Trek Fuel EX - As wszystkich tras

Test: Nowe Shimano SLX M7100 1×12

Shimano, prezentując od razu dwie grupy 1x12, postawiło wiele osób przed nie lada dylematem. Nowe XT M8100 czy SLX M7100. Dwa miesiące temu testowaliśmy nowe XT, tym razem pod lupę wzięliśmy tańszą z grup.



TECHNOLOGIA W SPADKU

 

Shimano zaprezentowało dwunastkowego XTR‑a w ubiegłym roku, XT i SLX to przeniesienie tej samej technologii do bardziej dostępnych cenowo zestawów. Tym razem nie powtórzyła się wpadka z opóźnieniem wprowadzenia do sprzedaży, tak jak miało to miejsce w przypadku XTR‑a. Zestaw 1x12 trafił do naszego testu.

 

Shimano SLX M7100 1x12

Hamulce najłatwiej poznać po przesuniętej obejmie mocującej i "podparciu" o kierownicę.

 

SHIMANO SLX M7100 W SKRÓCIE

 

Podobnie jak XTR i XT nowy napęd ma powiększoną liczbę zębatek z tyłu do 12. Zestaw dostępny jest w wariantach 1x12 i 2x12, do wyboru są też dwutłoczkowe hamulce Race i czterotłoczkowe enduro oraz nowe piasty SLX (w tylnej zastosowano nowy bębenek Microspline). Miniaturyzacja bębenka była konieczna, by zmieścić nową kasetę 12‑biegową o powiększonej rozpiętości, ta dostępna jest w wariantach 10-45 z i 10-51 z.

Różnice między wyższymi grupami a SLX sprowadzają się do wagi. Kompletna grupa jest o 148 gramów cięższa niż XT i 513 gramów cięższa niż XTR. Różnice wagowe wynikają z jednej strony z materiałów, z drugiej konstrukcji komponentów, ale nie odbyło się to kosztem estetyki. To prawdopodobnie najładniejsza grupa SLX dostępna do tej pory. Jednocześnie cena SLX‑a to około jednej trzeciej ceny XTR‑a.

 

Shimano SLX M7100 1x12

Shimano SLX M7100 to udana propozycja Shimano w klasie średniej – także od strony wyglądu.

 

WARUNKI TESTOWE

 

Naszą grupę zamontowaliśmy do w pełni amortyzowanego roweru Marka Konwy. Testy odbyły się na przestrzeni trzech dni na naszych przydomowych ścieżkach wrocławskie- go Kilimandżaro oraz w kultowych Rychlebach. Na wyniki testu długodystansowego trzeba poczekać. Przedtem testowaliśmy nowe XT, możliwe więc było bezpośrednie porównanie obu zestawów. Trasy zostały dobrane celowo. Ich znajomość pozwalała skoncentrować się na samym sprzęcie.

Napęd został skonfigurowany w specyfikacji pod kątem cross country i maratonów, pasującej do przeznaczenia roweru. Konwa Bike FS 29 ma 100 mm skoku z przodu i z tyłu, wyścigowy charakter został lekko złagodzony przez sztycę regulowaną. Celowo od razu zamieniliśmy zębatkę z przodu z 30 na 34 zęby, lepiej pasującą do typu jazdy. Grupa została uzupełniona o dwutłoczkowy wariant hamulców. Koszt całego zestawu, napęd + hamulce, wraz z dwiema zębatkami przednimi, to ok. 2600 zł (dodatkowa zębatka ok. 300 zł).

 

I-SPEC EV

 

Podobnie jak wyższe grupy także SLX może być montowany na oddzielnych obejmach albo na wspólnych, hamulcowych. Rozwiązanie to nazywa się I‑Spec EV. W najnowszej generacji jest bardzo udane, pozwala bowiem na regulację pozycji w bardzo dużym zakresie. Z jednej strony można manetkę przesuwać o 14 mm w poziomie, z drugiej zmieniać kąt w zakresie 20 stopni. Do przeprowadzenia zabiegu wystarczy imbus 3 mm.

