PASMO ROWEROWE OLBRZYMY – PLAC ZABAW MAI WŁOSZCZOWSKIEJ

Maja Włoszczowska promuje sieć ścieżek, PASMO ROWEROWE OLBRZYMY, która powstała u podnóża Karkonoszy, niemal na przedmieściach jej rodzinnej Jeleniej Góry. Każdy, kto śledzi karierę Mai, wie, że kibicuje temu projektowi od samego początku. My również śledziliśmy postępy. Tuż po oficjalnym otwarciu pojechaliśmy sprawdzić trasy. Mistrzyni nie dała się długo prosić i pokazała nam swoje ulubione fragmenty ścieżek.



Polecane z czystym sumieniem

 

Wypad zaplanowaliśmy tak, by sprawdzić, czy z czystym sumieniem możemy polecić każdy fragment. Uprzedzając fakty, jak najbardziej! Warto wspomnieć, że w powstanie sieci Olbrzymów na etapie projektu była zaangażowana m.in. POMBA (stowarzyszenie Polish Mountain Bikers Alliance, popularyzujące ideę budowy singletracków w Polsce), a za realizację odpowiadała m.in. ekipa Arka Perina, znanego choćby z budowy tras zjazdowych w Kasinie, Czarnej Górze czy XC w jeleniogórskim Paulinum (gdzie rozgrywany jest Maja MTB Race). Pomysł był prosty, zaplanowano system zrównoważonych ścieżek MTB dostępnych dla każdego miłośnika górali. W zgodzie z ukształtowaniem terenu i bez ingerowania w warunki naturalne.

 

Pasmo rowerowe Olbrzymy

Maja Włoszczowska na najsłynniejszej przeszkodzie Olbrzymów progu na Rokitniku.

 

Trzy w jednym

 

Pojęcie „ścieżki” oznacza dziś w naszym kraju: miejskie, przeznaczone do przemieszczania się z punktu A do B albo ekstremalne MTB, nierozerwalnie związane z importowanym określeniem „trail center”. Zwykle najbardziej interesowały nas te ostatnie i przyznać trzeba, że jak do tej pory tzw. centra ścieżkowe, zwykle z singletrackami lub trailsami w nazwie, kojarzyły nam się naj-częściej z enduro. Lokalne inicjatywy, wyrastające w całej Polsce niczym grzyby po deszczu, udowadniają jednak, że nie wszystko musi być od razu ekstremalne. W tę tendencję poszerzania grupy docelowej wpisały się Olbrzymy.

 

Pasmo rowerowe Olbrzymy

Dorota i Maja tuż przed atakiem na sekcję Skarbka.

 

Sieć obejmuje ścieżki na terenie trzech gmin: Jelenia Góra, Piechowice i Podgórzyn. W sumie około 70 kilometrów tras MTB o mocno zróżnicowanym poziomie trudności. Kolarstwa górskiego mogą tu spróbować i rozsmakować się w nim amatorzy. Ale i starzy wyjadacze nie będą się nudzić. Całość można podzielić umownie na trzy strefy (mapki znajdziecie na karkonosze.pl i fanpage’u Olbrzymów).

 

Pasmo rowerowe Olbrzymy

Część zachodnia Olbrzymów wymaga lepszych umiejętności technicznych i kondycji, zarówno na zjazdach, jak i podjazdach.

 

Poziom trudności

 

Plany sobie, rzeczywistość sobie. Pierwotnie zakładaliśmy, że zaczniemy od ścieżek łatwiejszych, chcąc się rozkręcić przed trudniejszymi, ale baza wypadowa w Drewnianej Róży w Michałowicach spowodowała, że już w piątek, zaraz po przyjeździe, zaatakowaliśmy Pętlę Piechowicką. Zdecydowanie nie jest to wariant dla początkujących! Po przejechaniu całości doszliśmy do wniosku, że zaproponujemy własną klasyfikację ścieżek. Kolorystyka zastosowana do znakowania w żaden sposób nie oddaje poziomu trudności, służąc tylko do odróżniania poszczególnych pętli. Linie przerywane na mapach oznaczają łatwe odcinki, głównie dojazdówki, polne i leśne drogi oraz szutry. Wszystkie linie ciągłe to szlaki MTB, raz łatwiejsze (Pętla Przesieka), raz trudniejsze (Pętla Piechowice), ścieżki dla prawdziwych kolarzy górskich, nawet jeśli dopiero zaczynają przygodę z górami. Zapraszamy do naszej listy przebojów!

 

Pasmo rowerowe Olbrzymy

 

70 km

 

Niby niewiele i teoretycznie można całość przejechać jednego dnia, ale po co? Dwa dni to minimum, a i tak będzie się żałowało, że niektórych trudniejszych fragmentów nie przejechało się dwukrotnie, choćby po to, by poćwiczyć technikę jazdy. A technika jazdy na tych ścieżkach to rzecz podstawowa, podobnie jak obsługa roweru w postaci biegów, hamulców i najlepiej sztycy teleskopowej. Ciągłe zmiany tempa i wykorzystanie ukształtowania terenu sprawiają, że te umiejętności bardzo się przydają. Na szczególną pochwałę zasługuje fakt, że znakomitą większość da się przejechać w tempie turystycznym.

