Home Nowości Lekko lżej nowy SRAM Red AXS

Lekko lżej nowy SRAM Red AXS

2
20

Zanim podzielimy się z wami wrażeniami z jazdy czas na wiedzę teoretyczną, nabytą na specjalnym, przedpremierowym szkoleniu. Czym nowy SRAM Red AXS jest, a czym nie jest? Wszystkiego dowiecie się z naszego tekstu wprowadzającego. A Amerykanie zaczęli od tego, że zapowiedzieli, że to najlżejsza bezprzewodowa grupa sterowana elektronicznie z hamulcami tarczowymi.

Na pierwszy rzut oka zmiany wydają się niewielkie, choć widoczne i dotyczą przede wszystkim estetyki. Ale obok zabiegów służących odchudzeniu całości dokonano też udoskonaleń, które mają poprawić jakość obsługi całości, w tym ergonomię. Najważniejsza informacja jest taka, że nowa grupa ma być aż o 154 gramy lżejsza od poprzedniczki.

SRAM twierdzi, że Red AXS waży 2496 gramów w wariancie z miernikiem mocy w korbie i 2461 gramów, jeśli nie będziemy chcieli mieć miernika na pokładzie.

Przy obecnym kursie za grupę trzeba zaś zapłacić 4135 Euro (czyli ponad 17000 złotych). Dobra wiadomość jest taka, że nie tylko dostajemy większy wybór opcji, np. zestawów zębatek w korbie i trybów, ale też wszystkie komponenty są kompatybilne wstecznie z innymi napędami dwunastkowymi.

I jeszcze jedno – SRAM upraszcza nazwy swoich grup, więc jest to po prostu Red AXS, bez żadnych dodatków. Generalnie rzecz ujmując nowa grupa nie jest wielką tajemnicą, my także publikowaliśmy jej zdjęcia już wcześniej, w tekście tym skupiam się więc na różnicach.

Manetki SRAM Red AXS

To, co zauważalne natychmiast, to fakt, że zmienił się kształt – manetki straciły charakterystycznego „garba” z przodu, typowego dla grup SRAMa. Nie o kształt jednak chodzi, bo jest on pochodną zmiany konstrukcji – a tego nie widać z zewnątrz. Tu zaś wydarzyła się mała rewolucja, bo tłoczek zmienił swoje położenie z wertykalnego na horyzontalne. To pozwoliło na przesunięcie punktu obworu dźwigni hamulca, co w parze z wydłużeniem dźwigni o 7 milimetrów sprawia, że siła potrzebna do hamowania weedług SRAMa spada do 33% (w zależności od pozycji dłoni).

Jednocześnie możliwe jest oddzielne regulowanie zasięgu klamek (odległości od kierownicy), jak i rozpoczęcie punktu hamowania – tu możliwe są cztery pozycje, różniące się też charakterystyką pracy hamulca (od łagodnej do progresywnej w uproszczeniu).

Ciekawostka – na górze w manetkach ukryte są dodatkowe przyciski, które także mogą być programowane, obsługiwać komputer rowerowy lub działać jak dodatkowe manetki satelitarne.

Hamulce SRAM Red AXS

Zmieniono nie tylko dźwignie hamulcowe, ale i zaciski, które można rozpoznać błyskawicznie za sprawą „szkieletowego” looku, z wybranym materiałem tam, gdzie to tylko możliwe. Dzięki temu waga pary miała spaść o 83 gramy. Ale jednocześnie zwiększono odległość okładzin hamulcowych od tarcz o 4 mm, jak i głębiej osadzono same tłoczki w zaciskach, co ma wyeliminować obcieranie elementów.

Tarcze są dostępne tylko w wariantach 160 i 140 mm i mocowane na Centerlock.

Przerzutki SRAM Red AXS

Podstawowa zasada konstrukcyjna, czyli pozycjonowanie „YAW”, podążanie wózka przerzutki za linią łańcucha, pozostała bez zmian. SRAM podaje jednak, że kształt prowadnic udoskonalono, dodatkowo automatyczna korekta ustawienia przy zmianie biegu z tyłu ma sprawiać, że łańcuch nie będzie obcierać. Dodatkowo wprowadzono dwa różne przymiary, zależne od wielkości zębatek, tak by ułatwić wstępne pozycjonowanie przerzutki.

Przerzutka tylna także została zmodyfikowana, choć w środku kryją się identyczne silniki jak w poprzednich wariantach przerzutek. Ta z tyłu ma być lżejsza za sprawą pustego w środku wózka przerzutki, jak i ażurowych kółeczek. Same kółka mają odpowiednio 14 i 12 zębów (poprzednio 12 w obydwu), a pomimo tego przerzutka ma być lżejsza o 16 gramów. Ta sama, jedna wersja obsługuje wszystkie tryby od 10-26 do 10-36 z. Dla fanów lekkości dodam tylko, że kółeczka toczą się na ceramicznych łożyskach.

Korba i zębatki SRAM Red AXS

Nowa korba ma być lżejsza za sprawą zmienionej technologii produkcji karbonowych ramion, nadal są oczywiście puste w śrrodku. Także zębatki są ze sobą połączone i stanowią całość. SRAM podaje, że przeciętnie oszczędność wagowa dla korby wynosi 26 gramów. Ważniejsza jest jednak chyba informacja, że nowa korba dostępna jest w aż 11 konfiguracjach, z długościami od 160 (po raz pierwszy) do 175 mm.

Do wyboru mamy 5 wersji korb z 2 tarczami z przodu – od 46/33 do 52/39 zł i 5 wariantów z 1 tarczą – od 42 do 50 z. Praktycznie wszystkie wersje mogą być wyposażone w miernik mocy.

Tylna zębatka dostępna jest w 4 wariantach, z wyborem od 10-28 do 10-36 z. Znika z oferty mało popularny tryb 10-26.

Całość jest obsługiwana nową generacją łańcucha Red AXS, który dla odchudzenia ma nie tylko drążone piny, ale i otwory w ogniwach zewnętrznych i wewnętrznych. Ciekawostka, podobnie jak tryb, on także jest dostępny w wersji tęczowej (Rainbow) – też lżejszy o 13 gramów od poprzednika.

I uwaga! Kupując grupę na rybku wtórnym w komplecie dostaniecie też nową generację komputera Hammerhead, czyli Karoo 3. Ten oferuje m.in.. bezpośrednią kontrolę nad komponentami AXS, jak i obsługę akcesoriów ANT+.

Czy zmiany są tak istotne, by kupić nową grupę? Sprawdzimy! Podobnie jak poprzednie generacje.

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Paweł
Paweł
22 dni temu

A ja tak z innej beczki. A co z ładowaniem? na jak długo wystarcza?

Translate »