Home Nowości M8000, czyli odmienione Deore XT

M8000, czyli odmienione Deore XT

0
614

 

 

Co tu dużo mówić, nowe Deore XT z oznaczeniem M8000 to XT wzbogacone technologiami nowego XTR. Shimano chyba tylko raz żałowało migracji technologii i było to we wstydliwych czasach klamkomanetek Dual Control do MTB. Od tamtej pory są jak najlepsi członkowie rodziny: zero nietrafionych prezentów. Obronili nawet dyskusyjny swego czasu patent Centerlock, który po podciągnięciu jakości jest dzisiaj czymś, co akceptujemy bez grymasów. XTR M9000 zachwycał, jak zwykle, jakością pracy, niską wagą i wykorzystanymi technologiami, ale osiągi napędu 1/2/3×11 bardziej pasowały do potrzeb ambitnych kolarzy amatorów, którzy nie są zawodowcami tylko dlatego, że mają lepiej płatne zajęcia. I podobnie, jak to było w przypadku 1×11 Srama, migracja musiała nastąpić rychło, zwłaszcza że konkurencja nie zapadła w sen zimowy.

 

Jeśli dobrze poznaliście parametry XTR M9000, to znacie założenia Deore XT M8000. Jedenastobiegowa kaseta o zakresie przełożeń 11-40 z. oraz nowość – kaseta 11-42 z. dedykowana specjalnie dla napędu w układzie 1×11, poszerzająca znacząco rozpiętość biegów. Jest to bardzo ważne dla tych, którym zdarza się podjeżdżać pod strome wzniesienia na rowerach enduro. Tym samym istnienie osobnych zębatek w rozmiarze 42 z. produkowanych przez niezależne firmy, zostaje poddane w wątpliwość. Manetki SL-M8000 dostępne będą w nowej wersji z mocowaniem I-Spec II, umożliwiającym podwieszenie ich razem z klamkami na jednej obejmie. Powinno to poprawić kompatybilność z manetkami do obsługi sztyc regulowanych i umożliwić mocowanie z dźwignią na górze lub na dole. Nowe dźwignie mają lżej zmieniać biegi, a indeksacja przełożeń ma być lepiej wyczuwalna. W parze z tymi usprawnieniami idą zmiany w konstrukcji tylnej przerzutki. RD-M8000 ma jeszcze niższy profil, korzysta z wszystkich dobrodziejstw technologii Shadow RD+. Wysoki profil kółek prowadzących ma zapewnić szybkie i dokładne przełożenia, bez efektu ghost shiftingu lub wyraźnego spadku jakości pracy w trudnych warunkach. Dostępne będą dwie wersję: ze średnim i długim wózkiem. Ta druga przeznaczona jest do obsługi napędów w układzie 3×11.

Nowa „jedenastka” w grupie Deore XT. Do tej pory taki zakres przełożeń był dostępny jedynie poprzez dodanie zębatki 42 z. i lekkie zmodyfikowanie tylnej przerzutki poprzez wymianę śruby napinającej na długą. Jak widać, Shimano nie lubi, kiedy się je wyręcza.



Jedenaście biegów nie obejdzie się bez nowych manetek i kompatybilnych przerzutek. Dodatkowo przednia przerzutka działa w układzie Side Swing – a dopiero co widzieliśmy to jako nowość w ubiegłorocznym XTR.


Przednia przerzutka FD-M8000 to kolejny mechanizm skopiowany z grupy XTR. Pracująca w układzie Side Swing przerzutka działa zdecydowanie szybciej i lżej, niż klasyczne produkty tego typu, z którymi zdążyliśmy się oswoić w ciągu ostatnich dynamicznych dwudziestu lat. W dodatku lepiej współpracuje z rowerami na kołach 29 cali, wyposażonych w wyjątkowo krótkie dolne widełki. Wymaga jednak specjalnego mocowania, aczkolwiek możliwości, jakie otwiera powinny spotkać się z entuzjazmem projektantów ram i adaptacja nowego rozwiązania będzie kwestią sezonu lub dwóch.

