Szkocja – z wizytą u królowej!

Jadę może trzy na godzinę. Wieje tak, że mam ochotę się zatrzymać i przytrzymać roweru. Na szczęście góry nie są wybitnie wysokie, wznoszą się łagodnie, widzę więc koniec męki. Trudno mi tylko wyobrazić sobie, że podjeżdżam je w deszczu. To Szkocja, a ja pedałuję w palącym słońcu! W uszach brzmią mi słowa Roo, naszego fotografa, którego pytałem o pogodę kilka tygodni wcześniej: „Tam zawsze pada. Przeciwdeszczowe ciuchy i wełniane skarpety to podstawa”…



Jakie trzeba mieć szczęście, żeby trafić w Szkocji na dwa najcieplejsze dni w historii pomiarów i niespotykaną falę ciepła? Nawet jeśli Internet podpowiada, że inni także niekiedy jeżdżą tu po suchych ścieżkach, żartobliwe porównania w stylu „Prowansja Północy” nasuwały się same. Granitowe kamienie, zwane „slabs”, trochę inne niż te na południu. Podobnie jak wrzosy w miejsce lawendy, ale pot zalewający oczy taki sam. Na upartego w dali można było nawet wypatrzeć morze! Szkocja jako popularna letnia rowerowa destynacja? Czemu nie! Ale z repelentem na słynne meszki (midges!) w plecaku, tak na wszelki wypadek.

 

Szkocja

 

Szkocja

 

Szkocja

 

Szkocja

 

Dziedzictwo

Zamieszkaliśmy w starej siedzibie rodowej, pełnej pamiątek przeszłości i myśliwskich trofeów. Podobno właściciele bywają w niej kilka razy w roku, by polować na ptaki. W tzw. międzyczasie całość lub część może wynająć każdy, kogo na to stać (patrz: airbnb.co.uk, Lary Luxury Highland Lodge, Ballater). Rezydencja stanowi połączenie współczesnych wygód z szykiem szkocko-skandynawskim, w którym trudno się nie zakochać. Marmurowe posadzki okazują się całkiem przyjemne, podobnie jak możliwość obcowania z książkami z paru ostatnich stuleci. Przysadziste, granitowe budynki widziały zapewne niejedno, tym razem goszczą organizatorów prezentacji brytyjskiej marki Hope. Budynki i rowery pasują do siebie. Za to my musimy uciekać w teren jak najczęściej, ponieważ jedzenie przygotowywane przez gospodynie obiektu jest zabójczo dobre.    

 

https://magazynbike.pl/2019/08/10/hope-hb-130-pierwsza-jazda/

 

https://magazynbike.pl/2019/08/10/hope-hb-130-pierwsza-jazda/

 

https://magazynbike.pl/2019/08/10/hope-hb-130-pierwsza-jazda/

 

szkocja

 

Królowa

Ballater to wiktoriańska miejscowość nad rzeką Dee, w hrabstwie Aberdeenshire, w sąsiedztwie gór Cairngorm. Miejscowość ożywa w sezonie wakacyjnym, a swoją popularność zawdzięcza zamkowi Balmoral, należącemu do rodziny królewskiej. To ulubione miejsce wypoczynku królowej Elżbiety. Zamek można zwiedzać od początku kwietnia do końca lipca (chyba że akurat rodzina królewska jest na miejscu, wówczas godziny mogą ulec zmianie!). Tuż obok Ballater znajduje się też królewska destylarnia Royal Lochnagar Distillery, którą podobno wręcz należy odwiedzić przy okazji wizyty w Szkocji. Co oczywiście robimy. Ballater to też doskonały punkt wypadowy do największego w Szkocji Parku Narodowego Cairngorm (szczyty sięgają tu 1200-1300 metrów) i niezłe miejsce, by odwiedzić okoliczne ścieżki, naturalne i te powstałe przy udziale człowieka. Szkocja pod względem korzystania ze ścieżek ma jedną niezaprzeczalną zaletę – jeździć można po wszystkich, które istnieją. Wydeptanych, wykopanych, wróć, przecież na pewno w miejscu wykopanej wcześniej jakaś już istniała! W efekcie nawet wokół tak niewielkiej mieściny jak Ballater istnieje sieć ścieżek, których można Szkotom pozazdrościć. Sprawdziliśmy je w ramach testowania nowego HB.130 Hope. Ba, w okolicy regularnie rozgrywane są zawody enduro.

 

https://magazynbike.pl/2019/08/10/hope-hb-130-pierwsza-jazda/

 

Szkocja

 

szkocja

 

szkocja

 

