TEST: MARIN NICASIO 2 I LOMBARD 2

Ten sam producent, identyczna cena 5999 złotych, praktycznie ten sam osprzęt, ale różny materiał ram. Marin Nicasio i Lombard to jednak bardziej rodzeństwo niż bliźniaki. Dwa rowery, dwóch użytkowników, ale z możliwością zamiany rowerów tak, by dało się je porównać. Oto podsumowanie wrażeń z jazdy.



PRAWIE BLIŹNIAKI

 

Oba napędy to połączenie szosowej Tiagry i korby FSA Omega, tworzące zestaw 2x10. Trudno zarzucić coś ich funkcjonalności. Zakres przełożeń w korbie 50/34 i kasecie 11–34 daje możliwości pokonywania sporych ścianek w górach i szybkich zjazdów po asfalcie. Niestety, przerzutka szosowa w terenie słabo się sprawdza. Na nierównościach łańcuch mocno skacze. Klamkomanetki hydrauliczne należą do najdłuższych, na jakich jeździliśmy, na szczęście kierownice mają krótki zasięg i nie sprawia to problemów. Kierownica ma lekką flarę 12’ i mały drop, jazda w dolnym chwycie jest więc wygodna. Hamulce hydrauliczne z podstawowej grupy Shimano działają zadziwiająco dobrze. Ponadto rowery oferują wiele opcji montażu akcesoriów, tj. błotników, bagażnika, dwóch bidonów. Fani bikepackingu na pewno będą zadowoleni. Producent pomyślał nawet o wewnętrznym prowadzeniu pancerza do regulowanej sztycy.

 

Marin - Lombard

Nasz Lombard był o rozmiar większy od Nicasio, ale niska główka sterowa maskuje różnicę.

 

Poza materiałem ramy rowery różnią się przede wszystkim geometrią. W Nicasio jest zdecydowanie bardziej wyprostowana, a przód roweru znajduje się wyżej. W tym samym rozmiarze Lombard jest niemal o 2 centymetry dłuższy (Reach 375 mm w Nicasio i 393,8 mm w Lombardzie!) i niemal półtora centymetra niższy (odpowiednio Stack to 575 i 561 mm, oba porównania dla 54 cm). Nic więc dziwnego, że Lombard, mimo szerszych seryjnie opon, jest bardziej sportowy. Fakt, że Nicasio ma minimalnie krótszy tył, nie ma na to wpływu.

 

Marin - Nicasio

 

LOMBARD 2

 

Marin - Lombard

 

Lombard ma lekką aluminiową ramę i karbonowy widelec, które w połączeniu z oponami 40 mm oferują komfort na najbardziej dziurawych nawierzchniach. Spore prześwity ramy pozwalają włożyć opony nawet o szerokości 45 mm.

 

Marin - Lombard

Łyse i szerokie opony Vee Tire mają decydujący wpływ na własności jezdne roweru.

 

Dzięki niemalże gładkiemu bieżnikowi opon Vee Tire G‑Sport Lombard radzi sobie nie tylko na szutrach, ale jest też szybki na asfalcie. Dzięki możliwości zamontowania błotników i bagażnika dobrze sprawdza się jako rower miejski lub turystyczny, i tak go głównie używałem.

 

Marin - Lombard

Korba FSA z tarczami 50/34 dobrze współpracuje z resztą napędu.

 

Mimo tego, że Lombard jest lżejszy (10,8 kg w stosunku do 11,6 kg), a Nicasio mniejszy o rozmiar (M, nie L), różnica w praktyce okazuje się mało dostrzegalna. Doceniłem za to możliwość przyjęcia praktycznie szosowej pozycji!

 

Marin - Lombard

Detal ma znaczenie! Nakrętka na śrubie ułatwia regulację kąta siodełka.

 

NICASIO 2

 

Marin - Nicasio

Nicasio to niemal klasyczny stalowy rower szosowy, tyle że na szerszych oponach.

 

Ramę Nicasio zaprojektowano pod długie dystanse, ale dzięki uśrednionej bazie kół rower jest bardzo zwrotny i łatwo się prowadzi. W połączeniu z karbonowym widelcem uzyskujemy bardzo komfortowego szutrowca. Widelec ma pozostawiony spory zapas rury sterowej, więc można ustawić bardzo wygodną pozycję dla osób jeżdżących turystycznie.

 

Marin - Nicasio

Także karbonowy widelec dzięki przygotowanym otworom zwiększa możliwości transportowe.

 

Sztywne osie dodatkowo usztywniają połączenie z kołami, dzięki czemu rower bardzo łatwo przyspiesza. Koła na piastach maszynowych i lekkie stożkowane obręcze dodają pancerności. Opony G‑one o szerokości 37 mm znakomicie sprawdzają się w terenie, jak i na asfalcie.

 

Marin - Nicasio

I Nicasio i Lombard mają zestawy dodatkowych mocowań do akcesoriów.

 

Niestety bieżnik jest na tyle delikatny, że po aktywnym sezonie może mało z niego zostać. Rama pomieści szersze opony. Na tył teoretycznie maksymalnie 40 mm, na przód nawet i szerszą, ale ograniczeniem może być przerzutka przednia. Siodło w rowerze należy do bardzo miękkich, kanapowcy na pewno je docenią. Testowany model miał tendencje do skrzypienia na nierównościach terenu.

 

Marin - Nicasio

Kierownica ma lekką flarę i jest kompaktowa, wygodna też w dolnym chwycie.

 

PODSUMOWANIE

 

Dwa podobne, choć w gruncie rzeczy różne rowery, dwie różne interpretacje koncepcji gravela. Nicasio to ukłon w stronę turystyki i komfortu, Lombard bliższy jest rowerowi szosowemu. Jednocześnie opcje montażu dodatkowego wyposażenia sprawiają, że decyzja dotycząca zastosowania będzie zależała od indywidualnych preferencji użytkownika. Konstrukcyjnie ograniczenia są bardzo zbliżone.

 

Marin - podsumowanie

 

Dowiedz się więcej na: marinbikes.com/pl

CENA: 5999 ZŁ

 

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ:

 

Omnibus: Test Graveli

Lubiąż na rowerze z Jacksonem w tle

PGR! Poland Gravel Race, czyli Przygoda Góry Rower

Komentarze do artykułu