Hardtail do maratonu A.D. 2019

Dlaczego ludzie ścigają się wciąż na hardtailach? Bo są esencją kolarstwa, czyli wydajnego zbierania dużej liczby kilometrów przy możliwości samodzielnego zdobywania gór i czerpania przyjemności z jazdy po ścieżkach. Zapewne zgodzą się z tym tysiące polskich maratończyków, którzy w każdy sezonowy weekend wylewają hektolitry potu, pochłaniając przy okazji góry bananów.



Dlaczego Hardtail?

 

Zalety pełnej amortyzacji w rowerze wydają się oczywiste. Nie zastanawiamy się, dlaczego wszystkie cztery koła samochodowe wyposażone są w zawieszenie. Tyle że w samochodzie dodatkową masę pcha do przodu silnik, a wstawanie na wybojach, by nogami stłumić drgania, nie ma sensu. W rowerze silnikiem jest człowiek i to on mocą generowaną przez mięśnie napędza koła. No i choćby dlatego hardtaile wciąż nie tracą na popularności. W przypadku identycznie wyposażonych sztywniaka i roweru amortyzowanego różnica wag, wynikająca z konstrukcji ramy i obecności tłumika, wynosi zwykle około 1,5 kilograma. W teście rowerów amortyzowanych do ścigania w XC i maratonach, który opublikowaliśmy w numerze 8/18 Bike'a, przeciętna waga roweru wynosiła nieco ponad 10 kilogramów, a cena oscylowała wokół. 30 000 złotych. Przy założonym przez nas budżecie, który miał nie przekraczać 10 000 złotych, sztywniak będzie wyborem rozsądniejszym.

 

Hardtail do maratonu

 

Sprawdziliśmy, co jest możliwe, jeśli poprzeczkę będziemy stopniowo podnosić i wyszukaliśmy kilka rowerów, które spełnią wasze oczekiwania.

 

Założenia testu

 

Sztywniak to nadal podstawowy rower w stajni naszych czytelników, o czym można się przekonać na startach maratonów. Jednocześnie rynek hardtaili pozostaje ekstremalnie różnorodny, od prostych rowerów z supermarketów, przez karbonowe cacka, po stalowe sztywniaki ze skokiem 150 mm. Świadomie zrezygnowaliśmy w naszym teście z ekstremów, pamiętając o podstawowym przeznaczeniu rowerów. Założenia były następujące: 1. wytrzymała rama, umożliwiająca przyjęcie sportowej pozycji, 2. osprzęt, który będzie działać w każdych warunkach, w tym w błocie, i 3. powietrzny amortyzator z przodu, który można ustawić do wagi użytkownika. Co po przełożeniu z marketingowego na „nasze” oznaczało: ramę z aluminium lub karbonu i osprzęt na poziomie minimum Shimano Deore (najtańsza grupa Japończyków z kategorii sportowej). Już te trzy założenia sprawiły, że poprzeczka cenowa zawisła w okolicach 4000 złotych (i to w przypadku ramy z aluminium). W tej klasie nie ma innego wyboru, inwestycja w trwały osprzęt musi odbić się na cenie ramy, inaczej nie da się zmieścić w budżecie.

 

Rowery w naszym teście

 

Hardtail do maratonu-Konwa Bike HT Boost
Konwa Bike HT Boost, waga: 9,75 kg, cena: 12 199 zł

 

Hardtail do maratonu-Merdia Big Nine
Merida Big.Nine 500, waga: 11,64 kg, cena: 9 999 zł

 

Hardtail do maratonu-Kross Level
Kross Level 10.0, waga: 12,26 kg, cena: 5 999 zł

 

Hardtail do maratonu_Unibike
Unibike Flite 29, waga: 13,32 kg, cena:3 999 zł

 

ROWER DO MARATONU       

 

Lekki, wygodny i wytrzymały. Na przykładzie Corrateca Revolution Race pokazujemy wam, na co należy zwracać uwagę, wybierając sprzęt na długie dystanse (karbonowa rama, napęd Shimano XT 2x11, RS Reba RL, ok. 11 kg, 10 800 zł).

