TERAZ POLSKA – TEST OMEN BOAR 29

Roman Pyrkosz produkuje swoje rowery w Radzionkowie, a Omen Boar to jego najmłodsze dziecko. Nie byle jakie, bo z kategorii super enduro. Projekt imponuje możliwościami. 170 mm skoku z przodu i 167 z tyłu? Proszę bardzo!



SZEROKI WACHLARZ MOŻLIWOŚCI

 

Boar nie dość, że jeździ na kołach 29 cali, to jeszcze ma radykalną geometrię z kątem widelca 64,5 stopnia, jak i potężne skoki. Enduro w ostatnich trzech latach bardzo nam urosły, wchodząc w miejsce dostępne wcześniej tylko maszynom FR. Boar pasuje do tej supergrupy. Testowany przez nas egzemplarz to własny pojazd twórcy marki, ale dobry przykład tego, co jest możliwe. Bo możliwe jest niemal wszystko. Poza tylnym trójkątem i kształtem zawieszenia geometria zależy od klienta. Testowany rower nominalnie miał rozmiar opisany jako M/L i jako taki nie należy do przesadnie długich (NS Bikes Define z tej samej kategorii ma 465/475 mm w rozmiarze M/L), ale krótki też nie jest. Chcielibyście więcej? Jak najbardziej da się zrobić, podobnie jak malowanie na każdy kolor z palety RAL. Co do konfiguracji sprzętowej testowanego roweru także trudno nazwać ją przykładową, ale istnieje opcja wyboru jednej z trzech standardowych. Ceny zaczynają się niewiele powyżej 15 000 złotych.

 

Omen Boar 29

Umiejscowienie tłumika sprawia, że sztyca ma ograniczoną możliwość opuszczenia.

 

AUTORSKIE ZAWIESZENIE

 

Boar to kolejny testowany przez nas rower Omena, w którym jego twórca konsekwentnie stosuje własne zawieszenie należące do grupy z wirtualnym punktem obrotu. Z cech charakterystycznych, obok klatki, w której kryje się tłumik, to dolne dźwignie obracające się wokół mufy suportu. Mufa ma aż 83 mm szerokości, czyli tyle co w zjazdówkach. Konstrukcja ta pozwoliła stworzyć rower, który neutralnie zachowuje się na przeszkodach. Minus? Sztyca podsiodłowa nie ma gdzie się chować (na zdjęciu akcji widać maksymalne opuszczenie), ponieważ rura podsiodłowa jest krótka. Co mają zrobić osoby o niższym wzroście? Wybrać teleskopówkę o ugięciu 125 mm.

 

Omen Boar 29

Malowanie jest asymetryczne, podobnie jak prowadzenie pancerzy.

 

TEST TERENOWY

 

Boar dobrze podjeżdża, szczególnie jeśli weźmie się pod uwagę wielkość skoków. Waga ponad 16 kg jest odczuwalna, to jasne, ale zawieszenie niewiele buja. Płaski kąt podsiodłówki odsuwa siodło do tyłu, trzeba więc mocno uważać i pamiętać o dociążeniu kierownicy i przedniego koła na bardziej stromych fragmentach. Niemniej podjeżdżanie nie jest za karę, jak najbardziej możliwe, choć preferowany kierunek jazdy zdecydowanie prowadzi mocno w dół. To tu dopiero widać możliwości roweru. Niemal niekończące się skoki plus płaski kąt widelca bardzo ułatwiają jazdę na wprost, duże przeszkody nie robią na rowerze specjalnego wrażenia. Również dlatego, że środek jest dość wysoko, więc trudno zaczepić nawet o „telewizory”. Zawieszenie ma liniowy charakter, co z jednej strony ułatwia wykorzystanie skoku, z drugiej skłania ku chęci eksperymentowania z tokenami, które mogłyby dodać progresji. Na dropach za często udawało się je złożyć. Tu drobna sugestia, prosimy o zmianę charakterystyki tłumika! Zawieszenie jest czułe, co korzystnie wpływa na komfort jazdy.

 

Omen Boar 29

Wszystkie istotne elementy zawieszenia wycięto obrabiarką CNC.

 

WYŚCIGOWE GENY

 

Mocno też czuć jego wyścigowy charakter, jak i korzenie w DH. Początki marki sięgają zjazdu. Szybko w dół, niekoniecznie po nieskończonej ilości zakrętów. Im szybciej, tym lepiej. Lubicie takie trasy? Boar 29 będzie się czuł w takim klimacie jak dzik w błocie, będzie w swoim żywiole. Wówczas i waga jest tylko zaletą, dodając stabilizacji. Zupełnie jak w elektrykach, te nie bez przyczyny tak dobrze zjeżdżają. Nawiasem mówiąc, Roman Pyrkosz eksperymentuje też z elektrykami. Czyżby w przygotowaniu było elektryczne enduro? Jesteśmy ciekawi, co z tego wyniknie!

 

Zobacz prezentację modelu

Dowiedz się więcej na: omenracing.com

 

Omen Boar 29

Indywidualna konstrukcja, geometria na życzenie, podobnie jak malowanie.

 

CENA: 6500 zł (rama), od 15 870 zł (rower)

MATERIAŁ/ROZMIAR: aluminium, S/M, M/L, L

MASA BEZ PEDAŁÓW: 16,1 kg (M/L, bez pedałów)

WIDELEC/TŁUMIK: Fox 36 Elite/Fox DHX 5.0

KORBA/NAPĘD: Race Face Atlas/Sram GX, 1x11

PRZEŁOŻENIA/SZER. KIEROWNICY: 34, 10‑42/800 mm

HAMULCE/ROZMIAR TARCZY: Shimano XT/203/203 mm

KOŁA: opony Maxxis Mnion DHF/DHR II EXO TR 29x2,5/2,4

REACH/STACK/BB DROP: 455/614/‑25

 

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ:

 

SERIA TESTÓW TERAZ POLSKA

 

Kwestia głowy - test kasków all mountain

Prezentacja: topowy YT Industries Izzo Pro Race

Druga młodość sportowca cz. 2 albo bieg z przeszkodami

Komentarze do artykułu