Trek Fuel EX - As wszystkich tras

Co potrafi nowe Shimano XT?

Shimano pozwoliło Sramowi zdominować obszar jednorzędowych napędów o szerokim zakresie przełożeń – 1x12. Dziś nadchodzi czas rewanżu. Nowa grupa XT ma odzyskać utracony rynek. Sprawdzamy, jaki jest, co potrafi i czym wyróżnia się na tle Srama nowy napęd kierowany do szerokiego grona odbiorców.



ŚMIERĆ PRZEDNIEJ PRZERZUTKI

 

Można sobie wyobrazić uśmieszki Japończyków w 2016 roku, gdy Sram – w swojej dużej i nastrojowej kampanii reklamowej – wieszczył śmierć przedniej przerzutki. A jednak stało się. Za sprawą napędów 1x12 Sram skutecznie odebrał ówczesnemu liderowi udziały w rynku sportowych górali. Dość powiedzieć, że w teście all mountain (wyd. niem. BIKE 5/19) każdy z 10 przysłanych rowerów wyposażony był w napęd Sram 1x12. Wyglądało więc na to, że przednia przerzutka rzeczywiście została pogrzebana. W czasie, gdy Amerykanie konsekwentnie ugruntowywali swoją technologię 1x12, wprowadzając szybko na rynek atrakcyjne grupy GX i NX, cieszące się dotychczas nieskazitelną opinią Shimano XT pokrywało się stopniowo patyną czasu. Tak było do dziś, bo oto pojawiła się japońska odpowiedź.

 

Shimano XT

Dwie największe zębatki nowej kasety XT są aluminiowe, pozostałe stalowe. Nowy profil zębów umożliwia błyskawiczną zmianę przełożeń między zębatkami.

 

DROGI REWANŻ JAPOŃCZYKÓW

 

Już w ubiegłym roku, posługując się grupą XTR, Shimano udowodniło, że w Japonii też potrafią budować 12‑rzędowe kasety. Dziś nadszedł czas rewanżu. Tańsze grupy XT oraz SLX mają odzyskać utracone udziały w rynku. Sprawdziliśmy nowiutką grupę XT. Czy rzeczywiście będzie przełomowa i stanie się napędem dla mas?

Nowe XT cenowo plasuje się gdzieś na poziomie napędu Sram GX. W tydzień po światowej prezentacji można było zarezerwować online zestaw składający się z manetki, przerzutki, kasety, łańcucha oraz korby za 2050 euro. Czas dostawy? Sześć tygodni. W tym samym miejscu można było zamówić dostępny od ręki, identyczny zestaw Sram Eagle GX za 1870 zł. Całkiem możliwe, że wraz z pełną dostępnością nowej grupy XT ceny grup zrównają się.

 

Shimano XT

Operując manetką XT, należy użyć stosunkowo dużej siły. Tylna dźwignia może być obsługiwana zarówno za pomocą kciuka, jak i palca wskazującego. Przednia duża dźwignia umożliwia wrzucenie 4 biegów naraz. Standard I – Spec umożliwia montaż wspólny z hamulcem.

 

KALIBER WAGI…CIĘŻSZEJ

 

Na pewno nie zmieni się jednak waga. Zważyliśmy wszystkie komponenty naszego roweru testowego i okazało się, że łączna wartość – 1798 gramów – jest o 87 g wyższa niż w przypadku analogicznego zestawienia na podzespołach konkurencyjnego Srama. Zaskakuje przede wszystkim, że Shimano pozwala na odebranie sobie palmy pierwszeństwa w kategorii „waga korby”. Dotychczasowy, opatentowany proces wytwarzania, polegający na wykuwaniu w całości pustego wewnątrz ramienia korby, sprawiał, że Shimano uchodziło za jednego z najlepszych producentów korb z aluminium. Tymczasem nowa korba XT (wraz z tarczą) jest o 29 g cięższa niż jej odpowiedniczka Sram GX. I o ile w kategorii wagowej ma to znaczenie, pozostaje bez wpływu na jazdę, tym bardziej że obie korby są jednakowo sztywne. Równie zbliżony jest także zakres przełożeń.

 

Shimano XT

Kto chce wyposażyć swój rower w napęd dwunastkowy, musi liczyć się z tym, że będzie potrzebował nowego bębenka Micro Spline. Obecnie pasuje on do piast Shimano, DT Swiss, Mavica, Industry Nine i Newmena.

 

SZEROKO NA ZAKRESIE PRZEŁOŻEŃ

 

Wzorem XTR także nowe jednorzędowe XT ma kasetę 10/51. Tym samym zakres 510% w Shimano jest o 10% większy niż u konkurencyjnego Srama. Największa zębatka kasety ma jeden ząb więcej, dzięki czemu łatwiej (przy tej samej wielkości tarczy korby) można pokonywać strome podjazdy. Udostępniając wersję 2x12, Shimano wychodzi naprzeciw także tym, którzy życzą sobie jeszcze większego zakresu przełożeń. Do dwurzędowej korby (26/36) przystosowano specjalnie kasetę 10/45, co gwarantuje doskonałe zestopniowanie oraz szeroki zakres wynoszący 623%.

 

Shimano-XT-naped

Wizualnie nowy napęd XT prezentuje się skromnie. Specjalny profil zębów skutecznie utrzymuje łańcuch na tar- czy korby, dzięki czemu dodatkowa prowadnica staje się właściwie zbędna.

