Standardy ścieżkowe potrzebne od zaraz!

Pasmo Rowerowych Olbrzymów, Singletrack Glacensis, Kaczawskie Single Tracki (to nie błąd w nazwie), Szczyrk Enduro Trails... Nie ma tygodnia, by nie otwarto nowych odcinków ścieżek gdzieś w Polsce, a docierają do nas wciąż infor- macje o kolejnych wykopkach. Nasza propozycja brzmi – czas na standaryzację!



Regularnie objeżdżamy większe i mniejsze fragmenty nowych polskich ścieżek, kolejne raporty możecie znaleźć na naszych stronach. Ilość cieszy, ale nie sposób oprzeć się wrażeniu, że warto byłoby też popracować nad jakością. Żebyśmy zostali dobrze zrozumiani – nie chodzi o narzekanie, ale o to, by było jeszcze lepiej. Problemem zresztą nie jest jakość jako taka (z tą zwyczajnie bywa różnie), lecz brak ogólnie przyjętych standardów. Wiele inwestycji jest zresztą całkiem nowych i warto potraktować ich niedociągnięcia jak choroby wie- ku dziecięcego, które z czasem zostaną wyeliminowane. Co więc ze standardami? Dla osób początkujących największym problemem mogą być oznaczenia tras kolorami, panuje w tym całkowita do- wolność. Dla przykładu czerwone i niebieskie trasy Glacensis to tylko kolory, barwa nie ma zupełnie związku z poziomem trudności, bo są to ścieżki łatwe. Jako niebieska oznaczona jest też Rock’n’Rolla z Szyndzielni, gdzie osoby zaczynające (i nie tylko) widziano sprowadzające rowery z niektórych band ze łzami w oczach. Wszystkich zainteresowanych zapraszamy więc do dyskusji. By jeździło się lepiej! To zresztą motto Tras Enduro Srebrna Góra, ale pasuje idealnie. I jeszcze jedno, w obecnych czasach stworzenie strony miejscówki ze wszystkimi potrzebnymi informacjami powinno być podstawą, a to także kuleje!

 

 

ZŁOTY STANDARD

Rozmawiamy z Kubą Jonkiszem, człowiekiem, który stoi za kilko ma polskimi projektami z Enduro Trails na czele.

BIKE: Według jakich kryteriów wyznacza się stopień trudności ścieżki i czy w ogóle istnieje coś takiego jak „standard”, na którym należy się opierać?


Kuba Jonkisz: „Standardów” jest parę, najpopularniejszy to 5-stopniowy system IMBA. Do kryteriów obiektywnych należą w tym przypadku średni i maksymalny spadek, typ nawierzchni, szerokość ścieżki i wielkość „nieomijalnych” przeszkód.


Czy możliwe jest wprowadzenie jednolitego standardu oznaczeń? Oczywiście, ale to kwestia ustępstw i dobrej woli, bo obecnie na świecie stosowane są różne systemy w różnych miejscach, a i te same są często różnie interpretowane. Nawet w obrębie najbardziej znanej aplikacji Trailforks funkcjonują dwa systemy: 6-stopniowy system wzorowany na IMBA (biały okrąg, zielony okrąg, niebieski okrąg, czarny diament, podwójny czarny diament i podwójny pomarańczowy diament dla tras PRO) oraz system angielski, 5-stopniowy (zielone, niebieskie, czerwone, czarne oraz pomarańczowe trasy PRO, np. Bike Park Wales). Na potrzeby oznaczenia ośrodka Enduro Trails wybrałem ten drugi, bo jest bardziej przejrzysty i trochę już znany z ośrodków narciarskich, gdzie stosuje się te same kolory dla oznaczenia trudności tras zjazdowych (w Bielsku-Białej jak na razie nie mamy trasy spełniającej kryteria PRO, np. trasy do zawodów dirt lub slope style czy pucharowej trasy DH, więc używamy czterech stopni). Niestety, jeden „standard” nie rozwiązuje sprawy całkowicie, bo np. interpretacja systemu IMBA w Finale Ligure kompletnie nie spełnia kryteriów opisanych przez IMBA, ani co do średniego spadku, ani przeszkód czy nawierzchni... Tamtejsze trasy są po prostu trudniejsze niż w opisie stopni. Jak na razie trzeba więc być czujnym! jednolitości brak nawet w obrębie jednego systemu.

Jak to powinno wyglądać w Polsce Twoim zdaniem?


Chyba jakoś tak, jak w Bielsku ;) Oby tylko konsekwentnie stosować kryteria obiektywne, czyli średni spadek, typ nawierzchni, przeszkody.

 

Kuba Jonkisz przy kopaniu Rock'n'Rolli

 

To także może cię zainteresować!

Czy kolarstwo górskie może jest niebezpieczne?

Kolarstwo górskie - ścieżki w przyszłości

Glacensis Flow Trip

Raport - polskie trasy na legalu

Komentarze do artykułu