Beskidy MTB Trophy 2019 – najbardziej kultowa!

Chcesz wystawić swoje możliwości organizmu na próbę, sprawdzić się w trudnych warunkach, przejść na inny poziom jeżdżenia czy po prostu doświadczyć gór w wersji instant? – wybierz Beskidy MTB Trophy!



Beskidy MTB Trophy

Termin: 20 do 23 czerwca

Długość: 280 km

Przewyższenia: 10600 m

 

Nieustająco od ponad 10 lat ta etapówka przyciąga prawdziwych smakoszy jazdy MTB w górach. Tak mógłby zabrzmieć początek, ale uwierzycie, że będzie to już edycja 13 kultowej imprezy? Start każdego etapu z Istebnej w otoczeniu wymagających Beskidów, ponadto dostępność szlaków o różnej skali trudności powoduje, że Trophy stało się przepisem na udany przedłużony weekend. Obecnie możemy dopasować formułę startu do naszych możliwości, wybierając pomiędzy dystansem Classic (długi) a Mega (krótszym), a także decydując się na jazdę solo lub w teamie. Na jedno z pewnością nie będziecie mieć wpływu – pogoda w Beskidach potrafi rozdawać karty. Upał, ulewy, grad, wiatr czy zimno potrafi złamać najwytrwalszych. Ale czy nie tego właśnie tam szukamy?

 

Beskidy MTB Trophy 2019

 

 

Tak opisuje ją sam organizator na stronie imprezy: "Beskidy MTB Trophy. Dość powszechna jest opinia, że przewyższa ona wszystkie inne polskie wyścigi pod względem trudności. Co więcej, nie musi się też wstydzić swoich „starszych braci” – znanych i cenionych na świecie europejskich etapówek. Komuś może przeszkadzać brak ciągnących się w nieskończoność alpejskich podjazdów. Jednak Beskidy mają na ten niedostatek solidną odpowiedź – nieprzewidywalność, dzikość, ukryte w głuszy, bardzo wymagające trasy, czekające na wszechstronnych zawodników, którzy nie wymiękają nawet w najmniej sprzyjających warunkach pogodowych, z których znane są te góry. Wystarczy wymienić nazwy takie jak Stożek czy Wielka Racza – znaki rozpoznawcze wyścigu, które wywołują ciarki na plecach u tych, którzy mieli okazję się z nimi zmierzyć. Dla niektórych pokonanie ich to kwestia honoru, dla innych niewyrównane rachunki z poprzednich edycji. Niewątpliwie zwycięstwo w tym wyścigu to w dużej mierze kwestia silnej woli i tego, jak radzimy sobie z kryzysami w trakcie jego trwania. Zawodnicy, których charakteryzuje silna psychika są „namaszczeni” do tego, by sprostać niełatwym sytuacjom, które Beskidy serwują w dużej dawce."

 

 

Beskidy MTB Trophy 2019

 

 

Anna Sadowska, nasza ekspertka od maratonów, zawodniczka i trenerka (Bike Atelier Team), tak opisała Trophy: "Trophy dostarczyło mi każdych możliwych emocji. Startowałam kilka raz, zarówno z nastawieniem byle dojechać, jak i stricte sportowym „wygrać”. Zdarzały mi się też starty typu „a przejdę sobie 1-2 etapy i się wycofam”, jak i takie gdy zakładałam luźne spodnie i zabierałam 17 kg fulla enduro myśląc sobie „to będzie zabawa”. Trasy z ostatnich kilku lat pokonuję często na treningach. W mojej ocenie jest to najtrudniejszy wyścig etapowy w Polsce, oczywiście w wersji długiej i solo. Dlaczego?  Składa się na to kilka elementów. Jazda po Beskidach jest wymagająca. Kamienie, korzenie, dzikie ścieżki, podjazdy +20% są tu codziennością, a zdarzają się i ściany płaczu z nachyleniem rzędu 35%. Na zjazdach bez dobrej techniki można stracić całą wypracowaną przewagę z podjazdu, a bez bardzo dobrej techniki jazdy po kamieniach złapanie gumy nie będzie trudne. Wasz rower będzie Wam wdzięczy jak już skończycie, choć w zależności od ilości błota i pogody może domagać się codziennego serwisu, Wasze mięśnie, wytrzepane plecy i ręce na długich zjazdach będą boleć na pewno. Nie wiadomo tylko jak bardzo. Warto się przygotować kondycyjnie do tego wyścigu. Tak samo jako warto choć raz go przejechać. Nie pożałujecie, a jest spora szansa, że będziecie chcieli wrócić."

 

Warto wziąć do serca rady mistrzyni, jeśli planujecie start!

 

 

Beskidy MTB Trophy 2019

 

 

Beskidy MTB Trophy 2019

Etapy tylko cztery, albo aż cztery, a same już nazwy, to czysta poezja. Zaczyna się od Skrzycznego - poszczególne odcinki nazwano tak właśnie jak dominujący nad etapem szczyt - góry, której sama nazwa wywołuje dreszcze, a szczyt, widoczny z daleka, wzbudza respekt. Etap drugi Javorovy, czyli wypad na czeską stronę, czyli tym razem odwiedziny miejscówki popularnej wśród endurowców. Zdecydowanie na rowerach z mniejszym skokiem łatwiej nie będzie, a i po drodze do pokonania jest kilka innych szczytów! Trzeci to już wypad w przeciwną stronę, czyli na Rysiankę, szczyt, którego wysokość przekracza 1300 metrów. I wreszcie finalny czwarty, czyli Czantoria. Jeśli boją się jej zjazdowcy, to nic dziwnego, że i maratończycy będą mieli co robić!

 

Zainteresowani? Więcej informacji: mtbtrophy.com

 

 

Beskidy MTB Trophy

Komentarze do artykułu