Godziek Brothers

Dwaj najbardziej znani rowerowi bracia w Polsce, Szymon „Szaman” i Dawid „Szamanek” Godziek to zawodnicy najwyższej światowej klasy. Tym razem spotkaliśmy się z nimi nie na zawodach Red Bull Rampage, Crankworx czy FMB World Tour, ale w zupełnie niezobowiązującej atmosferze, by porozmawiać nie tylko o rowerach.



 

Spotkaniu pomógł przypadek. Umawialiśmy się na wywiad podczas Bike Expo w Warszawie, ale oblężenie przez fanów (wyraźnie widoczne), popularność, zauważalna wszędzie, gdzie tylko bracia się pojawią, sprawiły, ze okazało się to utrudnione.

Nawet wrocławski pumptrack K2 przeżył prawdziwe oblężenie, gdy Szymon zaledwie wspomniał o nim. Koniec końców nasze drogi zeszły się w Bielsku‑Białej, w Bike Stacji Kozioła, gdzie bracia przygotowywali materiały dla głównego sponsora sprzętowego, czyli NS Bikes. Tym razem obaj jeździli na dużych rowerach NS‑a i Octana, mimo że Dawid specjalizuje się obecnie w BMX‑ach. Od MTB przecież wszystko się zaczęło.

 

 

Godziek Brothers

 

 

BIKE: Godziek Brothers, co to właściwie oznacza? Jeszcze niedawno kojarzono was wyłącznie z jazdą, a teraz? Dwuosobowe show?

Dawid i Szymon (odpowiadając na zmianę): No tak, to głównie nakręca YouTube (kanał nazywa się Godziek Brothers – przyp. red.), a właściwie nakręca nas, by jeździć i motywować innych do jeżdżenia.

 

Czyli chodzi przede wszystkim o motywację?

Tak. Ale też edukację. Chcemy podnieść poziom polskich zawodników, pomóc im się wybić.

Mieliśmy taką zajawę. Pomyśleliśmy, że skoro i tak sami jeździmy, a często jest z nami kamerzysta, to czemu nie mamy tego wrzucać do sieci? Teraz, kiedy widzimy, że ludzie pytają o używane przez nas produkty czy ciuchy, automatycznie będziemy zmierzać w kierunku otwarcia innego rodzaju działalności i odpalenia sklepu.

 

Marka?

Tak, teraz wytworzył się już brand, choć na początku nie było takiego założenia. Projekt urodził się sam, spontanicznie. Poza tym ludzie piszą strasznie dużo w komentarzach i podsuwają nam pomysły na kolejne rzeczy.

 

Jak zaczęła się wasza historia? Rowery odkryliście sami?

Dawid: Tak. Zawsze mieliśmy coś wspólnego z rowerami. Potem zaczął się Extreme Sports (kanał telewizyjny – przyp. red.) i poszło.

 

 

Godziek Brothers

 

 

Obecnie Ty startujesz na BMX-ie, a Szymon na MTB.

Dawid: Tak, ale od MTB się zaczęło. Potem, poza sezonem, doszła do tego jazda pod dachem na BMX‑ie i tak jakoś wyszło.

 

Kto was zaraził pasją rowerową? Macie jakieś rodzinne tradycje?

Dawid: Nie. Tata i dziadek jeździli na motocrossach. Gdy zaczęliśmy skakać, koło domu powstał tor. Pierwsze skocznie budował dziadek. Nie mam pojęcia, skąd wiedział, jaki mają mieć profil.

 

Pochodzicie z Suszca, ale obecnie mieszkacie w różnych miastach. Szymon przeprowadził się do Wrocławia. Jak wasza współpraca wygląda w tej chwili?

Dawid: Odległość nie ułatwia. Niestety, rzadko się ostatnio widujemy.

Szymon (śmiejąc się): Wszystko przez to, że jeżdżę teraz w enduro na Ślęży.

 

 

Godziek Brothers

 

 

Jeździsz enduro, bo lubisz, czy to dla ciebie forma rehabilitacji?

Polubiłem! Wiedziałem, że w pewnym momencie rehabilitacji będę mógł jeździć na endurówce, a na dirtówce nie. I jak dostałem Snabba, tak się właśnie stało.

