Home Testy Części Test Bosch Performance Line CX Race

Test Bosch Performance Line CX Race

0
3693

Tajemnicą poliszynela jest fakt, że wsród zawodników ścigających się na eMTB Bosch, z racji mocnego kopa, cieszy się dużą popularnością. Nic więc dziwnego, że z dużą ciekawością czekaliśmy na jego wersję zwaną Performance Line CX Race Limited Edition, która – jak sama „wyścigowa” nazwa podpowiada – miała być jeszcze mocniejsza. W ramach imprezy zorganizowanej przez Boscha we współpracy z KTMem mieliśmy możliwość przetestować go i porównać ze „zwykłym” CXem. Na miejscu był też nowy, wylajtowany SX, ale to już temat na kolejną opowieść!

O co chodzi z tym LTD? Bosch Performance Line CX Race Limited Edition jest lżejszy i mocniejszy i dostępny tylko w ograniczonej liczbie! Został przygotowany z myślą o wyścigach eMTB i jest zasadniczo ulepszoną wersją klasycznego silnika Bosch Performance CX. Tym samym powstaje pytanie, czy w ogóle warto się nim interesować?

Różnice 

Faktem jest, że trudno sobie wyobrazić lepsze miejsce na testowanie silników niż wyścigi, rzecz oczywista, że dotyczy to nie tylko elektryków. W związku z tym, że firma Bosch należy do najdłużej produkującej silniki do rowerów w ogóle, bo rowerowy dział rozwojowy w firmie powstał w 2009, a pierwszy pojawił się na rynku w 2011 roku (50 Nm momentu, bateria 288 Wh!), zdążyła też już zebrać wiele doświadczeń, a przede wszystkim informacji zwrotnych, w tym od zawodników. Nic więc dziwnego że pomyślano i o nich. Nowy silnik Race nie będzie bowiem propozycją najlepszą dla każdego, jak to z węższą specjalizacją bywa, tym samym znajdziemy go w rowerach “zorientowanych na ściganie”, ujmijmy to ogólnie, bez wymieniania modeli. Teoretycznie można go zamontować w każdym rowerze, w którym siedzi Bosch Performance Line CX, ale tylko teoretycznie, bo silniki nie są też identyczne technicznie. Inna rzecz, że producenci mają możliwość kupienia tylko ograniczonej liczby jednostek do swoich rowerów.

Ważne, choć nie najważniejsze – silnik najłatwiej poznać po szarej kolorystyce i napisie Race. Kropka.

Przechodząc do detali. Boschowi udało się zmniejszyć wagę silnika, dzięki czemu wariant Race jest o prawie 150 g lżejszy od standardowego modelu Performance Line CX, ważąc 2,75 kg. Jeśli chodzi o moc, CX Race wytwarza ten sam moment obrotowy 85 Nm i moc szczytową 600 W, co zwykły model CX, ale oferuje do 400% maksymalnego wspomagania pedałowania w trybie Race zamiast 340%. Jak to się przekłada na praktykę? Moc jest dostarczana szybciej, wkład w napędzanie roweru ze strony prowadzącego mniejszy.

Silnik to nadal jednak nie wszystko, bo na rynku istnieją też przecież inne, niektóre nawet mocniejsze. CX Race jednak stanowi część ekosystemu Smart System firmy Bosch, który pozwala na budowanie niezliczonych konfiguracji, w zależności od potrzeb i dobieranie baterii, wyświetlacza i pilota. Co więcej, niemiecki producent przywiązuje dużą wagę do serwisu, oferując jedną z najbardziej rozbudowanych globalnych sieci serwisowych.

Soft

Podobieństwo fizyczne, jak i stwierdzenie wprost, że za podstawę służył silnik Performance CX pozwalają spytać, poza kilkoma elementami fizycznymi odchudzającymi ją, czym nowa jednostka różni się przede wszystkim? Jest to soft, który zawiera dodatkowy tryb Race, ponad dotychczas dostępnymi Eco, Tour+, eMTB i Turbo. Ciekawostka – producenci mogą zaoferować dodatkowy tryb, ale też użyć Race w miejsce Turbo. Te doskonale dotychczas znane oczywiście można też konfigurować, zarówno z poziomu producenta, jak i użytkownika. Tu jak zwykle aplikacja Bosch eBike Flow pozwala dostroić ustawienia silnika, umożliwiając dostosowanie poszczególnych poziomów wspomagania, a także wyjaśniając wszystkie wprowadzone zmiany i ich wpływ na wrażenia z jazdy.

Ponadto aplikacja zawiera kilka praktycznych funkcji, takich jak nawigacja, która pozwala zaplanować trasę z uwzględnieniem przewyższeń i wynikającego z tego zasięgu baterii. Inną popularną funkcją jest Bosch eBike Alarm, ta ostatnia dezaktywuje funkcje silnika, przez co rower nie nadaje się do użycia. Warto przy tym pamiętać, że działa ona w połączeniu z opcjonalnym modułem Connect i wymaga subskrypcji planu premium Bosch Flow+. Pierwsze 12 miesięcy jest bezpłatne, następnie kosztuje on 4,99 € miesięcznie lub 39,99 € rocznie.

