Trek Fuel EX - As wszystkich tras

FIRST RIDE TEST: ROMET MUSTANG EVO 2

Wśród modeli amortyzowanych polskiej marki Mustangi Evo są ewidentnie najciekawszą nowością sezonu 2020. Karbonowy rower za niespełna 5000 złotych zapowiada się na przebój.



SZTUKA KOMPROMISÓW

 

W podstawowych segmentach cenowych, szczególnie na tak zwanej średniej półce, budowanie rowerów to zawsze sztuka kompromisów. I to sztuka przez duże „S”. Podczas gdy w górnych segmentach cenowych łatwo jest wybierać po prostu to, co najnowsze, lekkie i... drogie, w rowerach kierowanych do większej grupy odbiorców dobór komponentów od zawsze jest ekwilibrystyką. Jeszcze trudniej robi się, gdy rower ma być przeznaczony do ostrzejszej, sportowej jazdy, a seria Mustang Rometa jest taka z natury (nieprzypadkowo przydomek Evo widnieje też jako dodatek pewnej znanej linii samochodów do ścigania). I tu wracamy do punktu wyjścia, czyli dwóch różnych podejść komponowania atrakcyjnych cenowo rowerów przy ograniczonym budżecie.

 

Romet Mustang Evo

Romet. Wszystko na swoim miejscu, każdy detal dobrany do całości, także wykończenie ramy jest bardzo dobre.

 

SPECYFIKACJA

 

W przypadku 5000 złotych możemy mieć albo karbonową ramę, albo doinwestowane komponenty lub odwrotność – prostszą, aluminiową ramę i droższy napęd. Można też być sprytnym i sięgnąć po sprawdzoną grupę, taką jak Shimano SLX M7000 i założyć ją do karbonowej ramy. To dokładnie nasz przypadek. Premiera najnowszej generacji SLX-‑a, czyli M7100, nie spowodowała, że poprzednia nagle straciła na jakości. Mamy jedno przełożenie mniej, ale nadal solidną, sprawdzoną jakość. W przypadku pozostałych komponentów dobór jest podobny. Markowe piasty Shimano (trwałość plus prosty serwis), powietrzny widelec ze zdalną blokadą, firmowe opony Michelina czy siodło Selle Italia. Zgadzają się też detale, jak długość mostka czy szerokość kierownicy i chwyty. Istotne ergonomicznie i dobrze dobrane do rozmiaru ramy. Mustang Evo 2 to solidna propozycja, nie ma słabych punktów.

 

Romet Mustang Evo

Sprężyna powietrzna w środku oraz zdalna blokada, na początek nie trzeba nic więcej.

 

SLX tradycyjnie należy do naszych ulubionych grup, a tu mamy napęd homogeniczny w 100%. W wariancie 1x11 dobrze też dobrano przełożenia – 32 z przodu i tryb 11–46 z tyłu. Pasuje do sportowego typu jazdy, pozwala utrzymywać średnie zdecydowanie powyżej 30 km/h, dopiero bardziej strome i dłuższe podjazdy oznaczają koniec zakresu biegów. Tu nowszy SLX będzie miał przewagę. Na 90% obszaru Polski także opony będą dobrym wyborem, wystarczą swobodnie do trenowania i jazdy w łatwiejszym terenie. Widelec po ustawieniu do wagi użytkownika (a powietrze w środku sprawia, że jest to elementarnie proste) radzi sobie z większymi nierównościami. Na podjazdach zawsze można go zblokować. Na zjazdach należy pamiętać o otwarciu tłumienia, wówczas działa najlepiej, szybkie uderzenia nie są jego mocną stroną.

 

Romet Mustang Evo

Zgrabna główka sterowa ze sterami o różnej średnicy, widoczne też wewnętrzne prowadzenie przewodów.

 

JAK JEŹDZI ROMET?

 

Rower już fabrycznie ma sportową sylwetkę, tu specjalne modyfikacje nie są potrzebne. Sztywne osie w piastach z przodu i z tyłu ułatwiają przyspieszenie, cała konstrukcja jest sztywna i bardzo dobrze reaguje na impulsy ze strony kierującego. Podoba nam się dobór kąta wyprzedzenie widelca. Zmierzony wynosi 69 stopni, co sprawia, że rower dobrze skręca, ale nie jest leniwy. Na podjazdach Romet wymusza dociśnięcie przodu, tu pomaga długi mostek, jak i przesunięcie na przód siodła. Sportowa sylwetka jednocześnie nie jest zbyt ekstremalna, i to też zaleta.

 

Romet Mustang Evo

SLX 1x11 poprzedniej generacji to wciąż bardzo dobra grupa napędowa.

 

Wspomniane 90% polskich ścieżek nie generuje potrzeby tuningu roweru. Przed wybraniem się w góry zmienilibyśmy jednak tarczę z przodu na 180 mm. Rozkręcone koła 29’’ wymagają mocniejszego hamowania, tym bardziej, że podstawowy model hamulców jest łatwy w modulacji, ale nie wybitnie mocny. Przyszłościową inwestycją będzie lżejsze ogumienie, przygotowane do systemu bezdętkowego. Wiadomo, apetyt rośnie w miarę jedzenia!

 

Romet Mustang Evo

W ramie znajdziemy wiele ładnych detali konstrukcyjnych, takich jak poprzeczka wzmacniająca tylny trójkąt.

 

PODSUMOWANIE

 

Nowy model Rometa jest udaną konstrukcją z bardzo ciekawą i pięknie wykończoną ramą oraz dobrze dobranym zestawem komponentów, które gwarantują bezproblemowe użytkowanie przez lata. Rama może też stanowić podstawę do późniejszego tuningu wagowego.

 

Romet Mustang EvoRomet Mustang Evo

 

Dowiedz się więcej na: www.romet.pl

 

Przeczytaj również:

 

First Ride Test; Konwa Bike FS 29

Test szczelności - kurtki przeciwdeszczowe

Jak dobrać rękawiczki zimowe

Test na zimnym krańcu świata: buty zimowe

Komentarze do artykułu