 

 

Nazwisko Godziek stało się jeszcze bardziej popularne za sprawą Red Bull Rampage w 2018 roku. 8. miejscem Szymon potwierdził przynależność do światowej czołówki. Po kolejnym starcie Szamana w naszej rozmowie musiało się pojawić pytanie o najważniejszą imprezę w świecie ekstremalnego MTB. To paradoks, że kontuzji (wciąż wraca do pełnej sprawności) nabawił się podczas ćwiczenia tricku, a nie samego ekstremalnego eventu.

 

BIKE: Czy Rampage było dla ciebie przełomowym momentem? Udział w tej imprezie odbierasz jako wydarzenie w swojej karierze? Dużo zmieniła w twoim życiu?

Szymon: Dużo. Po każdym Rampage widzę wzrost popularności.

 

 

Godziek Brothers

 

 

Rampage jest uznawany za ukoronowanie kariery zawodniczej w twojej dyscyplinie, freestyle'u i slopestyle'u. Nadal jest twoim celem?

W rowerówce nie ma nic większego. To nadal mój najważniejszy cel.

 

Jak w ogóle można się nauczyć skakać tak duże rzeczy, jak słynne już 360 z dropa?

Stopniowo. Zaczyna się od mniejszych i powoli przesuwa granice.

 

Co jest najważniejsze w rowerze, na którym jeździsz? Geometria? Biegów przecież nawet nie zmieniasz. Tylna przerzutka służy tylko jako napinacz (obejrzalem go dokładnie). A tuz przed Rampage zmieniłeś amortyzator na Marzocchi.

Chciałbym mieć Boxxera, ale go krzywię.

 

Czyli co jest najważniejsze?

Taki filing do tricków (śmiech).

 

Czy jeśli jeździsz enduro, także wykonujesz tricki?

Staram się jeździć szybciej. I bardziej zaufać bandom. Tricki też, jak są jakieś dropy.

 

 

Godziek Brothers

 

 

Robi się coraz później, wszyscy powoli robią się senni. Chwilę rozmawiamy o kontuzjach i o tym, że w przypadku obu braci spowodowały, że poczuli się mocniejsi. Dawid, już po powrocie na rower, raz po raz potwierdza swoją najwyższą klasę. Jego najnowszy sukces, sprzed kilku dni, to wygrana Swatch Rocket Air Slopestyle i dzika karta Crankworx. Szymon robi wszystko, by na kolejnym Rampage pojawić się w najwyższej formie. Gdzieś tam, w tzw. międzyczasie, obaj bracia rozwijają inne pasje, jak odrestaurowywanie samochodów w przypadku Dawida (sprawdźcie koniecznie Mercedesa SEC 500 na jego FB) czy FMX motocross u Szymona.

Jutro kolejny dzień zdjęć, tym razem filmowanie na ścieżkach Enduro Trails, ze Starym Zielonym na czele. Tam zrobiliśmy okładkę czerwcowego numeru! Z Szymonem umawiam się na Radunię, ponieważ nie zna jeszcze podwrocławskich ścieżek. Choć będę przewodnikiem, nie mam wątpliwości, kto pojedzie z przodu.

 

RED BULL O DAWIDZIE  

Dawid „Szamanek” Godziek to najbardziej utytułowany polski zawodnik freestyle BMX. Swoją przygodę z dwoma kółkami rozpoczął już w wieku 12 lat. Zimą 2010 roku „Szamanek” postanowił przesiąść się na mniejsze koła i spróbować swoich sił na BMX-ie. Zmiana miała być tylko czasowa, ale szybko okazało się, że Dawidowi bardziej odpowiada nowy sprzęt. Już w sezonie 2011 zawodnik z Suszca startował na zagranicznych imprezach, zajmując czołowe lokaty. Wywalczył 4. miejsce na mistrzostwach świata BMX Masters w kategorii dirt (hopy ziemne), które odbywały się w Kolonii. Kolejny sezon przyniósł jeszcze więcej sukcesów w postaci m.in. brązowego medalu na zawodach Rebel Jam w Hiszpanii.

