FIRST RIDE: YT IZZO PRO RACE

Na dzień przed planowanym urlopem dostałem YT do przetestowania. Niby super, miałem w planach 6 dni na rowerze, w różnym terenie, ale z drugiej strony… brać na wyjazd zupełnie nowy i nieznany rower? Ryzykując, że długo planowany urlop może się nie udać? Trudno, kto nie ryzykuje, ten szampana nie pije. Zaryzykowałem i z każdym dniem chętniej zamiast pić szampana, to się nim oblewałem. Ponieważ YT Izzo okazał się rowerem prawie doskonałym.



PROSTOTA NA BOGATO

 

Pierwsze wrażenie? Piękno ukryte w prostocie. Od razu w oczy rzuca się ostra jak maczeta górna rura, która płynnie przechodzi w górną część wahacza. Zresztą jest to wizytówką tego modelu. Do tego cały rower pomalowano w czarny mat i jedynie dla kontrastu znajdziemy odrobinę szarego (niestety lakier jest słabej jakości i bardzo szybko się rysuje, warto więc przed pierwszą jazdą okleić rower folią). Stylistyka jak w nowym BMW X6. Bogato, bo i cena za rower słuszna, w tej wersji trzeba wyłożyć 5299 euro.

 

YT Izzo Pro Race

Pierwsze wrażenie? Piękno ukryte w prostocie. Od razu w oczy rzuca się ostra jak maczeta górna rura Izzo.

 

ZAWIESZENIE

 

Amortyzator, tłumik i sztyca ze stajni Foxa to wybór oczywisty. Nic lepiej nie pasuje do czarnego jak złota Kashima. Chociaż kolor w tej sytuacji to ledwie dodatek, w końcu chodzi przede wszystkim o jakość pracy. Przedni amortyzator Fox Float 34 ze skokiem jedynie 130 mm przy odpowiedniej regulacji absolutnie nie ogranicza w żadnym terenie, a w polskich warunkach nie ma również mowy o tym, żeby zabrakło skoku. To w końcu rower z grupy trail, a nie enduro czy freeride.

Taka sama sytuacja jest z tyłem, gdzie do dyspozycji również mamy wyłącznie i aż 130 mm skoku blokowanego z manetki Twistloc. Jako gość, który zdecydowanie preferuje zjazdy (podjazdy to raczej przykry obowiązek), żeby dojechać na zjazd, w pierwszej chwili uznałem, że blokowanie w ten sposób ramy to jedynie dodatkowy przewód przed kierownicą i zbędny gadżet. Po 6 dniach, 150 km i 6500 m w pionie z korby moja opinia zmieniła się diametralnie. Pełna blokada skoku w rowerze typu trail to absolutny „must have”.

 

YT Izzo Pro Race

Blokada tłumika w gripie nie jest idealna, łatwo ją niechcący uruchomić.

 

KOMPONENTY

 

Za napęd w YT odpowiada karbonowy Sram X01 Eagle, który z kasetą 11–50 i perfekcyjnie płynną pracą biegów pozwala podjechać wszystko i wszędzie. Mimo że YT dysponuje sztycą swojej produkcji, designerzy i tak zdecydowali się na wybór jednej z najbardziej niezawodnych na rynku, czyli Fox Transfer, która w nowej wersji działa jeszcze płynniej, a typowy luz jest praktycznie niewyczuwalny. Zaskakuje niektórych może szerokość kierownicy, która w serii ma 760 mm, co znacznie przekłada się na nerwowość prowadzenia podczas zjazdów rowerem w ciężki teren.

Wśród komponentów spod znaku Sram znalazły się również hamulce z nowej serii G2, które okazały się najsłabszym punktem roweru. O ile sam model jest bardzo dobry (i tak jak w poprzednich latach posiada świetną regulację skoku klamki działającą o wiele lepiej niż w hamulcach Shimano), o tyle zastosowanie organicznych klocków odbiera cały urok. Hamulce w mokrych warunkach i po dłuższym zjeździe wyczuwalnie traciły moc, a klamka robiła się nieco gumowa.

 

YT Izzo Pro Race

Bardzo lekkie koła DT Swiss mają wybitny wpływ na prowadzenie roweru.

 

ROZWIĄZANIA TECHNOLOGICZNE

 

Konstruktorzy spod znaku YT, żeby skonstruować rower jeszcze bardziej wszechstronny i uniwersalny, zastosowali rozwiązanie typowe dla modeli marki (jak np. w YT Jeffsy), czyli zmienną geometrię poprzez obrócenie tulejek montażowych tłumika. Dzięki czemu możemy albo nieco wypłaszczyć rower i nadać mu bardziej agresywny charakter, albo nieco spionizować główkę i podnieść suport. Zabieg trwa chwilę i pozwala na zmianę w zakresie 0,5 stopnia, przy czym wyjściowy kąt główki to 66 stopni i z takim kątem odbywał się test roweru. W temacie ramy warto jeszcze wspomnieć o stosunkowo krótkim tyle, wynoszącym zaledwie 432 (aż do rozmiaru L), dzięki czemu rower znakomicie wyrywa się do manuala, co w technicznym terenie jest bardzo przydatne. Jedynie rowerzyści z dużym rozmiarem stopy mogą odczuwać krótką odległość piasty od suportu.

 

YT Izzo Pro Race

Cały rower pomalowano w czarny mat i jedynie dla kontrastu znajdziemy odrobinę szarego.

 

PODSUMOWANIE

 

Katalogowa waga roweru bez pedałów wynosi zaledwie 12 kg w rozmiarze M i jest tak niska głównie za sprawą bardzo lekkiego zestawu kół DT Swiss XMC 1200 (1435 g zestaw) na karbonowych obręczach. Nasza testówka w rozmiarze L (bez pedałów) ważyła dokładnie 12,35 kg.

 

 

CENA: 5299 euro
SKOK: 130/130 mm
ROZMIAR KÓŁ: 29”

 

 

Wydając 23 000 zł (5299 euro x 4,4 zł) otrzymujemy piękny, bardzo lekki rower ze świetnym zawieszeniem, perfekcyjnie działającym osprzętem, ale nieco słabym lakierem i kiepskimi hamulcami. Mimo tych drobnych mankamentów, z którymi łatwo się uporać, producent oddaje w nasze ręce uniwersalną maszynę do jazdy na co dzień.

 

Dowiedz się więcej na: yt-industries.com

Zobaczcie naszą prezentację modelu

 

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ:

 

Nieprzewidywalne warunki i heroiczna walka o medale MŚ w DH w Leogangu

Multi-kulti: Test elektrycznych hardtaili

Dobrze wykonana robota: Dandy Horse Wheels

Komentarze do artykułu