Home Nowości Test roko.bike 20 gwiazda nie tylko wakacji

Test roko.bike 20 gwiazda nie tylko wakacji

3
736

Roko.bike 20 nie miał z nami lekko, bo w tym sezonie zaliczył rekordową liczbę miejscówek. Po dwóch miesiącach testów z dumą możemy donieść, że sprawdzian zdał na piątkę. Łapcie nasze podsumowanie testu długodystansowego roweru nowej polskiej marki, zanim minie lato i użytkowników pochłonie walka o stopnie.

Koncepcja

Prezentację roweru możecie znaleźć na naszej stronie (powyżej link), ale w skrócie cała koncepcja konstrukcji sprowadza się do dwóch elementów. Po pierwsze rower dla dziecka powinien być lekki, stąd rama z cieniowanych aluminiowych rurek i odpowiednio dobrane mało ważące komponenty. Po drugie zaś ma pasować pod względem ergonomicznym dla mniejszych użytkowników. Obydwa czynniki dla projektantów były równie istotne i trudno jest znaleźć punkty, gdzie o nich nie myślano. Dobrym przykładem jest napęd Microshift Acolyte 1×8, ze zmniejszoną siłą potrzebną do obsługi manetek, czy celowe dobranie dźwigni hamulcowych Shimano, które pozwalają na ustawienie ich bliżej kierownicy, tak by sięgnąć małymi dłońmi. W skrócie – wszystko, co potrzeba, jest zminiaturyzowane i proporcjonalne, dostosowane do mniejszego wzrostu użytkownika. Firma sugeruje, że ten model przeznaczony jest dla dzieci w wieku 5-8 lat i wzroście 110-130 cm.

HipHopa Flow w Szczyrku

Warunki testowe

Do testu przystąpiliśm metodycznie. Rower w najszybszym, bo czerwonym kolorze pojawił się w redakcji przed wakacjami i pierwsze sprawdzenie odbyło się w optymalnych, wrocławskich, czyli doskonale znanych warunkach. Główny użytkownik Adam jeździ na podobnym rowerze, również aluminiowym Kubikes na takich samych kołach 20 cali. Tam również założenia były zbliżone – rower miał być lekki, firma podobno nieprzypadkowo zwraca uwagę na dobór komponentów kierując się takim właśnie planem. Ale jednocześnie rowery ważą praktycznie tyle samo, bo 7,8 kilograma, choć roko.bike 20” wyposażony jest w hamulce tarczowe a nie v’brake. Punkt dla polskiej marki, jak się okazało w samym teście. Dodatkowym plusem był fakt, że przesiadka była nieskomplikowana, nie wymagała zmiany przyzwyczajeń.

Vapark Vratislavice

Po zapoznaniu się ze sprzętem nastąpił prawdziwy rajd po Polsce i Czechach. Zdjęcia, które widzicie jako ilustrację do testu, zostały zrobione na trasach enduro w Szczyrku (HipHopa Flow + Air), Vaparku Vratislawice koło Liberca, gdzie obok pumptracku są i krótkie, bardzo urozmaicone trasy flow i na Trasach Ednuro w Srebrnej Górze, ze słynną F na czele by Nico Vink. Oprócz tego rower był też na Rychlabach, gdzie seria hopek pozwala uczyć się latać i na Enduro Trails w Bielsku (oczywiście Twister!) oraz w Family Bike Parku Zieleniec. Adam pierwszy pumptrack zaliczył na biegówce, a w Dolni Morava latał już na kołach 20 cali, więc akurat brak umiejętności na pewno nie był przeszkodą w sprawdzeniu możliwości roweru.

