TECHNIKA E-JAZDY – NOWY STYL PODJEŻDŻANIA

E-MTB oznacza maksymalizację przyjemności z jazdy przede wszystkim pod górę. Odpowiadają za to silniki, których moc jest łatwo kontrolować, oraz dopracowane, sportowe geometrie.



Pedałowanie zostaje przekształcone w nieustające parcie do przodu i nieprawdopodobną trakcję. Wielu producentów łączy swoje zdobycze i doświadczenia w dziedzinie zawieszenia, geometrii i kinematyki z wprowadzaniem najnowszej generacji silników, uzyskując hybrydę, która oferuje to co najlepsze z obu światów.

Zaczynamy od podstaw, ponieważ poza standardowymi umiejętnościami obsługi roweru (hamulców, amorów i sztycy) dochodzi jeszcze manetka do wybierania stopnia wspomagania. Poza tym warto wiedzieć, że w paru detalach technika jazdy na elektryku różni się od techniki ujeżdżania tradycyjnego roweru. Wiedzieliście na przykład, że podjeżdżanie może być łatwiejsze, gdy się hamuje? Albo że podobnie jak w przypadku snowboardu obowiązuje zasada „nogi z przodu”? O tym wszystkim dowiecie się, studiując kolejne odcinki naszego cyklu. Do tego od razu kilka przykładów zastosowania – jak pokonywać progi pod górę i serpentyny. Bawcie się dobrze!

 

E-technika podjeżdżanie

 

1. PODSTAWY

 

Zapraszamy do zabawy ze stopniami wspomagania, pedałami, taktyką hamowania. Kto chce przeżywać flow także pod górę, powinien popracować nad koordynacją. Poznajcie najważniejsze zasady.

 

E-technika podjeżdżanie

 

KTÓRY PEDAŁ Z PRZODU?

 

Zaczynamy od odpowiedzi na to pytanie, ponieważ gdy przestanie się pedałować, znika i wspomaganie. By bez problemu podjeżdżać sekcje trudniejsze technicznie, należy wiedzieć, która noga powinna znajdować się z przodu, a która z tyłu. Podobnie jak w przypadku osób prawo- i leworęcznych, czy też dyscyplin deskowych/ skejtowskich, każdy ma swoją preferowaną stronę. Trialowcy mówią o „dobrej” albo „złej” nodze. Ta „dobra" powinna znajdować się z przodu, zarówno na podjazdach, jak i podczas toczenia się.

 

PRZEŁOŻENIE

 

Ważne w pedałowaniu jest też przełożenie, czyli wybrany bieg. Kompromisem będzie któryś z biegów średnich. Tym razem ponownie sięgamy do trialowych mądrości po wskazówkę – dobry bieg do uczenia się to taki, w którym z połową obrotu pedału przejeżdżamy długość roweru. W zmierzeniu pomoże punkt orientacyjny na ziemi.

 

E-technika podjeżdżanie

 

KOKPIT

 

W rowerach elektrycznych ustawienie kokpitu jest szczególnie istotne, bo obok standardowego wyposażenia dochodzi jeszcze manetka do wyboru trybu wspomagania. Powinna być ustawiona tak, by była łatwo osiągalna kciukiem. Oczywiście pozycja dźwigni hamulcowej jest jeszcze ważniejsza – powinna pozostać w tej, do jakiej jesteście przyzwyczajeni.

 

PALCE NA HAMULCACH

 

Zawsze! Także pod górę. "Brake Move Control" to technika zaczerpnięta z gokartów. Dajemy gaz do dechy i prędkość dozujemy tylko za pomocą hamulców. Im trudniejszy teren, tym ważniejsza jest ta metoda. W ten sposób napęd silnika jest utrzymywany, a opony mają przyczepność. Pedałować należy na miękkich przełożeniach, a na sekcjach wolniejszych, trailowych, dosłownie hamować. W ten sposób najdłużej utrzymacie wspomaganie!

 

E-technika podjeżdżanie

 

SIEDZIMY!

 

W przeciwieństwie do klasycznej techniki podjeżdżania w e-MTB dochodzi dodatkowy aspekt – silnik pozwala na pokonywanie zupełnie innych wzniesień. Ograniczeniem pozostaje tylko trakcja tylnej opony. Jak przełożyć dodatkową moc silnika na trakcję?

To jasne – siedząc! To podstawowa pozycja na podjazdach.

 

E-technika podjeżdżanie

 

2. PRÓG

 

Ścieżki flow, także pod górę, nie oznaczają braku przeszkód. Kto nie chce zsiadać z roweru i utrzymać flow, powinien nauczyć się je pokonywać.

 

Jadąc pod górę, bawimy się środkiem ciężkości, a ustawienie pedałów decyduje o tym, czy przejedziemy, czy też nie. Tu zalecany jest bieg treningowy, o którym wspominaliśmy. Pozycja wyjściowa siedząca, lekko pochylona do przodu…

 

E-technika podjeżdżanie

 

...na około długość roweru przed przeszkodą „zła” noga  z przodu. By zacząć sekwencją ruchową, naciskamy energicznie na pedał i jednocześnie podrywamy mocno przednie koło. Jeśli czasowo wszystko się zgra, przednie koło trafi akurat tuż za przeszkodą. „Dobra” noga jest teraz z przodu. W zależności od wysokości przeszkody jedziemy dalej na siedząco lub stojąco.

 

E-technika podjeżdżanie

 

Naciskając „dobrą” nogą na pedał i odciążając tył, pokonujemy przeszkodę i pedałujemy dalej.

 

E-technika podjeżdżanie

 

3. ZAKRĘT

 

O sukcesie decyduje tu ustawienie pedałów, poczucie równowagi i użycie hamulców. Im bardziej ciasny i stromy zakręt, tym precyzyjniej trzeba działać.

 

Wspomaganie otwiera tu zupełnie nowe możliwości. Na klasycznym rowerze zbyt wielu serpentyn, ze względu na potrzebną siłę, ale i trakcję, nie da się pokonać. W e-MTB silnik napędza stale, tym samym zapewniając trakcję.

 

E-technika podjeżdżanie

 

Pokonywanie zakrętu wygląda następująco. Najważniejsze jest dobranie sekwencji pedałowania z wjazdem w zakręt ze „złą” nogą z przodu. Kolejne pół obrotu pedałów wprowadza w zakręt. Dalej trzymamy kierunek.

 

E-technika podjeżdżanie

 

Dociskamy rower aktywnie do kierunku zakrętu. W zakręcie „dobry” pedał jest z przodu, w ten sposób można w sposób kontrolowany wyjechać z zakrętu i przygotować się do kolejnej przeszkody. Co istotne, im ciaśniejszy zakręt, tym ważniejsze hamulce. Dzięki nim łatwiej jest kontrolować moc silnika, a tym samym trakcję.

 

No, to do roboty! Ciąg dalszy nastąpi.

 

Przeczytaj również:

 

Bike pod prądem - siłacze

Bez prądu daleko nie pojedziesz, czyli elektroniczne hity 2019

Trans Angeles story

 

Komentarze do artykułu