 

Pasmo rowerowe Olbrzymy

 

Doświadczone osoby także nie będą się nudzić. Możecie na przykład spróbować przejechać Olbrzymy dzieląc pętle na trzy razy i trzy dni. Zgodnie ze wspomnianym podziałem zaczynając od pętli nr 3. Albo zacząć od Peruna, który znajduje się na naszej liście, a jest pełnokrwistym zaskoczeniem. Jeśli zaczniecie spod Zamku Chojnik, za którym przemawia sporo argumentów, m.in. duży parking, wiele miejsc z opcją posiłku w pobliżu (stawy i smażalnie w Podgórzynie!) oraz pokonanie serpentyn w górę na świeżości, pokochacie całość. Tym bardziej, że po wspinaczce (męczącej) i odpoczynku jest naprawdę długi zjazd w kierunku punktu startu. Jeśli ktoś po tej rundzie będzie niezadowolony, nie jest kolarzem górskim!

 

Pasmo rowerowe Olbrzymy

 

Cross country

 

Właśnie to słowo, a raczej dwa, powracały bez przerwy, gdy jeździliśmy po ścieżkach. Zmiany tempa i naturalne podłoże z dużą liczbą kamieni sprawiają, że jazda po Olbrzymach może się kojarzyć z XC, a także tłumaczyć, dlaczego pierwsi recenzenci, zafiksowani na ścieżkach enduro głównie w dół, mogli być rozczarowani. Ponieważ Olbrzymy są inne, bardziej różnorodne, a ich ścieżki biegną w obu kierunkach. Prawdziwe flow jest możliwe wtedy, gdy jeździ się szybciej i potrafi wykorzystać ukształtowanie terenu. Czy fani enduro i zjeżdżania będą się nudzić? Nie, po prostu dla nich wybór tras będzie ograniczony.

 

Pasmo rowerowe Olbrzymy

 

Przesieka

 

Skoro Peruna macie już za sobą, a na deser np. Borowego, na kolejny dzień proponujemy wypad do Przesieki. Jeśli chcecie zmaksymalizować przyjemność, najlepiej wjechać samochodem na ostatni możliwy parking, czyli na samą górę Przesieki. W ten sposób do wyboru będziecie mieć pętle Błotnik i Poświt w stronę Borowic oraz Skrzat w przeciwną, z łącznikami w postaci Czarta, Utopca i Jagi. Pierwsze trzy mają podobny charakter. To ścieżki wijące się głównie po poziomicach wśród przepięknych lasów, pozwalające nawijać kolejne kilometry i oddychać czystym, górskim powietrzem.

 

Pasmo rowerowe Olbrzymy

 

Widok na Karkonosze? Proszę bardzo, np. z Poświtu. Jeszcze raz okazuje się, że przyjęte rozwiązanie, czyli jednokierunkowe pętle, które można łączyć w większe trasy, jest bardzo dobre. W razie potrzeby trasy można modyfikować. Ale uwaga, jeśli wybierzecie ten wariant, koniecznie ujmijcie w nim Czarta i Utopca! Razem tworzą krótką, ale soczystą pętelkę. Pierwszy prowadzi mocno w dół, z sekcjami po kamieniach godnych Utah. Drugi wraca do punktu startu. Runda jak z wyścigu XC!

 

Pasmo rowerowe Olbrzymy

 

Prawie zawody

 

A propos zawodów trochę oszukiwaliśmy. Pętlę Piechowicką przejechaliśmy przecież już pierwszego dnia, więc powtórka technicznych fragmentów z Mają Włoszczowską była łatwiejsza. Tylko dzięki temu udawało nam się zresztą utrzymywać na zjazdach. Pętla Piechowice z Dopplerem, Zmorą, Skarbkiem i Rokitnikiem pod rząd jest nie tylko najtrudniejsza, ale i najbardziej enduro. Nie dla początkujących.

 

Pasmo rowerowe Olbrzymy

 

Jednocześnie wiele elementów ma swoje łatwiejsze alternatywy (zobaczcie naszą okładkę i dwie możliwe linie), ale nie wszystkie. Gdy jechaliśmy, Maja podpowiadała, gdzie warto przeskoczyć podwójną hopkę, by utrzymać tempo i wyjechać na następny pagórek automatycznie. Pokazywała też, jak korzysta z możliwości roweru. Za każdym razem, gdy wstawała z siodła, blokowała zawieszenie manetką.