Trasy Enduro Srebrna Góra

Wrażenia z jazdy

To działa! Tak mogłoby brzmieć najkrótsze podsumowanie testu tego roweru. Nowoczesna, rzadko spotykana w małych rowerach geometria z wydłużeniem ramy i wypłaszczeniem widelca oraz krótkim mostkiem sprawia, że jazda w terenie jest zwyczajnie łatwiejsza. Pomimo niewielkiego wzrostu użytkownika uzyskujemy efekt twentyninera, koła łatwiej przetaczają się przez przeszkody. To samo dotyczy komponentów dobranych pod kątem ergonomii – wąskiej, lekko podniesionej kierownicy, czy małego i wygodnego siodła. One także po prostu ułatwiają kontrolę nad całością. Wbrew początkowym obawom, że manetki z dźwigniami będą zbyt skomplikowane dla ośmiolatka fakt, że działają bardzo lekko sprawił, że wspomniane lęki okazały się zupełnie nieuzasadnione. W dodatku w manetce zastosowano wskaźnik optyczny z cyframi 1 i 8 (wolniej – szybciej), co także ułatwia orientację, jaki bieg wybrać, albo aktualnie jest używany. Drobna uwaga – w trudnym terenie, z większą ilością przeszkód i wyboi – spada czasami łańcuch z przedniej zębatki, tu naciąg przerzutki okazuje się niewystarczający. Propozycja prostego tuningu znalazła się poniżej. Bardzo dobrze wypada ocenić hamulce, które w parze z lekkimi tarczami działają bardzo precyzyjnie. Dość powiedzieć, że możliwa jest dzięki nim kontrola poślizgu na szutrowych bandach! Na pochwały zasługują też opony – Kendy to miniaturowa wersja modelu do ścigania w XC, tu sprawdzają się wyśmienicie. Drobny bieżnik ma dobrą przyczepność i jednocześnie lekko się toczy. A gdyby ktoś marudził, że w rowerze nie ma sztywnych osi, można powiedzieć tylko jedno – są tytanowe zaciski, a przy rozmiarze 20 cali różnica w sztywności zupełnie nie ma znaczenia. Za to każdy zbity gram mniej tak!

Trasa D Trasy Enduro Srebrna Góra

Propozycje tuningowe

Podstawowa jest jedna – w przypadku jeżdżenia w trudniejszym terenie przed spadaniem łańcucha zabezpieczy ogranicznik, są wersje montowane do rury podsiodłowej, podobne jak się stosuje np. w rowerach przełajowych. To najprostsze rozwiązanie i powinno wystarczyć. W rowerach dla dzieci, z tak krótkimi korbami, rozwiązań z zębami narrow-wide raczej się nie spotyka, a zębatki są zintegrowane, nie da się ich wymienić. Inna opcja to osłona z obydwu stron zębatki, wówczas para pełni rolę prowadnicy (stosuje je np. Islabikes). W związku z tym, że rower i użytkownik bardzo niewiele ważą, stosowanie amortyzatora przy kołach tej wielkości generalnie nie ma sensu, więc godne rozważenia są szersze opony i przejście na tubeless – sama rama zostawia tu sporo miejsca. Dodatkowa szerokość powinna podnieść poziom amortyzacji, a ta w trudniejszym terenie zdecydowanie bywa przydatna.

Family Bike Park Zieleniec

Podsumowanie

Jeśli roko.bike ma być nagroda za piątki i szóstki, polecamy jak najbardziej. Są też warianty na kołach 16 i 24, gdyby akurat kandydat nie wstrzelił się ze wzrostem w ramę na kołach 20 cali. Nasz doświadczenie też uczy, że pierwotna wysoka cena zakupu, wynosząca 3299 zł, ulega z czasem relatywizacji, bo dobre rowery bez problemu znajdują kolejnych nabywców i niewiele tracą na cenie. W dodatku fakt, że dziecko będzie lubić jeździć, jest bezcenny, a tu waga roweru ma pierwszorzędne znaczenie. Coraz więcej jest klientów, którzy sami jeżdżą na dobrych rowerach i tego samego chcą dla swoich dzieci, w takie założenia roko.bike wpisuje się idealnie. Co cieszy tym bardziej, że firma jest polska!

Cena: 3299 zł, dostępne kolory: czarny, czerwony, niebieski, turkusowy

Info: roko.bike

Singletrack w Ząbkowicach
2.5 2 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
3 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Lukasz
Lukasz
1 rok temu

W związku z tym, że rower i użytkownik bardzo niewiele ważą, stosowanie amortyzatora przy kołach tej wielkości generalnie nie ma sensu,” bo?

Lukasz
Lukasz
1 rok temu

Mój syn jeździ na Norco Fluid 20”, wszystko się ugina jak trzeba, sprężyna powietrzna przód i tył, tune/shimy w tłumikach lekkie pod dzieci, wszystkie regulacje działa i maja realny wpływ jak zawieszenie pracuje. Jedyny minus to koszt roweru.

Translate »