BIKE FAMILY – PRZYCZEPKI NA HOL!

Przedwiośnie mignęło nam właśnie przed oczami i wiosna zaczęła już na dobre mościć się w okolicy. A to oznacza, że możliwość wyjścia na rower stała się realna. Dla rowerowych rodziców to w końcu okazja, by rowerowym bakcylem zarazić swoje pociechy.



Zanim przyjdzie upragniony dzień, że razem z dziećmi będzie można wyruszyć na pierwszą prawdziwą wyprawę, trzeba wybrać metodę transportu, która pozwoli realizować pasje bez konieczności pozostawiania pociech w domu. Oto krótki poradnik holowania przygotowany przez praktykującego rodzica.

 

PRZYCZEPKA

 

Najwygodniejszą metodą transportowania małego dziecka jest specjalna przyczepka rowerowa, np. taka jak Thule Chariot Sport (5319 zł, thule. com), która pozwala wozić już niemowlęta. Odpowiednie akcesoria, np. tzw. hamak, który montuje się w przyczepie, pozwalają przewozić je w pozycji leżącej, podobnie jak w klasycznym wózku. W przypadku Chariota (jest to już trzecia generacja modelu, dopracowywana przez lata) koła są dodatkowo amortyzowane, zawieszone na resorach piórowych, które mają regulowaną twardość. Co ważne ze względów praktycznych, przyczepka ma w komplecie zestaw dodatków rowerowych, ale i spacerowy (małe, przednie kółka), co pozwala używać jej jako wózka. Dokupić też można zestaw biegowy (duże poło wyprzedające przyczepę), jak i do nart biegowych (nartki montowane w miejsce kół i uprząż do ciągnięcia), dostajemy więc sprzęt całoroczny dla aktywnego rodzica. Przyczepa również łatwo składa się na płasko (wersja na jedno dziecko zmieściła mi się w pionie w bagażniku Suzuki Swift), co ułatwia transport i przechowywanie.

Najczęstszy komentarz, jaki słyszałem zwykle od starszych pań, brzmiał: „Czy dzieci mają czym oddychać?". Otóż, mają. W nowym modelu okna są wyjmowane, w zestawie jest też roleta słoneczna. Uwaga na marginesie – dzieci, gdy tylko mogą, nie chcą już leżeć, wolą siedzieć i rozglądać się. Gdy się znudzą, mogą wygodnie spać, zdecydowanie wygodniej niż w foteliku, są też lepiej chronione przed warunkami zewnętrznymi. Ciekawostka? Thule w wersji pojedynczej zmieści się na łatwych ścieżkach. Sprawdzone na Singltreku pod Smrekiem!

 

Przyczepki

 

Wariant bardziej wyspecjalizowany przyczepki rowerowej to Singletrailer Tout Terrain (5555 zł, tout-terrain.de), jedyna przyczepka podwieszana z jednym kółkiem, która pozwala wjechać także na trudniejsze szlaki. Wszystko dzięki konstrukcji i amortyzacji (skok 160–200 mm). Przyczepka jest lekka (9,5 kg), a dzieci chroni stalowa klatka (lekkie rurki Cr-Mo!) i pięciopunktowe pasy bezpieczeństwa. Bez problemu znajdziecie w sieci zdjęcia z centrum ścieżkowego, pokazujące rodziców, którzy pokonują je z dziećmi.

 

FOTELIK

 

Przyczepki - foteliki

 

Przy całym entuzjazmie dla przyczepek (mam dwie, pojedynczą i podwójną, obie stosuję) przyznać muszę, że nie zawsze są rozwiązaniem idealnym. Powód dość prozaiczny – ilość miejsca, które zajmują. Dotyczy to zarówno ich magazynowania, jak i faktu, że zanim się wyruszy, trzeba je złożyć (chyba, że stoją już złożone w dużym garażu) i zawsze podłączyć do roweru. Taki ,,zestaw", przypominający pociąg, ma sporą długość i tym samym w mieście, np. na dojazdy do przedszkola, superwygodny nie jest. Najwygodniejszym rozwiązaniem będą foteliki montowane z przodu (małe dzieci) albo z tyłu, gdzie standardowo udźwig konstrukcji jest większy i wynosi najczęściej ok. 20 kg. Za pierwszą wersją przemawia fakt, że dzieci mają lepszy widok, za drugą wygoda. Jeśli wybierzemy ,,wszystkomający" fotelik typu Thule Yepp Next Maxi (619 zł, thule.com), dostajemy wygodne narzędzie transportowe. W tym przypadku oznacza możliwości dostosowania do wzrostu dziecka (regulowane podnóżki), szybki montaż na bagażniku (plus zabezpieczenie zamkiem z kluczem i paskiem do sztycy), amortyzację dzięki wyściełaniu i pasy z magnetycznym zapięciem (ale zabezpieczone przed rozpięciem). Wysoki zagłówek sprawia, że dziecko może spać (to typowe przy każdym dłuższym wypadzie).

 

HOL ROWEROWY

 

Przyczepki - hol


W końcu jednak przyjdzie moment, w którym dziecko samo zacznie jeździć. Najpierw na biegówce (da się ją przewozić z tyłu przyczepki), potem na coraz większych rowerach z pedałami. Warto jednak pamiętać o możliwościach małego kolarza i odpowiednio przygotować się na jego wyczerpanie. Można w takiej sytuacji zastosować hole rowerowe różnego typu. Najpopularniejsze to Trail Gator (269,99 zł, trail-gator.com) i Peruzzo Trail Angel (199 zł, peruzzosrl.com), ale najciekawszy technicznie jest hol Follow Me (999 zł), dodatkowo osłaniający rower dziecka z boku. Podobne hole pozwalają na ciągnięcie dziecka o wadze ,,systemowej" z rowerem do 45 kg, wszystkie też można zdemontować.

 

ROZSĄDEK

 


Podstawą dobrej zabawy, bez względu na wybraną opcję, będzie rozsądne zaplanowanie wycieczki. Przyczepa jest najbardziej uniwersalna w przypadku dłuższych wypraw, pozwala też na zabranie dodatkowego bagażu. Fotelik sprawdzi się na krótkich dystansach, hole to taki trochę wariant awaryjny, gdy małemu kolarzowi brak już sił. W razie problemów zawsze pomoże zatrzymywanie się i dodatkowe atrakcje, np. plac zabaw, a już szczególnie lody!

 

Szerokości!

 

Dowiedz się więcej:

 

thule.com

tout-terrain.de

peruzzosrl.com

trail-gator.com

 

Przeczytaj również:

 

Technika E-jazdy: nowy styl podjeżdżania

Trans Angeles story

Beskidy MTB Trophy 2019 - Najbardziej kultowa!

 

Komentarze do artykułu