 

Hardtail do maratonuHardtail do maratonu

 

 

Grzegorz Radziwonowski. Bike

 

GRZEGORZ RADZIWONOWSKI
REDAKTOR BIKE
PONAD 100 PRZEJECHANYCH MARATONÓW

Sztywny czy amortyzowany? Tej kwestii nie da się rozstrzygnąć raz na zawsze, ponieważ zależy od trasy. Fulle są coraz lżejsze i lepsze, tym samym będą coraz popularniejsze. Gdy bardzo długo jedziesz po wybojach, pełna amortyzacja oszczędza ciało. Przy odpowiednim podłożu pozwala nawet na podjazdach zaoszczędzić energię, nie trzeba tak często wstawać. Ale im wyższe góry, tym istotniejsza staje się waga. Tu hardtaile wciąż są lepsze.

 

 

ANNA TKOCZ
REDAKTOR BIKE
AMATORSKA MISTRZYNI POLSKI W MARATONACH

Na większości polskich maratonów przyda się hardtail. Jeśli nie są zupełnie płaskie, wyścigi rozstrzygają się zwykle na podjazdach, a tam liczy się po prostu moc na kilogramy. Rower musi być lekki. Poza tym trasy nie są zwykle zbyt trudne, sztywniak wystarcza więc w zupełności. Wreszcie hardtaile są prostsze, tym samym mniej się w nich może zepsuć. Osobiście lubię prawdziwe górskie trasy, trudne technicznie, gdzie fulle dają przewagę. W Alpach wybrałabym raczej lekkiego fulla.

 

 

Cena, którą tworzą detale

 

Biorąc pod uwagę budżet 4000 zł testowany Unibike Flite 29 jest mocną propozycją, bo w cenie 3999 zł oferuje mieszankę Deore/SLX, widelec powietrzny, ale i opony Schwalbe Racing Ralph/Racing Ray w najnowszej wersji. Jeśli dołożymy do budżetu 2000 złotych, zatrzymamy się na rowerach takich jak Kross Level 10.0, czyli podstawowy model sportowy oparty na ramie z karbonu, pozwalającej myśleć w przyszłości o inwestycji w lżejszy osprzęt, który dostajemy na podobnym poziomie jak w przypadku Unibike'a, czyli Deore z przerzutką SLX i bardziej zaawansowanym widelcem. Czego możemy spodziewać się, nadal podnosząc cenę? Za ok. 8000 złotych rama zawsze będzie już karbonowa, napęd Shimano SLX lub Sram NX 1x12, za to lżejsze będą koła i amortyzator. Tu dobrym przykładem z oferty rynkowej może być np. Romet Monsun 2 za 7999 zł (Shimano SLX/ XT, RS Reba RL).

 

Hardtail do maratonu-Merdia Big Nine

 

Kultowy napęd Shimano XT, prawdziwy wół roboczy znany z dobrego stosunku ceny do jakości, albo grupa Sram GX Eagle oraz lekka rama z karbonu i lekki amortyzator to już wydatek rzędu 10 000 złotych. Ten poziom reprezentuje nasza testowa Merida Big Nine 5000. Wraz z dalszym wzrostem ceny spada waga. Konwa Bike HT Boost, czyli rower składany na życzenie klienta, jest naszym testowym wzorcem, bo za 12199 złotych dostajemy tu sprzęt o masie 9,75 kg. Jednocześnie wykracza poza zakładany budżet.

Co dalej? Od poziomu ok. 8000 złotych wystarczy założyć lajkrę i już na seryjnym rowerze można pojawić się na starcie maratonu. Poniżej tej kwoty konieczne będą drobne modyfikacje.  Wspominamy o nich w opisach poszczególnych rowerów.

 

Zobacz testowane rowery:

 

 

Przeczytaj również:

 

Złoty środek - hardtaile i fulle do ścigania

Raport! Polskie trasy na legalu

BM Zdzieszowice 2019 zaliczony! Cdn. w Polanicy