 

Rokitnik

 

Najbardziej ekscytująco było jednak patrzeć, jak atakuje absolutnie najtrudniejszy element ścieżek, czyli próg na Rokitniku. Sekcja wielkich głazów wydaje się nie do pokonania. Chyba że zobaczy się, jak przelatuje przez nie mistrzyni. Dobór odpowiedniej linii (uwaga, po prawej stronie dziury na górze!), lekkie poderwanie koła i po kłopocie. Trzeba jeszcze tylko zmieścić się w zakręcie i zatrzymać na dole. Tak, udało się to powtórzyć! Jeśli więc chcecie poćwiczyć technikę i nie boicie się podjeżdżania, polecamy. Pętla po dołożeniu Leszego ma ponad 400 metrów w pionie, więc jest gdzie się zmęczyć. To na niej znajdują się też najbardziej kultowe miejsca. Obok wspomnianego kamienia np. „zakręt śmierci” na rockgardenie, zgrabnie ukryty na podjazdówce. Tę pętlę najlepiej będzie rozpocząć z Piechowic, parkingu w połowie Rokitnika.

 

Pasmo rowerowe Olbrzymy

 

Informacje

 

Sieć jest na tyle nowa, że nie doczekała się jeszcze rozbudowanej strony internetowej. Drobne problemy ewentualnie pojawią się w momencie startu. Podane przez nas propozycje mogą stanowić ułatwienie, ponieważ uwzględniają podjeżdżanie na początku pętli. Olbrzymy pokonacie na rowerze górskim, optymalny będzie lekki full pozwalający przemieszczać się w górę i w dół. Jak to ujęła Maja: „Hardtail odejmuje połowę przyjemności”. Trudno się z nią nie zgodzić. My do przejechania użyliśmy Liva Pique Advanced (100/100 mm skoku) i Canyona Luxa (110/100 mm). Kross Earth Mai także ma 100/100 mm. Zdecydowanie przyda się sztyca teleskopowa. Na Pętle Piechowicką polecamy też zestaw ochraniaczy!

 

Pasmo Rowerowe Olbrzymy

 

  1. Pętla Piechowice (część zachodnia) – trasa między Michałowicami, Piechowicami a Jagniątkowem (długość 19,5 km)

 

  • Rokitnik – 5,1 km
  • Leszy – 2,1 km
  • Skarbek – 2,4 km
  • Zmora – 2,3 km
  • Doppler – 7,6 km
  •  
  1. Pętla Przesieka (część wschodnia) – trasa między Przesieką, Zachełmiem i Borowicami (długość 23,5 km)

 

  • Błotnik – 3,8 km
  • Poświt – 8,9 km
  • Czart – 0,9 km
  • Utopiec – 1,4 km
  • Skrzat – 6,2 km
  • Licho – 2,2 km
  •  
  1. Pętle Szlakowo-Szutrowe – trasy między dwiema pętlami głównymi, przeznaczone dla rowerzystów „jeszcze bardziej” rekreacyjnych (długość 18,5 km)

 

  • Perun – 9,4 km
  • Borowy – 6,8 km
  • Jaga – 2,3 km

 

Gdzie na noc?

 

Pasmo rowerowe Olbrzymy

 

Drewniana Róża, co szyszkę ma w herbie, z wielu względów jest miejscem wyjątkowym. Bajeczne usytuowanie w Michałowicach, tuż obok Dopplera, sprawia, że trudno sobie wyobrazić lepszą lokalizację dla kogoś, kto chciałby sprawdzić trudniejsze sekcje Pasma Rowerowe Olbrzymy. Tym bardziej, że w tle czai się widok na Karkonosze i Śnieżne Kotły. Drewniana Róża ma też dodatkową zaletę, pozwala na zagospodarowanie czasu wszystkim członkom rodziny. Oprócz miejsc noclegowych dysponuje bogatym wyposażeniem przygotowanym specjalnie dla młodych fanów outdooru. Drewniane konstrukcje, trampoliny, basen zatrzymają młodziaków w zasięgu wzroku. Będzie wówczas spora szansa, że któreś z opiekunów wymknie się w tym czasie do lasu.

 

Pasmo rowerowe Olbrzymy

 

Gospodarze oferują do wyboru – nowoczesne domki (tuż nad wodą) oraz klasyczną, przepiękną karkonoską willę. Na miejscu można również wypożyczyć rowery! Optymalny wybór, jeśli zechcecie wybrać się z rodziną albo większą ekipą. W dobie social distancing domek lub studio będziecie mieli tylko dla siebie. Na miejscu jest też kameralne SPA. Sauna po rowerze? Obowiązkowo!

 

Pasmo rowerowe Olbrzymy

 

Więcej informacji: drewnianaroza.pl

 

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ:

 

ZRÓB TO SAM - UKŁAD ZAWIESZENIA

 

cz.1: Ustawienie amortyzatora

cz. 2 - Montaż Tokenów

 

ZRÓB TO SAM: NAPĘD

 

cz. 1 - Napęd 1x12 dla każdego

cz2. - Dostępne grupy

cz.3 - Regulacja przerzutki tylnej

cz. 4 - Regulacja przerzutki przedniej

 

Reportaż: Bhutan - nowe ścieżki króla

Komentarze do artykułu