Rok 2013 był przełomowy w karierze Dawida. 19-letni rider zdobył podwójne mistrzostwo Polski, zarówno w kategorii skatepark, jak i dirt. Na swoim koncie odnotował także serię czterech zwycięstw w zawodach rozgrywanych na Słowacji, Węgrzech, Ukrainie i we Francji. Ponadto „Szamanek” uczestniczył w najbardziej prestiżowej imprezie BMX Dirt w Stanach Zjednoczonych – Red Bull Dreamline, gdzie miał okazję rywalizować z najlepszymi zawodnikami na świecie. Polak ostatecznie zajął rewelacyjne piąte miejsce, czym zadziwił publiczność za oceanem i kolegów po fachu. W sezonie 2015 Dawid nie zwolnił tempa ani na chwilę. Zwyciężył w prestiżowym zawodach NASS, ponownie pokonując riderów ze światowej czołówki. Był także najlepszy w Rumunii podczas Dirt on Fire.

Cały 2016 rok w wykonaniu Dawida to pasmo sukcesów. Zaczęło się od podwójnej wygranej w Nowej Zelandii na Langers Session oraz Gorge Road Jam, a później było już tylko lepiej. Dawid wygrywał niemal wszystkie imprezy, na jakich się pojawiał, i to nie tylko na hopach, ale także na parku. Stanął na najwyższym stopniu podium między innymi na: Austrian King of Dirt (Austria), Moscow City Games (Rosja), Z-Games (Ukraina), Mistrzostwach Polski w Białymstoku, City Drop Antwerp (Belgia) itd. Ponadto młodszy z braci Godziek nie przestawał zaskakiwać nowymi trikami – jako pierwszy i wciąż jedyny BMX-owiec na świecie wykonuje Twistera. Wziął także udział w dobrze przyjętym projekcie „Filed Tripin’”, gdzie wystąpił u boku Martina Soderstroma.

 

 

Godziek Brothers

 

 

RED BULL O SZYMONIE

W 2013 roku zadziwił świat, wykonując jako jedna znielicznych osób na świecie tzw. cashrolla. Ta niezwykle efektowna rotacja, będąca połączeniem backflipa z 360, zapewniła mu wygrana w kategorii best trick na zawodach Red Bull Bergline w Winterbergu, 26trix w Leogangu i na Fade Away Sessions, rozgrywanym w niemieckim Boppard. Starszy z braci Godziek do spektakularnego cashrolla dołożył jeszcze barspina – nikomu nigdy wcześniej nie udał się ten trik!

Do największych sukcesów 2013 roku należy także tytuł „Ruler of the week”, zdobyty podczas jednej z najbardziej prestiżowych imprez MTB Slopestyle – „Suzuki Nine Knights”. W sezonie 2014 Szymon postanowił pójść za ciosem. Już na początku roku został wybrany najlepszym riderem sezonu 2013 w plebiscycie zorganizowanym przez federacje FMB World Tour. W internetowym głosowaniu wyprzedził kolegów po fachu i to właśnie jemu przypadł zaszczytny tytuł. Do historii freestyle’u przejdzie także występ Szymona na zawodach Red Bull District Ride 2014 w Norymberdze i jego legendarny już backflip tsunami, wykonany przed kilku dziesięciotysięczną publicznością – warto nadmienić, że po raz pierwszy na świecie ta sztuczka została zaprezentowana w trakcie zawodów.

Punktem kulminacyjnym sezonu 2014 był wyjazd do Utah na Red Bull Rampage – imprezę, która zawsze jest ostatecznym sprawdzianem umiejętności profesjonalnych riderów. Już podczas treningów oczy całego ekstremalnego świata ponownie skierowane były w stronę Polaka, po tym, jak z powodzeniem wylądował mrożącego krew w żyłach backflipa nad ogromnym 23 metrowym kanion gapem. Ostatecznie zajął wysokie 11. miejsce, które zapewnia automatyczny awans do finałów kolejnej edycji Red Bull Rampage. Na koniec 2014 roku w klasyfikacji generalnej „diamentowej serii” Pucharu Świata FMB World Tour Szymon był piaty. W sezonie 2015 ponownie został wybrany najlepszym riderem w plebiscycie FMB World Tour. Jako jedyny zawodnik zdobył to prestiżowe wyróżnienie dwukrotnie!

 

Zobacz więcej na: Godziek Brothers YT Channel

 

Przeczytaj również:

 

Whyte S-120C Works

Warsztat Fenwick - mycie sprawdzone w boju!

First ride - Yeti SB100

Corratec Revol ilink SL Factory