ELEKTRYCZNA JASKÓŁKA – SHIMANO STEPS E7000

To paradoks, że w numerze (artykuł ukazał się w wydaniu Bike nr. 11-12 2018) obok tekstu podsumowującego różnice między jazdą na rowerze klasycznym a wspomaganym elektrycznie znalazł się pierwszy test napędu, który zapowiada zatarcie różnic między nimi. Nie, nie przesłyszeliście się. Choć ta elektryczna jaskółka wiosny jeszcze nie czyni.



JASKÓŁKA NA NIEBIE

 

Charakterystyczny szum wiatru wokół szybko jadącego samochodu, wystającej anteny, niedomkniętego okna. Znacie go? Takie było moje pierwsze skojarzenie związane z używaniem nowego napędu Shimano Steps E7000. Cichy świst w miejsce buczenia silnika, pełne zaskoczenie. Shimano mówi o obniżeniu głośności tylko o 2 decybele, w porównaniu z wyższą serią E8000, ale różnica jest zdecydowana, szczególnie gdy w uszach ma się jeszcze poprzednika (a na E8000 jeździliśmy przez dwa dni, na Soilu Boost Krossa).

 

Stwierdzenie, że to obecnie najcichszy napęd na rynku, może być na wyrost, ale łatwiej o nim zapomnieć niż w przypadku większości pozostałych, z Shimano włącznie. Cicha praca to jednak tylko jeden z wyróżników młodszego braciszka E8000, który zapoczątkował dynastię. Dla przypomnienia, obecnie są to już cztery napędy, oprócz wspomnianych także E6100 i E5000 przeznaczone do rowerów turystycznych i miejskich. Zasadniczo Shimano stosuje tu tę samą metodę co zwykle, czyli system otwarty, wykorzystując część elementów z istniejącej grupy E8000. Nowe są: silnik i jego osłona, prowadnica łańcucha, przełącznik trybu, wyświetlacz i rozdzielacz (junction box).

 

Shimano Steps E7000

Meridy eOne-Twenty, które testowaliśmy, miały 130/120 mm skoku, koła 27,5+ i napędy Shimano XT oraz zawieszenia Foxa.

 

ELEMENTY UKŁADANKI

 

Silnik jest niewielki, zewnętrznie bardzo przypomina wyższy model. Shimano podaje jednak, że mniejszy jest moment obrotowy, wynoszący 60 Nm, a nie 70 Nm, przy tej samej mocy maksymalnej 250 W. Zmierzymy to i zweryfikujemy przy pierwszej okazji. Podstawowa różnica sprowadza się jednak do obsługi zmiany trybów wspomagania. W miejsce manetki z grup Di2 (XT lub XTR) pojawia się nowy przełącznik (już nie manetka!) służący do zmiany trybów.

 

Shimano Steps E7000

 

Shimano wychodzi z założenia, że skoro manetka nie musi naśladować działania mechanicznej, tak jak w klasycznych grupach napędowych, to nie ma sensu komplikować konstrukcji. Ba, podobno zaobserwowano, że użytkownicy mają zwyczaj używania tylko jednego trybu, więc istnieje opcja rezygnacji z przełącznika, w jego miejsce pojawia się mały rozdzielacz, który może być gdzieś zgrabnie ukryty, a który pozwala na wybór „awaryjny” trybu (ma też małe diody pokazujące informacje o wyborze). Bez dotykania go wystarczy tylko włączyć system i można ruszać. System może się też obyć bez kolejnego elementu, czyli wyświetlacza. Ten jest czarno‑biały, a nie kolorowy jak w E8000, i pokazuje te same dane licznikowe, typu zasięg, wybrany tryb, stan naładowania baterii czy prędkość. Jego rolę mogą jednak pełnić również zewnętrzne aplikacje w smartfonie albo komputery innych producentów (1) komunikujące się bezprzewodowo przez bluetooth.

 

Shimano Steps E7000

W grupie Steps E7000 wyświetlacz jest czarno-biały, w przeciwieństwie do kolorowego z E8000

 

OBSŁUGA

 

To nie jest żadna filozofia, chciałoby się powiedzieć, i trudno o bardziej zwięzły opis obsługi nowego napędu Shimano. Wspomagane elektrycznie testowe Meridy wyposażone były w kompletne zestawy Steps E7000. Z dwiema ujeżdżanymi sztukami nie mieliśmy żadnych problemów. Manetka, co ważne, jest kompatybilna z dźwigniami do sztyc teleskopowych. Ten brak dopasowania to jedna z bolączek wielu innych rozwiązań i… poprzednich manetek Shimano. Swoją drogą, jeśli ktoś chce (i lubi symetrię), także prawą manetkę Di2 można zastąpić odpowiednikiem przycisków po lewej stronie.

