Przychodzi trenujący do trenera…

Praktycznie każdy, kto zaczyna trenować z użyciem pomiaru mocy, stawia sobie podobne pytania. Mam już pomiar mocy, wiem, że trenuje się z użyciem stref, ale co dalej? Wskazania na ekranie komputera wariują, a po treningu dostaję taką ilość informacji, że nie wiem zupełnie co z nimi zrobić!






Naszym ekspertem jest trener Michał Bogdziewicz z bikeacademy.pl, trzykrotny mistrz Polski w maratonie MTB, zawodnik, trener, współtwórca Bike Academy  

 


BIKE: Strefy strefami, a wahania bieżących wskazań są tak duże, że utrudniają kontrolowanie treningu. Co można zrobić?

Michał Bogdziewicz: Rzeczywiście, rozpoczynając treningi z pomiarem mocy możemy początkowo być zdezorientowani wahaniami wskazań. Pierwsze odczyty wyraźnie pokażą, jak ważna jest jazda ekonomiczna, spokojne ruszanie, zaczynanie podjazdów z odpowiednio dobranym przełożeniem. Oczywiście, wahań nie unikniemy, ale możemy ułatwić sobie analizę wyników, odpowiednio zmieniając ustawienia wskazań w urządzeniu. Przede wszystkim warto zmienić moc z aktualnej na generowaną z ostatnich 3 sekund. Niektórzy zawodnicy korzystają z opcji 10 sekund, co przy krótkich interwałach jest przydatne, ale ja polecam wersję 3-sekundową. Już dzięki temu moc nie będzie aż tak bardzo „skakała”. Na pozostałe wahania najlepszym lekarstwem będzie... praktyka. Na tym między innymi polega idea wykorzystania pomiaru, aby wraz z liczbą przejechanych kilometrów uczyć się kontrolować moc, płynnie poruszać i zwiększać efektywność treningu.

 


Z jakich narzędzi warto korzystać do kontroli treningu i co można z podobnego zapisu pomiaru mocy wyczytać?

Istnieje wiele platform do kontroli treningów i analizy danych. Każdy producent danego urządzenia dodaje w pakiecie lub sugeruje korzystanie z tego czy z innego serwisu. Jednym z najpopularniejszych i ogólnodostępnych jest Strava (strava.com), która poza bardzo dobrą analizą danych treningowych jest również portalem społecznościowym. Użytkownicy ścigają się o zwycięstwa, tzw. KOM-y, obserwują treningi innych zawodników i udostępniają swoje. Poza wersją podstawową jest możliwość wykupienia wersji Premium, mającej funkcje, które wraz z pomiarem mocy stworzą solidne narzędzie treningowe, takie jak wskaźnik kondycji i zmęczenia (Fitness & fatigue), dokładniejsze niż po prostu ocena samopoczucia. Nie tylko moim zdaniem najbardziej profesjonalnym narzędziem do analizy treningowej jest obecnie TrainingPeaks (trainingpeaks.com). Tu również, jak w przypadku Stravy, korzystna jest opcja Premium. W tej opcji, mając dany plik, możemy uzyskać wszystkie informacje niezbędne do prawidłowego prowadzenia treningów. Za każdym razem istotne jest, aby trenujący wcześniej prawidłowo wprowadził do ustawień kompletne i prawdziwe dane, m.in. wagę, dane z badań wydolnościowych, czyli FTP, próg HR, oraz pozostałe zakresy. Dopiero wówczas analiza takiego pliku pozwala na odpowiednie wnioski, czyli możemy oszacować, jak ciężki był dany trening, ile minut/sekund jechaliśmy w danych strefach mocy oraz HR, jakie uzyskaliśmy średnie i maksymalne waty z treningu. Jednym słowem ocenić, czy trening przynosi efekty.

 


Warto korzystać z bardziej zaawansowanego oprogramowania?

Pytanie, co chcemy osiągnąć. Idea pomiaru mocy polega na uzyskaniu możliwości wnikliwszych analiz. Zawodnik, który ponosi koszt zakupu pomiaru, nie robi tego tylko po to, aby go mieć. Tym samym chcąc wiedzieć więcej, trenować mądrzej, w sposób ukierunkowany na konkretne cele, warto zaopatrzyć się w bardziej zaawansowane oprogramowanie. Poza kwestiami praktycznymi uzyskujemy też dostęp do wielu ciekawych informacji, np. zapisów wygranej Michała Kwiatkowskiego na mistrzostwach świata, czy też górskich etapów TdF. Zawodnicy regularnie umieszczają takie pliki, np. na Stravie.


„Zaawansowane oprogramowanie będzie szczególnie istotne w przypadku współpracy z trenerem personalnym, który, mając na bieżąco dostęp do danych, będzie odpowiednio układał plan treningowy i prowadził do wymarzonych sukcesów”