Home Testy Akcesoria Test kamizelka Endura MT500 D3O Protector

Test kamizelka Endura MT500 D3O Protector

0
12

To oczywiste, że gdy myślimy o upadkach, one zawsze przydarzają się innym, nie nam, prawda? A jednak coraz więcej osób używa podczas jazdy ochraniaczy, tak na wszelki wypadek. Kamizelka Endura MT500 D3O Protector przyda się wtedy, gdy będziemy mieli słabszy dzień. Sprawdziliśmy ją na tę okoliczność.

Żółw i Magiczne D3O

Szybciej, wyżej, dalej! Motto takich kolegów z roweru jak Danny MacAskill czy ekipa Atrertonów zobowiązuje, warto wiedzieć, że przyłożyli swoje ręce do prezentowanego wynalazku. A ten w swojej istocie nie jest skomplikowany, bo to klasyczny żółw, jak to się ładnie mówi, czyli ochraniacze klatki piersiowej i pleców, mocowane za pomocą systemu pasków i rzepów. Tyle tylko, że tym razem z przodu i z tyłu nie mamy skorupy, lecz wstawki z materiału D3O. „Magia” tego materiału polega zaś na tym, że pozostaje zazwyczaj pozostaje miękki i elastyczny, twardnieje zaś błyskawicznie pod wpływem uderzenia, lepiej rozprowadzając działające siły na większej powierzchni. Każdy, kto wbił sobie w klatkę piersiową GoPro powie wam, dlaczego dobrze stosować jest oryginalne szelki firmy, a nie tańsze zamienniki… bo mają dużą płytę pod spodem, działającą tak samo. Tyle, że pozbawioną otworów.

A te nie wzięły się w tym miejscu przypadkowo, bo pełnią rolę wentylacji. Taka jest bowiem istota tej kamizelki – ma chronić, ale też umożliwiać jazdę także pod górę, bez „oddychania” skóry nie byłoby to zwyczajnie możliwe. Bez tych otworów ugotowalibyście się jak żółw we własnym sosie. Endura podaje, że kamizelka – w oryginale „Protector Vest” – produkt przeznaczony jest do „najbardziej agresywnych zjazdów i jazdy po ścieżkach”.

Wrażenia z jazdy

Obydwa protektory podtrzymywane są za sprawą systemu nośnego, składającego się z neoprenu, siatki i wyściełań. Po to, by całość leżała zgrabnie, jednocześnie dopasowana do sylwetki, produkowana jest w trzech rozmiarach S-M, M-L i L/XL, do precyzyjnego ustawienia, które konieczne jest by osiągnąć maksymalny możliwy poziom ochrony, służą wspomniane już paski i rzepy.

Na zdjęciach widzicie rozmiar S-M, który generalnie jest dość duży i pasuje do wzrostu 170-180 mm, przy normalnej budowie ciała.

I tu uwaga – Endura w tym modelu użyła wstawek oznaczonych CP1 L1 (przód) i BP4 L1 (tył) D3O, które są certyfikowane zgodnie z tzw. poziomem 1 ochrony (Level 1 zgodnie z normą EN 1621). Trochę szkoda, że nie użyto z tyłu wersji na poziomie 2, bo D3O oferuje takie same wstawki mające odpowiedni certyfikat. Jeśli więc myślicie o zjeździe i ekstremalnych prędkościach, warto wziąć pod uwagę. Istnieją na rynku ochraniacze, które mają takie cechy. Tym bardziej, że nie mamy tu też ochrony ramion, typowej dla bardziej rozbudowanej zbroi.

Nie zmienia to faktu, że całość jest wygodna i praktyczna. Przód jest dobrze rozbudowany, sięgając niżej także na boki, co sprawia, że można poczuć się bezpieczniej. Także tył jest długi, tym samym sięga naprawdę nisko, jednocześnie nie przeszkadzając w jeździe. Konstrukcja też jest przyzwoicie wyściełana – możliwa jest jazda na koszulce, jak tu, jak i bez niej. Kto co lubi! Test zaczęliśmy w lipcu 2023 i pewnym zaskoczeniem może być fakt, że choć kamizelka jest ciepła, to nadal da się w niej jeździć cały dzień. Wrażliwość na temperaturę, szczególnie przegrzanie, to sprawa indywidualna. Waga – niecały kilogram – także jak na grubość i wielkość ochraniaczy jest ok.

Najważniejsze – protektory D3O da się oczywiście wyjąć, by kamizelkę uprać. Jazda latem oznacza, że człowiek się też poci!

Podsumowanie

Żadna kamizelka czy zbroja nie zastąpi zdrowego rozsądku. Endura MT500 D3O Protector to solidny produkt, o dopracowanych rozwiązaniach, interesujący dla tych, którzy lubią dłuższe wyprawy w trudniejszym terenie. Całość jest bardzo dobrze wykonana i wygodna, pomoże uniknąć większych siniaków w razie tarapatów.

Kamizelka kosztuje 599 zł.

Info: endurastore.pl

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Translate »