 

Shimano Steps E7000

Silnik Shimano Steps E7000 jest mały, co pozwala zachować klasyczną konstrukcję roweru

 

Napęd w naszych rowerach stanowiły mechaniczne zestawy XT, które działały tak, jak to zwykle w przypadku Shimano bywa. Rowerów używaliśmy w dwóch podstawowych trybach: Eco (1 sztuka) i Trail (2 sztuka), tylko na krótko przełączając na inne tryby, by sprawdzić ich możliwości. Do wyboru, jak zwykle, były opcje: wyłączenie (off), Eco (najbardziej oszczędna opcja wspomagania), Trail (dynamiczne dopasowanie do mocy pedałowania), Boost (pełne wspomaganie) i Walk (wspomaganie podchodzenia, mało przydatne). Tryby zmienia się w „w górę” lub „w dół”, od braku wspomagania do maksymalnego.

 

ZAPASY MOCY

 

Przyznać trzeba, że nowy napęd ma wystarczający zapas mocy, by sprawnie przemieszczać się w terenie, płynnie działa, gdy jest to konieczne. Tradycyjnie też zauważalne jest przejście z trybu bez wspomagania (jazda na luzie) do wspomagania, ale w trybie Eco i Trail jest ono łagodne. Swoją drogą trudno się nie zgodzić z Shimano, że można jeździć, używając tylko jednego trybu (praktycznie tak robiliśmy). I tylko użycie roweru elektrycznego bez wspomagania to tradycyjnie męka. Tu zmieniło się niewiele i dotyczy to także nowego napędu Shimano. Bez dodatkowej energii wewnętrzne opory są odczuwalne, nie da się oszukać. Zużycie baterii? Optymistyczne.

 

Shimano Steps E7000

Tym razem to już nie klasyczna manetka, ale dwa przyciski. Są wygodne w obsłudze

 

Po niemal 500 m podjazdów i 30 km w obu rowerach zużycie baterii sygnalizowane było przez spadek tylko o jedną kreskę (80+25 kg, tryb Trail, 60 kg+25 kg, tryb Eco). To lepiej niż zazwyczaj w naszych testach, gdy 500 m podjazdów oznacza przynajmniej jedną trzecią zużycia akumulatora, a częściej jedną drugą. Sprawdzimy to także w przyszłości, w bardziej ustandaryzowanych warunkach. Warto również pamiętać o tym, że Shimano oferuje możliwość indywidualne- go regulowania mocy trybów Trail i Boost za pomocą bezpłatnej aplikacji E‑Tube. Oprogramowanie może być też używane do diagnostyki sprzętu i aktualizacji.

 

Shimano Steps E7000

W Meridzie zastosowano klasyczny, zewnętrzny akumulator, mocowany do rury dolnej ramy

 

PROSTOTA GÓRĄ

 

Nowy napęd to interesująca propozycja, trudno jednak na razie przewidzieć, czy będzie chętnie stosowany przez producentów rowerów. Wiele elementów jest identycznych, przełącznik i wyświetlacz minimalnie pozwalają obniżyć cenę. Może się za to podobać niska głośność, jak i kultura pracy wspomagania. Interesująca jest też możliwość całkowitego ukrycia przełącznika, co jest kolejnym krokiem w uproszczeniu obsługi. Tryb Trail, co sprawdziliśmy w naszym małym eksperymencie, nie drenuje nadmiernie akumulatora, pozwalając na dynamiczną jazdę i użycie mocy tam, gdy jest potrzebna. Teoretycznie Steps E7000 to model prostszy i słabszy niż E8000, ale pierwsze wrażenia są bardzo obiecujące. Cichy rower elektryczny o dużym zasięgu i prosty w obsłudze. Brzmi dobrze!

 

Dowiedz się więcej na shimano.com

 

Przeczytaj również:

 

Opony - tanie kontra drogie

Premiera: SRAM Eagle AXS

Wolfgang Arenz - gumowy profesor

Komentarze do artykułu