Turystyka czy ściganie? Kobiety na rowery, cz. 3

W kolejnej odsłonie naszego minicyklu przedstawiamy odpowiedzi trzech kolejnych koleżanek, które jeżdżą na rowerach, na nasze pytanie. "Turystyka czy ściganie" to było tylko pierwsze z nich!



CZEGO DZIEWCZYNY SZUKAJĄ I CZEGO OCZEKUJĄ OD JAZDY NA ROWERZE?

 

Wszystkim zadaliśmy ten sam zestaw trzech pytań:

1. Interesuje cię ściganie czy turystyka? A może jedno i drugie?

2. Jeśli nie ścigasz się, to dlaczego?

3. Jak wyobrażasz sobie idealny dzień na rowerze?

 

 

 

Lidia Popłonyk, Wrocław, stała bywalczyni Ślęży i Raduni i tamtejszych ścieżek

1. Czy interesuje Cie sciganie czy turystyka?
Mnie osobiście interesuje stricte turystyka. Ściganie na chwilę obecną zupełnie nie.



2. Jesli nie scigasz sie to dlaczego?
Nie ścigam się z kilku względów. Na rowerze jeżdżę od kilku miesięcy i jestem początkującym endurowcem/riderem 😉- to pierwsza kwestia.
Druga to taka, że duch rywalizacji zupełnie mnie nie kręci i wydaje mi się, że mi nie służy. Podczas jazdy na rowerze nie lubię czuć czyjegoś oddechu na plecach, czy też presji czasu. Jestem raczej fanką długich wyczerpujących tripów, na tak zwanego „dzikusa”. Lubię nieznane, lubię przygody i kocham ciszę w górach.



3. Jak wyobrazasza sobie idealny dzien na rowerze?
Idealny dzień na rowerze to podróż w nieznane. Pobudka o świcie, mapa w rękę i koniecznie kawa na Orlenie (uwaga lokowanie produktu 😉 ). Oczywiście taki dzień nie może być idealny bez bandy przyjaciół. Jedziemy odkrywać nowe, gdzieś w góry, gdzieś….. gdzie jeszcze Nas nie było.


Jeździmy po tzw „dzikusach” nie wiedząc, co kryje się za zakrętem, drzewem, czy przysłowiową „górką”. Dzień jest satysfakcjonujący wtedy, gdy wyjechaliśmy bladym świtem, a wracamy z czołówką na czole, a poziom zmęczenia sięga Zenitu 😉


Po spełnieniu powyższych warunków pogoda nie ma najmniejszego znaczenia.

 

 

Dorota Juranek, Katowice, pisze regularnie do Bike i  Tour, znana też jest jako blogerka Mamba on Bike

1. Czy interesuje Cie ściganie czy turystyka? czy tez to i to?

Mimo iż mam na kącie całkiem sporo maratonów i wyścigów enduro, to tak naprawdę nigdy w tym wszystkim nie chodziło mi o ściganie się. Nie potrafię mieć tej napinki, odpowiedniej motywacji, nie mam potrzeby rywalizacji i udowadniania sobie czy komuś czegokolwiek. Lubię jeździć, po prostu, lubię poznawać nowe trasy, lubię na nowo odkrywać te znane. Kontakt z przyrodą, ludźmi i samym sobą, to dlatego wsiadam na rower. Czy to turystyka? Nie wiem? Ciężko mi moje jeżdżenie wkładać w jakieś schematy.

 

2. Jeśli nie ścigasz się to dlaczego?

Bo nie potrafię. Jestem miękka faja i szybko się poddaje, nie mam motywacji do ścigania, bo jeżdżę na rowerze z zupełnie innych pobudek niż rywalizacja czy bicie kolejnych rekordów.

 

3. Jak wyobrażasz sobie idealny dzień na rowerze?

Od rana do wieczora, z widokami, z ważnymi dla mnie osobami. Nie ważne gdzie, ważne jak. Dobrze, gdy przy okazji zaliczy się wschód lub zachód słońca, a jak obydwa, to już wygrałam życie.

 

Fot. facebook.com/marta.smolarska

 

Marta Smolarska, Katowice

1. Czy interesuje Cie ściganie czy turystyka? czy tez to i to?

Ja nie lubię się ściągać, a może bardziej - nie potrafię tego robić. Większość czasu spędzamy na wycieczkach bez sztywnego planu.

 

2. Jeśli nie ścigasz się to dlaczego?

Rywalizacji trochę jest, mówimy na to rejsing, zwykle ustawki na twisterze 😉 . Testujemy kto jest szybszy, zdolniejszy i robi lepsze sztuczki 🙃 .

 

3. Jak wyobrażasz sobie idealny dzień na rowerze?

Zawsze w dobrej ekipie, więc uśmiech nie schodzi z twarzy. Idealny dzień na rowerze to przede wszystkim pozytywni ludzie i góry. Skill i kondycja rośnie przy okazji 😁

 

Poprzednie części naszej serii możecie znaleźć pod linkami

Kobiety na rowery, cz. 1

Kobiety na rowery, cz. 2

Komentarze do artykułu