Nowy Sram NX Eagle test – pierwsza jazda!

Mamy to! Tuż po oficjalnej premierze przeczytajcie nasz pierwszy test nowej grupy Sram NX Eagle. 1x12 w wersji budżetowej już wkrótce będzie dostępna w sklepach!



Gdy dostałem zaproszenie na prezentację nad Gardą na koniec kwietnia, spodziewałem się, że na miejscu zobaczę grupę bezprzewodową MTB, nazwaną umownie XX1 eTap. Nie została zaprezentowana, ale... niespodzianka była nie mniejsza, bo miałem możliwość jazdy na nowej generacji grupy NX, czyli Sram NX Eagle. Nie nie przesłyszeliście się, to 1x12 w jeszcze tańszej wersji, chciałoby się powiedzieć dla mas!

Sram NX Eagle test

Oto on! Oraz wszystkie dane techniczne.

 

 

W nową, kompletną grupę Sram NX Eagle został wyposażony rower Transition Patrol, enduro o skoku 170/160 mm, na kołach 27,5 cala.

 

 

 

Kompletna grupa obejmuje oczywiście korbę Sram NX Eagle (ta wykonana jest z aluminium), ale i zębatkę, montowaną za pomocą Direct Mount, stalową. Nie zmienia to faktu, że podobnie jak w wyższych grupach zastosowano profil zębów typu Narrow Wide w najnowszej wersji X-Sync 2. Środek suportu to DUB, czyli nowy wymiar (bo trudno mówić o standardzie) promowany przez Srama. Ma być trwalszy niż dotychczasowy GXP. Korba dostępna jest w długościach 165, 170 i 175 mm.

 

 

 

 

Napęd sterowany jest manetką typu Trigger, która tak jak w wyższych grupach montowana jest na obejmie wspólnej z hamulcem, co pozwala na regulację. Jak widać są także dwa punkty mocowania do uchwytu, co dodatkowo pozwala na przesuwanie jej na boki. Nie ma kąta ustawienia dźwigni (co w niczym nie przeszkadza). Manetka dostępna jest też w wersji do elektryków, gdzie zmianę ograniczono do 1 biegu za jednym kliknięciem manetki. Manetka jest minimalnie lżejsza niż GX Eagle.

 

 

 

Najciekawszy element Sram NX Eagle to nowy tryb z dwunastoma przełożeniami i, uwaga, rozpiętością 11-50 z. Jak łatwo się domyślić, oznacza to przede wszystkim jedno – nie jest konieczne specjalne sprzęgło XD Srama. A to dla odmiany oznacza, że ucieszą się wszyscy właściciele starszych kół, którzy do tej pory nie mieli ochoty płacić za nowe koła/sprzęgło. Tryb pasuje do typowych, bardzo popularnych sprzęgieł Shimano 9/10-biegowych (i kompatybilnych). Co ciekawe, Sram zapewnia, że kaseta  PG1230 jest jeszcze wytrzymalsza niż poprzednie generacje, od razu pomyślano o użytku w eMTB. Waga? 615 gramów. Lekko nie jest, ale też niewiele więcej niż alternatywy w postaci trybów np. Sunrace (586 g MX90)

 

 

Sram NX Eagle test

 

Oczywiście do systemu Sram NX Eagle należy też przerzutka tylna X-Horizon z tłumikiem drgań Typu 3 oraz dużym kółkiem dolnym o 14 ząbkach, co ma skutkować płynną pracą napędu. Oczywiście też jest to przerzutka do napędów z jedną zębatką z przodu. Kompatybilność obejmuje zarówno tryb 11-50, jak i 10-50.

 

 

Sram NX Eagle test

 

 

Kompletna fabryczna specyfikacja wraz z wagami

 

Sram NX Eagle test secyfikacja

 

 

Z danych, jakie podaje Sram, wynika, że kompletna grupa Sram NX Eagle waży 2049 gramów. To... 255 gramów więcej niż Sram GX Eagle.

 

Pierwsza jazda

Test odbył się na trasie Nevene Trail (tutaj znajdziecie jej opis, jak innych ciekawych tras w okolicy), którą znam nieźle. To trasa, na której nad Gardą jeżdżę chyba najczęściej. Dobrze nadaje się do testowania, bo jest umiarkowanie trudna technicznie (jak na warunki Gardy) i długa. Znajomość trasy pozwala pomyśleć o tym, jak działa sprzęt, choć... dekoncentracja kosztuje. Tym razem oznaczała dwa loty przez kierownicę. Sprzęt przetrwał to bez szwanku, co samo w sobie nieźle świadczy o jego trwałości. I jednocześnie to ta sama trasa, na której po raz pierwszy testowałem GX Eagle. Na górę wyjechaliśmy busem.

 

 

Sram NX Eagle test

 

Co, zważywszy na wielkość przewyższenia ponad 1000 metrów, jest miłe...

 

 

 

Jak widać zadowolenie było powszechne!

 

 

Sram NS eagle Test

 

Trasa zaczyna się od widoków... potem jest najpierw łatwo, a potem są już tylko kamienie. Nigdy nie jest bardzo stromo, ale ekspozycje i owszem. Jest gdzie spaść.

 

 

Widok na Rivę

 

Przystanki oznaczają widoki tego typu, można dać odpocząć zbolałym rękom! W dole Riva i Torbole.

 

 

Co do samej jazdy... Z tym jest problem, Sram robi sprzęt (nie tylko oni zresztą), który od dłuższego czasu różni się głównie wagą, ale nie jakością działania. Tradycyjnie dla grup 1x12 biegi także zmienia się twardo, z wyraźnym sygnałem dźwiękowym. Tradycyjnie też pod ręką i nogą czuje się, że bieg wskoczył. Ciekawostka? Twardość sprzęgła i jakość zębów w korbie jest taka, że mimo braku napinacza czy prowadnicy łańcuch nie spadł. Cały napęd do końca działał bez problemów. W warunkach głównie zjeżdżania, i to w trudniejszym terenie, niezauważalne są różnice wynikające z trybu 11-50 w miejsce 10-50. Tu na pewno przy prędkościach powyżej 35 km//h (czytaj: długie proste) może brakować przełożenia. Ale jak często jeździ się wąską ścieżką szybciej? Z naszych doświadczeń z Eagle GX wynika też, że opcją jest zmiana na zębatkę 34 z przodu. Wówczas nadal mamy stosunkowo miękki bieg pod górę, a i szybsze przełożenia dostępne. Tu każdy musi zdecydować sam. Dodatkowe 250 gramów jest niezauważalne, jeśli weźmiemy też pod uwagę całą masę roweru. Ważne, stalowe zęby z tyłu plus stalowa zębatka z przodu oznaczają duży potencjał długodystansowy. Tu jedynie łańcuch stanowi najsłabszy element. Ale znów nasze dotychczasowe doświadczenia mówią, że z trwałością łańcuchów Srama do 12 biegów jest co najmniej dobrze (tu nasz test). Jeśli więc wyższa masa nie stanowi dla was problemu i myślicie o przejściu na 12 biegów z tyłu, nowy Sram NX Eagle może być bardzo interesującą propozycją.

Ile ma kosztować? Odpowiednia tabelka poniżej. Mowa jest o 410 euro. To cena sugerowana, na pewno szybko będzie taniej. Dlaczego? Bo obecnie Sram GX Eagle kosztuje mniej, ok. 1600 zł.

 

Sram NX Eagle ceny

 

I jeszcze zdjęcia firmowe - wszystko jak nowe ;) Tradycyjnie więcej informacji na stronie dystrybutora - sram.com

 

Sram NX Eagle

 

Sram NX Eagle