 

Nowe korby jak żywo przypominają te z grupy XTR. Co prawda wygląd ich był przedmiotem wielu burzliwych debat, a najłagodniejszy argument ze strony przeciwników brzmiał, że „wyglądają jak Alivio”. Nie o urodę się rozchodziło, a o funkcjonalność, niską wagę i sztywność tarcz. Dla napędów bez przedniej przerzutki zębatka korzysta z tarcz z wyższymi zębami, których zadaniem jest trzymać łańcuch, podobnie jak w systemach narrow-wide, czyli w takich, gdzie zęby mają różną szerokość. Dla pozostałych układów 2×11 i 3×11 duże zębatki, podobnie jak w XTR, mają konstrukcję mieszaną, składającą się z karbonowego rdzenia i stalowych wieńców. Korby 1×11 i 2×11 będą dostępne również w wersji kompatybilnej z tylnymi piastami o szerokości 148 mm. Przy okazji odświeżono projekt łożysk suportu Hollowtech II, dostępnych w odmianach Press Fit i BSA. Użyto w nich mniejszych łożysk, poprawiono uszczelnienia. Shimano twierdzi, że te rozwiązania, rodem z grupy XTR, mają na celu zwiększenie trwałości i zmniejszenie oporu własnego łożysk.

Shimano nie rezygnuje z napędów trzyrzędowych. Są realną, chociaż nieco staromodną, przewagą wobec napędów Sram. 


 

Niewielkie zmiany w wyglądzie nastąpiły w obrębie dźwigni hamulcowych. Pozostała jedna wersja – Trail – otrzymując przy okazji bardziej odchudzony design rodem z… XTR. Wielokrotnie pisaliśmy, że hamulcom XT niczego nie brakuje, dlatego te zmiany nie są oszałamiające. Zwężony profil obejmy ułatwi umieszczenie klamek i manetek na kierownicy w dogodnej dla nas odległości, bez żmudnego upychania lub ustawiania elementów na styk.

Hamulce po face liftingu – ciężko poprawić coś, co już jest bardzo dobre.


Również niewielkich zmian dokonano w wyglądzie pedałów obydwu typów (z platformą oraz bez), jak i kół. Pedały poszerzono, zwiększając tym samym powierzchnię podparcia buta. Z kolei obręcze kół podążyły za ostatnią słuszną modą na szerokie koła wypłaszczające profil opony i podnoszące tym samym trakcję w trudnym terenie. Dostępne w dwóch odmianach Race i Trail koła WH-M8000 i WH-M8020 można wybrać w rozmiarze 27,5 lub 29 cali. Ich obręcze mają wewnętrzną szerokość odpowiednio 20 i 24 mm. Pomimo zwiększenia szerokości, każda z obręczy oszczędza 40 g w stosunku do ubiegłorocznego modelu.


Lżejsze i szersze – nowe pedały XT wyglądają znajomo, ale model z „klatką” ma bardziej ażurową konstrukcję.



Piasty będą dostępne zarówno w wariancie z szybkozamykaczem, jak i w bardziej nowoczesnych odmianach. Na zdjęciu tylna piasta o szerokości 148 mm i przednia w standardzie 15 x 100 mm. Obręcze kół poszerzono, zgodnie z najnowszymi trendami.


Klonowanie cech wyższego XTRa jeszcze nigdy nie następowało tak szybko i w tak szerokim zakresie. Nieobecność elektronicznej wersji Di2 każe przypuszczać, że taka wersja albo nie pojawi się wcale, albo pojawi się, ale w przyszłym lub jeszcze dalszym sezonie. Komponenty nowej grupy M8000 mają być dostępne od czerwca 2015, ale ich pełnej obecności należy spodziewać się najwcześniej w rowerach na sezon 2016, co można swobodnie przetłumaczyć jako „do zobaczenia na najbliższym Eurobike”.  

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Translate »