 

Shimano SLX M7100 1x12

Manetki SLX mogą być montowane na wspólnej obejmie z hamulcem.

 

ZMIANA BIEGÓW

 

W kwestii zmiany biegów różnice w stosunku do grup wyższych są największe. Ze względu na koszty zrezygnowano z gumowanych wstawek na dźwigienkach, wykończenie z drobnymi, żłobionymi rowkami nie daje jednak powodów do narzekań. Bardziej zauważalny, szczególnie dla fanów takiej zmiany, jest brak funkcji multi‑release, czyli zmieniania kilku przełożeń przy zrzucaniu. Nadal wrzucać można do trzech biegów na raz po naciśnięciu na dużą dźwignię. Jednocześnie jednak największa różnica dotyczy samego działania manetek. Podczas gdy XTR i XT działają niczym karabin maszynowy, SLX jest bardziej miękki. Co godne podkreślenia, nie gorszy, lecz inny. Charakter pracy może się podobać. Nam się spodobał głównie dlatego, że nie wymaga wysiłku. Ciekawostka? Dźwigienki do zrzucania są dłuższe niż w poprzedniej generacji, co sprawia, że znów chce się korzystać z dawna zarzuconej funkcji zrzucania palcem wskazującym, a nie tylko kciukami.

 

Shimano SLX M7100 1x12

Nowa korba SLX ma wymienną zębatkę, wbrew pozorom od razu z całym pająkiem.

 

KORBA

 

Korba SLX to jeden z najciekawszych elementów. Oś jest stalowa i pusta, ramiona kute i także puste w środku. Wszystko to dobrze znamy z poprzednich generacji. Ale zębatka to teraz konstrukcja direct mount z wielowpustem i nakrętką. Całość wygląda tak, jakby tarcza była przykręcana do pająka, w rzeczywistości śrub jest osiem. Małe śruby Torxa, wyraźnie widoczne po stronie wewnętrznej, nie są jednak przeznaczone do odkręcania, zamontowano je i zaklejono fabrycznie. Po co taka skomplikowana konstrukcja w miejsce jednoczęściowej z XTR‑a? Ponieważ jest tańsza w produkcji. Centralny pająk jest aluminiowy (ale uwaga, różni się przy różnych wielkościach zębatek!), zębatka stalowa, co powinno podnieść jej trwałość.

 

Shimano SLX M7100 1x12

Nowe hamulce SLX mają też nowe tarcze z dodatkowymi elementami obniżającymi temperaturę.

 

DOSTĘPNE PRZEŁOŻENIA I PRZERZUTKI

 

W obu dostępnych wersjach napędu 1x12 (z trybem 10-51 z) i 2x12 (10-45 z) Shimano proponuje dwie różne przerzutki. Z tyłu wózka znajduje się specjalny wskaźnik, służący do właściwego ustawienia przerzutki względem trybu za pomocą śrubki B (tej z tyłu). Co ciekawe, ustawienia dla obu przerzutek minimalnie się różnią. Shimano zaleca odpowiednie. Z naszych doświadczeń wynika, że napędy z dwunastką z tyłu są wrażliwe na te ustawienia, warto więc przeprowadzić odpowiednią procedurę. Przerzutka SLX ma też prościej niż w XT łożyskowane kółeczka (ślizgi w miejsce łożysk). Przerzutka oczywiście ma dołączany dźwignią tłumik drgań Shadow Plus (jest regulowany, choć pod przykrywką).

 

Shimano SLX M7100 1x12

Tylna przerzutka występuje w dwóch wersjach – tu w wariancie obsługującym 1x12.

