ANALIZA I PLANOWANIE TRENINGU

Mamy naturę zbieraczy, coraz więcej osób jeżdżących na rowerze „kolekcjonuje” kilometry, zapisując je za pomocą różnych aplikacji. Jeśli trenujemy, zapis może być tym bardziej przydatny. Naszego eksperta spytaliśmy, w jaki sposób go wykorzystać.



 

Dlaczego w ogóle warto notować treningi?


Dane to potężne kompendium wiedzy. Zwykle poza cyfrowym zapisem realizacji treningów polecam również notowanie swoich uwag, odczuć. Możemy zanotować jakość i długość snu, ogólne zmęczenie czy kondycję organizmu, wagę lub tętno poranne. To informacje, które warto notować codziennie. Dzięki temu będziemy w stanie łatwej wywnioskować, jakie błędy popełniamy podczas treningów, co wpływa na poprawę naszych wyników lub odwrotnie, ich pogorszenie. Odnosząc się do konkretnych jednostek treningowych, na podstawie komentarzy i porównania cyfr, będziemy w stanie zdiagnozować, co działa na nas korzystnie i jak odpowiednio dobierać prawidłowe obciążenia. Oczywiście wymaga to wnikliwego poznania swojego organizmu. Jako trener widzę kilka powodów, dla których warto zapisywać i archiwizować swoje treningi. Najczęściej już przy pierwszym kontakcie z nowym zawodnikiem, zarówno wyczynowcem, jak i amatorem, proszę o informację o tym, jak trenował do tej pory. Dane te biorę na warsztat. To świetna baza dla każdego trenera, która jest solidnym wstępem do zbudowania odpowiedniego planu rozwoju podopiecznego.

 

 

 

Czy wystarczą do tego najpopularniejsze aplikacje typu Strava, Endomondo?

 

Jeśli tak, to w jaki sposób wykorzystać dane, czy notować coś dodatkowo? Obecnie dostępnych jest wiele aplikacji. Możemy z nich korzystać w licznikach rowerowych, takich jak Garmin, Polar itp. Dla osób, które ich nie mają, dobrym rozwiązaniem będzie choćby telefon. Najpopularniejsze aplikacje to rzeczywiście Strava czy Endomondo. Możemy w nich rejestrować dane, takie jak pokonany dystans, prędkość, czas treningu czy też przewyższenia. Niestety w tego typu aplikacjach nie mamy możliwości robienia dobrych notatek. Osobom bardziej zaawansowanym, które chcą mieć więcej możliwości analizy, polecam platformę treningową TrainingPeaks. To program, w którym mamy specjalne pola na wpisywanie dziennych informacji o wadze, śnie, samopoczuciu itd. Jeszcze inny program tego samego producenta to WKO+, który daje możliwość instalacji aplikacji w komputerze i trzymania danych bez potrzeby dostępu do Internetu.

 

 

 

Niezależnie od tego, jaką aplikację wybierzemy, pamiętajmy, aby dane historyczne okresowo zgrywać do plików na wypadek problemów z dostępem do konta on-line!

 

 

 

 

Co możemy wyciągnąć z zapisów treningów po całym sezonie?


Mając kompletne zapisy treningów oraz startów, po sezonie możemy wyciągnąć naprawdę dużo wniosków. Porównując konkretne powtórzenia, ćwiczenia, np. na wybranym podjeździe, mając dostępne dane o tętnie, mocy, odczuciu zmęczenia, czasie przejazdu danego segmentu, jesteśmy w stanie sprawdzić, kiedy i gdzie jechało nam się najlepiej i najszybciej, ale co najważniejsze, co konkretnie miało na to wpływ. Mając zapis z okresu poprzedzającego ten trening, potrafimy określić, co zrobić, aby mieć większą szansę to powtórzyć, a nawet poprawić. Również weryfikacja dłuższych bloków treningowych będzie nam potrzebna do analizy całego sezonu. Dodatkowo mając zapis historii, w szerszej perspektywie możemy sprawdzić, czy mieliśmy odpowiedni okres wypoczynku albo kiedy zaczyna się przetrenowanie. Oczywiście historia też niezwykle cenna, gdy dotyczy startów. Wiemy, co robiliśmy przed nimi, jak trenowaliśmy i jak nam się jechało na konkretnych zawodach. Zawodnicy trenujący z pomiarem mocy, którzy dodatkową korzystają z platformy TrainingPeaks w wersji premium czy Stravy w tej samej wersji, mogą nie tylko po sezonie, ale i wcześniej zobaczyć na wykresach poziom zmęczenia po poszczególnych dniach, tygodniach, miesiącach. Mogą trafniej określić swoją kondycję i przygotować się celowo pod wybrane zawody czy okresy startowe. To już oczywiście wymaga nieco głębszej wiedzy na temat tej aplikacji i analizy wyników.

 

 

 

Co jest najważniejsze przy planowaniu kolejnego sezonu?


Planowanie nowego sezonu bardzo często uzależnione jest od terminu zawodów, do których będziemy się przygotowywać, oraz konkretnych wydarzeń, które są dla nas priorytetem w nowym roku. Na szczęście organizatorzy w zimie podają kalendarz imprez i właśnie wtedy należy rozpocząć planowanie, a co za tym idzie, konsekwentne budowanie planu przygotowań. Jeśli starty trwają od kwietnia do września, warto przy planowaniu założyć dwa lub trzy szczyty formy rozłożone w czasie. Pozwoli to na bezpieczne przejechanie całego okresu startowego, a co najważniejsze, uniknięcie przetrenowania. Jeżeli tego nie zrobimy, naszemu organizmowi będzie bardzo ciężko wytrzymać długotrwałe, mocne obciążenia i może się zdarzyć, że z przemęczenia będziemy zmuszeni sezon zakończyć przedwcześnie. Dlatego im dłuższy sezon planujemy, tym istotniejsze jest uwzględnienie okresów regeneracji. Po sezonie warto też zrobić rachunek sumienia, czyli wypisać wszystkie swoje słabe punkty i wybrać te, nad którymi chcemy popracować. To da nam również dodatkową motywację do treningów.

 

 

 

 

 

MICHAŁ BOGDZIEWICZ
Trzykrotny mistrz Polski w maratonie MTB. Zawodnik, trener i współtwórca projektu Bike Academy
www.bikeacademy.pl

 

 

 

Artykuł ukazał się w numerze BIKE 1-2/2017, w wersji elektronicznej do kupienia TU