Bateria i pilot

Tutaj Bosch ma kilka różnych propozycji, w przypadku kombinacji z silnikiem Race niekoniecznie ten największy 750 Wh będzie najlepszym wyborem, bo jest ciężki (4,38 kg). Dlatego też z myślą o ściganiu pojawiają się inne kombinacje, włącznie z małymi akumulatorami – w tym montowanymi celowo mniejszymi w miejscu oryginalnych dużych, (patrz np. Dr Ebike). Ecosystem Boscha pozwala jednak zarówno na użycie największej 750 Wh, jak i głównej mniejszej, np. w parze z alternatywnym rozszerzaczem zasięgu.

Podobne alternatywy dotyczą pilota – w przypadku Race najlepiej sprawdzi się rozwiązanie minimalistyczne na kierownicy, nie tylko lekkie, ale też najmniej wrażliwe na uszkodzenia w razie upadku. Wyświetlacz ma drugorzędne znaczenie – ścigając się jest i tak co robić! 

Warunki testowe

W ramach KTM e-KSPEDYCJI BOSCH ePowered, bo tak brzmiała pełna nazwa imprezy, mogliśmy przez dwa dni testować różne silniki i rowery. W moim przypadku pierwszego dnia na ścieżkach Babia Góra Trails był to silnik Race w rowerze Cannondale i standardowy CX w KTMie. Ścieżki poza tym były te same – standardowa podjazdówka Mosornym, a następnie Sokolica lub Diablak do wyboru. W razie wątpliwości technicznych pod ręką byli też specjaliści. Najpierw jednak, w bardziej przytulnych warunkach niż namioty, odbyła się krótka prezentacja na temat obydwu firm, do testów zostaliśmy więc przygotowani teoretycznie.

Dlaczego tak

Jeżdżąc na różnych rowerach z silnikami Boscha wiem jedno – nie lubię trybu Eco. Używam go wyłącznie awaryjnie, przynajmniej wtedy, gdy jest ustawiony fabrycznie, bo jest wówczas za słaby. Dopiero kolejny tryb Tour+ ma sens, bo da się go zauważyć w postaci istotnego wspomagania, zdecydowanie jednak najbardziej lubię eMTB. To, jak ten tryb dostosowuje wspomaganie do zmiennych warunków jazdy jest trudne do pobicia. Także dlatego, że dozowanie siły odbywa się elastycznie, w zależności od potrzeb. I tu w przypadku trybu Race sytuacja wygląda identycznie jak w trybie Turbo – trzeba umieć go stosować. Największy sens ma wtedy – przynajmniej dla typowego użytkownika – gdy trasa przebiega pod górę. Dokładnie tak, jak najczęściej podjazdówki w wielu centrach ścieżkowych.

Kop jest zauważalny natychmiast, a dostępna moc kusi. Tu można poczuć prawdziwe flow! Także bezpośrednie porównanie z trybem Turbo pokazuje, że ta moc dostępna jest szybciej – nawet jeśli sam silnik nie wydaje się przy tym mocniejszy. Ta szybkość i moc da się wykorzystać przy różnych kadencjach, a nawet do ruszania z miejsca – pod warunkiem, że ma się odpowiednie umiejętności. Kluczem do sukcesu będzie równomierne obciążenie kół, by zapobiec zrywaniu przyczepności. Podjazdówka przez Zimną Dziurę na Babia Enduro Trails pokazała, że ściganie się z prędkością w okolicach 25 km/h pod górę, potrafi być naprawdę przyjemne. I że na elektrykach także można się solidnie zmęczyć.

Dlaczego nie

Gwałtowniejsze dostarczanie mocy oznacza, że i odcięcie jest bardziej gwałtowne, dlatego też poza równomiernymi podjazdami kontrola roweru wymaga doświadczonej ręki. To trochę tak jak z samochodem, który ma większą moc, którą niekoniecznie trzeba wykorzystywać. W zakrętach, przy zmiennym tempie, delikatne naciśnięcie pedałów tu może wywołać nieoczekiwane wypchnięcie roweru, które nie zdziwi zawodnika, ale już u amatora wywoła wypadnięcie w krzaki. Dlatego też w trudnym technicznie terenie nadal dla większości osób lepszy będzie tryb eMTB. 

Wnioski

W samochodzie nikt nie narzeka na dodatkowe ułatwienia, tak samo jest z trybem Race, może być przydatny w określonych warunkach. To naturalne, że najwięcej skorzystają ci, którzy chcą się na rowerze elektrycznym ścigać. Jednak także pozostali dzięki Bosch Performance Line CX Race Limited Edition dostają opcję doskonalenia umiejętności w przyszłości, gdy będą mieli na to ochotę. Jeśli zaś poczują się przytłoczeni mocą, zawsze mogą wybrać jeden ze słabszych dostępnych trybów.

3.7 3 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Translate »