PUMPTRACK jest dobry na wszystko!

Na początku maja instruktorzy kolarstwa grawitacyjnego, Piotr Krajewski, Natalia Budner i Jan Kiliński, ruszyli w trasę po pumptrackach „Pump Tour z Dartmoor Bikes”. Założeniem projektu było zatrzymanie się w pięciu miejscach, przy najciekawszych pumptrackach zrealizowanych przez BTProject.eu, poprowadzenie lokalnych szkoleń i zorganizowanie osiedlowych ściganek.



Przystanek Toruń


Pierwszym przystankiem był Toruń. Przy szkole na osiedlu Rubinkowo znajduje się nie jeden, ale aż trzy pumptracki! Dla najmłodszych przewidziana jest prosta, mała pętla z niedużymi falkami i łagodnymi bandami. Idealne miejsce na pierwsze kroki już na rowerkach biegowych. Obok jest większy pumptrack dla tych, którzy jeszcze trochę boją się sporych przeszkód. I wreszcie prawdziwa wisienka na torcie, czyli duży, flowowy pump pełen stolików, wysokich zakrętów i potężnych falek. Taka konfiguracja zapewnia dobrą zabawę każdemu, a poszczególne pętle nie są obarczone wytycznymi budowania „dla wszystkich”. Obiekt jest wyjątkowy również dlatego, ze znajduje się na terenie szkoły, zaraz obok bieżni, boiska i skateparku. Takie umiejscowienie jasno pokazuje, że pump jest aktywności o zdecydowanym zacięciu sportowym. Cieszy fakt, że lokalne władze też to widzą.

 

Pumptrack

 

SZKOŁA JAZDY

 

Skąd jednak bierze się przekonanie o wspaniałych korzyściach, czy pump nie jest przeceniany i jak zdobyte umiejętności mogą przełożyć się na jazdę w bardziej naturalnym terenie? Zdaniem instruktorów Dirt It More pumptracki słusznie cieszą się dobrą opinią i mają przełożenie na niemal każdy rodzaj kolarstwa. Po pierwsze, pumptrack uczy, jak lepiej „czuc rower". Żeby sprawnie poruszać się po torze, musimy dokładnie wiedzieć, gdzie stykają się z podłożem przednie i tylne koło. Czując odpowiednio rower, zdecydowanie łatwiej złapać rytm pompowania i precyzyjnie trafiać w każdą nutę, a raczej falkę. To jest jak z grą na instrumencie. Na początku każdy trochę fałszuje, dopiero odpowiednia liczba wyjeżdżonych kółek pozwala poczuć flow.

 

Pumptrack


Po drugie, osoby, które jeżdzą na pumpie, dużo lepiej radzą sobie w górach. Trzymanie rytmu przejazdu, kontrola nad podbijaniem kół przez zmiany terenu to umiejętności, które już po pierwszych metrach przejazdu pokazują, kto już pompował. Kolejnym plusem jest zwiększenie wytrzymałości na rowerze. Kto kiedykolwiek jeździł po pumptracku, ten wie, że po szybkich dwóch pętlach dyszy absolutnie każdy. Jazda angażuje praktycznie całe ciało, mamy tu naprzemiennie ruchy ciągnięcia i pchania rękami i nogami, które spięte są ze sobą napiętym grzbietem i mięśniami brzucha. To generuje ogromne zapotrzebowanie mię- śni na tlen. Już po kilku treningach poczujemy zwiększenie wytrzymałości, a dodatkowo zadbamy o wzmocnienie wszystkich mięśni, które biorą czynny udział w jeździe w terenie.
Pump to jednak nie tylko proste, ale i zakręty. I na tym polu również możemy poprawić technikę jazdy. Im szybciej jeździmy, tym większym problemem okazuje się prędkość wejścia i wyjścia z zakrętu. Możemy zapomnieć o ścinaniu czy nieprawidłowej pozycji w bandzie. Musimy pozostać skupieni cały czas i myśleć o każdym kolejnym ruchu.

 

Pumptrack

 

PUMP IT!


O technice pompowania pisaliśmy już w Lekcjach Skilla z Dartmoor Bikes, warto jednak przypomnieć podstawy i najważniejsze elementy. Pompowanie to w dużym skrócie odciążanie roweru na każdym podjeździe na falkę i dociskanie na każdym zjeździe. Największe przełożenie na prędkość ma dociskanie tylnego koła i ciężar ciała przyłożony do tego miejsca. Zadaniem rąk jest przede wszystkim dbałość o nieodrywanie się przedniego koła, a nie przenoszenie ciężaru z ciała na przednie koło. Musimy pamiętać, że na pumptracku nie wachlujemy ciężarem między przodem i tyłem. Nasze ruchy nad rowerem powinny przebiegać na linii góra – dół. Pamiętajmy, że w nogach i rękach mamy naprawdę duży zakres ruchu, wykorzystujmy go, prostując kończyny przy dociskaniu roweru i podciągajmy rower blisko ciała, wciągając go na falkę.

 

Pumptrack


Przystanek w Toruniu uświadomił nam, że takie miejsca, jak obiekt zlokalizowany przy szkole, mają ogromny wpływ na sprawność młodzieży. Kilkadziesiąt osób, które pojawiły się na miejscu, poruszały się po torze sprawnie i płynnie. Nie miały problemów z pompowaniem, a duża część nawet świetnie skakała. Takie obiekty jak pumptrack wprowadzają zmiany w miejscach, w których powstają, i pozytywnie wpływają na zdrowie oraz sprawność osób z okolicy.

 

Pumptrack


W następnym odcinku opowiemy wam, jak wyglądał przystanek w Poznaniu i podsuniemy propozycje na spędzanie czasu na pumptracku. Poza pompowaniem można tam robić jeszcze parę innych rzeczy.

 

Przeczytaj również:

Rodzinna miejscówka - Myślenice

Haibike Flyon Xduro Nduro 10.0 - więcej mocy na dłużej?

Godziek Brothers