 

 

XT W PRAKTYCE

 

To wszystko nagie fakty, które wciąż nie wskazują zwycięzcy pojedynku. Nieznana jest bowiem odpowiedź na kluczowe pytanie o kulturę pracy nowego Shimano XT. Manetkę naciska się wyraźnie ciężej niż u Srama. Potwierdzają to nie tylko wyniki z naszego laboratorium, ale także opinie przypadkowych rowerzystów, których zatrzymaliśmy na szlaku i poprosiliśmy o ślepą próbę. „Pracuje jakoś twardo” skomentował jeden z nich. Należy dodać – nie wiedział, że ma do czynienia z nową manetką XT. Konkluzja? Większość testerów stwierdziła, że manetka Sram GX pracuje przyjemniej.

 

Blindtest-Shimano-XT-M8100

Ślepa próba. Przypadkowo zatrzymani rowerzyści każdorazowo naciskali manetkę Shimano XT i Sram Eagle GX. Nie wiedzieli, jaką manetką właśnie operują. Większość stwierdziła, że manetka Sram pracuje przyjemniej.

 

Doskonałe rampy wrzucające i zrzucające kasety Shimano pozwalają jednak na niesamowicie szybką, a przede wszystkim gładką zmianę przełożeń łańcucha między zębatkami. Abstrahując od stosunkowo dużej siły, jakiej należy użyć do obsługi manetki, napęd XT w praktyce działa niesamowicie dobrze. Chociaż samo to wciąż nie daje Shimano przewagi nad napędem Srama. Ponadto rowerzyści, którzy noszą się z zamiarem przesiadki na napęd dwunastkowy, muszą zmierzyć się z dużym problemem. Wciąż niewielu producentów oferuje bębenek w standardzie Micro Spline, niezbędny w przypadku 12‑rzędowych kaset Shimano. Jak na razie kasetę założymy tylko na piasty Shimano, DT Swiss i Industry Nine. Niebawem stosowne rozwiązania pojawią się w ofercie Newmena i Reynoldsa.

 

Podsumowanie

 


Grzegorz Radziwonowski, redaktor BIKE

Nowa grupa XT wychodzi naprzeciw potrzebom wielu rowerzystów, którzy życzą sobie napędu 1x12 o szerokim zakresie przełożeń i w przystępnej cenie. Obecnie XT kosztuje mniej więcej tyle, ile Sram Eagle GX. Manetka pracuje nieco opornie, ale przesuwa łańcuch niesamowicie szybko i precyzyjnie. Nowa grupa Shimano nadrabia wprawdzie zaniedbania z przeszłości, ale nie wydaje się przełomem na rynku napędów rowerowych.

 


Nowy napęd XT jest o 87 g cięższy od konkurencyjnego Srama (Eagle GX). Ceny obu prawdopodobnie wkrótce się zrównają. Topowa grupa XTR kosztuje 2000 zł więcej, ale przy tym samym zakresie przełożeń jest o 300 g lżejsza.

 

ROZMOWA Z INSIDEREM

 

Norihiko-Ishizaka-Shimano

Norihiko Ishizaka pracuje w Shimano na stanowisku menadżera marketingu i nie ma wątpliwości, że nowa grupa XT odniesie rynkowy sukces.

 

BIKE: W ostatnich latach Shimano utraciło udziały w rynku na rzecz firmy Sram. Czy nowe 12‑rzędowe grupy XT oraz SLX mogą odzyskać ten kawałek tortu?

 

NORIHIKO ISHIZAKA: Jesteśmy przekonani, że tak. Zapotrzebowanie na nowe grupy napędów wśród firm rowerowych jest olbrzymie. Już od połowy czerwca będą dostępne pierwsze modele z nowym napędem 1x12.

 

Wciąż jednak pozostaje problem dotyczący bębenka Micro Spline, bez którego nie można się obejść w przypadku nowych kaset, a który pasuje tylko do nielicznych piast. To ograniczenie dla klientów.

 

W 2019 roku licencję na produkcję nowych bębenków Micro Spline otrzyma znacząco większa liczba firm. Oprócz Shimano nasze kasety pasują też do piast DT Swiss, Newmena, Reynoldsa, Industry Nine. Patent nie zostanie jednak udostępniony całkowicie.

 

Na rynku napędów jednorzędowych karty rozdaje Sram. Dlaczego klient powinien wybrać napęd 1x12 ze stajni Shimano?

 

Oferujemy lepszą ergonomię, więcej możliwości specyfikacji, personalizacji i ustawień, a dzięki systemowi HG+ (wspomaganie zmiany przełożeń) całkowicie nowy poziom wydajności zmiany biegów. Nie mówiąc już o słynnej wytrzymałości naszych produktów.

 

Możemy się spodziewać elektronicznej wersji napędu Di2 opartej na jednorzędowych napędach 1x12?

 

Pracujemy nad tym, chociaż żaden termin nie został jeszcze wyznaczony.

 

Czy elektroniczny napęd Di2 przyszłości wciąż będzie wyposażony w okablowanie?

 

Opcja bezprzewodowa jest realna.

 

 

Dowiedz się więcej na: shimano.com

 

Przeczytaj również:

 

Bike CHeck - Szymon Godziek i NS Bikes Fuzz Rampage

Piotr Siulczyński - Balans w rowerze jest najważniejszy

Dainese Factory Tour - To tylko początek!

Komentarze do artykułu