 

ZAKRES PRZEŁOŻEŃ

 

Po wprowadzeniu nowego trybu 10-51 zakres przełożeń wzrósł do imponujących 510% i szczerze mówiąc, trudno sobie wyobrazić sytuację, w której brakuje biegów. Z zębatką 30 z przestają być groźne najbardziej strome podjazdy, przy 34 wymaga to już lekkiego zagięcia, ale nadal jest możliwe. W dodatku, co dobitnie udowodniły ścieżki Rychleb, gdzie zmiany tempa i kierunku to standard (polecamy szybki trail Czarnego Potoku, który został zmodernizowany!), Shimano nie bez przyczyny jest dumne ze swojej technologii Hyperglide. Nie sposób znaleźć się w sytuacji, gdy zmiana biegów nie jest możliwa. Nawet gwałtowne depnięcie w pedały na stojąco (bo za 90‑stopniowym zakrętem czaiła się ścianka) nie wywołuje problemów.  Dotyczy to zarówno zmiany w górę, jak i w dół. Jakość dopracowania zębów na poszczególnych zębatkach jest imponująca, łańcuch wędruje błyskawicznie i bez strat. Jedyne opóźnienie wynika z prac linki i czasu, jaki potrzebuje przerzutka do ustawienia w nowej pozycji.

 

Z przodu Shimano ma swoją własną nazwę dla zębatki typu narrow wide (Dynamic Chainring Engagament+), ale w parze z nowym łańcuchem, który ma rozbudowane wewnętrzne ogniwa i ustawione dodatkowo pod kątem, efekt jest po prostu dobry. Zgubienie łańcucha będzie zwyczajnie trudne.

 

Shimano SLX M7100 1x12

W naszym teście znalazły się hamulce w wersji Race, z dwoma tłoczkami.

 

HAMULCE

 

Nasz rower został wyposażony w dwutłoczkową wersję hamulców. Są nowe, co widać natychmiast po samych dźwigniach hamulcowych. Oferują regulację odległości dźwigni pokrętłem, brak opcji regulacji punktu rozpoczęcia hamowania, do której zresztą niespecjalnie tęsknimy. Różnica w stosunku do XT i XTR‑a? Brak ,,dołków", czyli drobnych wyżłobień w samych dźwigniach. Dźwignie jednak są szersze, dobrze leżą pod palcami. Kolejna różnica w stosunku do poprzedniej generacji to przesunięcie obejmy i dodatkowe podparcie całości o kierownicę. Mówiąc w skrócie - to działa. Już w testowanym wariancie Race z tarczą 180 mm z przodu hamulce są mocne. Punkt rozpoczęcia hamowania jest łatwo wyczuwalny, a klamka twarda po dociśnięciu z pozytywną informacją zwrotną i modulacją. Co ważne, hamulce praktycznie nie wymagają dotarcia. Zdecydowanie mocna strona nowej grupy.

 

PODSUMOWANIE

 

Grzegorz Radziwonowski, redaktor BIKE

Shimano SLX M7100 jest co prawda zdecydowanie tańsze niż XT, czy tym bardziej XTR, ale szczerze mówiąc, zarówno działanie napędu, jak i hamulców, pozostawia bardzo niewiele do życzenia. Być może nie jest aż tak eleganckie jak XTR, ale różnice są zauważalne dopiero w bezpośrednim porównaniu. SLX działa naprawdę bardzo dobrze. Szczególnie imponująco wypada jakość działania całego systemu i zębatki Hyperglide+. Trudno o sytuację, w której można popełnić błąd. Pedałowanie do tyłu (trudne fragmenty po kamie- niach), zmiana pod obciążeniem? Nic nie robi na nim wrażenia. Hamulce również uznajemy za udane. Podsumowanie? Zważywszy na cenę, wypada się spodziewać, że zobaczymy w przyszłym sezonie bardzo wiele rowerów wyposażonych seryjnie w Shimano SLX M7100.

 

Dowiedz się więcej na: bike.shimano.com

 

Przeczytaj również:

 

Test: Trek Fuel EX 9.9

Carpatia Divide - czyli góry na wskroś

Everysight Raptor - okulary rozszerzonej rzeczywistości

Komentarze do artykułu