E.T. i Heart Brake Ridge

Nasza bajeczna kryjówka mieściła się zaledwie sześć kilometrów od Ballater, wszędzie więc poruszaliśmy się na rowerach. Komunikację dodatkowo ułatwiał fakt, że wzdłuż rzeki Dee i po śladach byłej linii kolejowej prowadzą oficjalne ścieżki rowerowe (Old Deeside Railway Cycle Route albo Deeside Way, ścieżka piesza, deesideway.org), które pozwalają na sprawne przemieszczanie się z dala od ruchu drogowego. Zapoznanie ze specyfiką terenu nastąpiło na szczycie Cnoc Dhu (nie pytajcie, jak to się czyta!), skąd prowadzi ścieżka zwana E.T. Podobnie jak pozostałe w ciągu dwóch dni naszego pobytu okazała się prawdziwym miksem gołej skały, kamieni, ściółki i paproci. Idealnie nadawała się na rozgrzewkę. Po przerwie na lunch (w Cranach House nad rzeką Dee przeżyli tego dnia klęskę urodzaju zgłodniałych fanów MTB) i powrocie do Ballater czekała nas największa atrakcja dnia, czyli przejazd popularną pętlą Heart Break Ridge Ballater Circular (pod tą nazwą znajdziecie ją na traiforks.com), obejmującą kultowy podjazd Monkey Balls i nie mniej popularną trasę w dół oznaczoną jako Heartbrake Ridge. Znajduje się dosłownie po przeciwległej stronie doliny, jeśli spojrzymy z punktu widzenia pierwszej trasy. Zanim jednak dotarliśmy do końca, drogę przebiegło nam stado jeleni. Kicz w najczystszej postaci! Jakby tego było mało, Heartbrake Ridge okazał się zjazdem, o którym długo potem opowiada się kolegom. Szybkie sekcje wśród wrzosów, nagie skały niczym w Moab i wreszcie singiel w lesie, w którym na pewno mieszkają gnomy, bo ledwie wystaje z mchu. Nic dziwnego, że ta część tras należy do najpopularniejszych w Szkocji. W trosce o ochronę przyrody w ostatnim sezonie, we współpracy z Aberdeenshire Trail Association, poprawiono końcówkę tak, by nie wyrządzając szkód, docierała do drogi do Ballater. A tam, tuż obok katedry, z widokiem na stary, drewniany dworzec kolejowy, czekają najlepsze lody w mieście. I jedyne zresztą. Uwaga! Jedna gałka (skoop) ma ok. 200 gramów, dwie to już prawdziwe wyzwanie! 

 

szkocja

 

szkocja

 

szkocja

 

Mastermind i Craighcoileich

Kolejnego dnia mogliśmy się przekonać, że jeśli ruszy się w stronę przeciwną niż miasteczko, cywilizacja błyskawicznie znika z oczu. Szutry przechodzą w coraz węższe ścieżki, ludzi nie widać po horyzont, pojedynczy dom gdzieś na horyzoncie tylko potwierdza, że szkockie góry to głównie pustkowia. I owce. Te spotyka się wszędzie. Kręcąc się tego dnia po okolicy nie spotkaliśmy za to żadnej istoty ludzkiej. Na szczęście nasi przewodnicy wiedzieli, dokąd jedziemy, celem był maszt przekaźnika. A raczej trasa, prawdziwy skarb, która zaczynała się u jego stóp. Mastermind mogłaby być idealnym odcinkiem etapówki enduro, zawiera bowiem wszystkie elementy powodujące, że nie sposób się nudzić. Ktoś zadał sobie wiele trudu, by stworzyć arcydzieło liczące niewiele więcej niż 1500 metrów i 250 metrów przewyższenia. Mało? Szkockie ścieżki często udowadniają, że nie długość ani liczba metrów w pionie się liczy, ale jakość! Ten segment pokonaliśmy dwa razy! Po obowiązkowej przerwie na lunch w Ballater (Rocksalt & Snails, przy moście nad Dee) na deser dostaliśmy okaz zupełnie innego gatunku, pionową ścieżkę ze szczytu Craigcoileich, który jest popularnym punktem widokowym na miasteczko. Stromy podjazd dwa dni wcześniej pokonał podobno tylko jeden człowiek należący do teamu niejakiego Juliena Absalona. Zjeżdżając pionową ścianą, najeżoną kamieniami, przestałem się dziwić, że mieszkańcy Wysp wyprodukowali tak wiele gwiazd DH i enduro. Podobne trasy są ekstremalnie trudne, gdy jest sucho. A oni zwykle jeżdżą je na mokro, mając zmarznięte ręce… No cóż, szkoccy górale nigdy do mięczaków nie należeli. Mogą o tym zaświadczyć Sean Connery („Być Szkotem”, Sean Connery i Murray Grigor, wyd. Albatros 2010) i… Australijczyk Mel Gibson („Braveheart”, 1995). Do Szkocji bardzo chcę wrócić. Na pewno będzie padać. Tak mówią znawcy. Sprawdzę! 

 

szkocja

 

Informacje

Szkocja nie należy do przesadnie popularnych celów wypadów rowerowych, głównie z powodu mało stabilnej pogody. Najbardziej popularne miejsce, z racji rozgrywania Pucharu Świata, to Fort William (Nevis Range Resort), ale centrów ścieżkowych i miejsc jest zdecydowanie więcej. W ich odnalezieniu pomaga interaktywna mapa, którą znajdziecie na http://www.dmbins.com/riders/where-to-ride. Najbardziej polecane miejscówki oprócz Fort William to Tweed Valley i Torridon.

 

Dojazd

Z Polski najwygodniej samolotem do Edynburga, Aberdeen czy Glasgow, gdzie latają bezpośrednio także tanie linie, np. Wizzair z Gdańska czy Ryanair z Krakowa.

 

szkocja

  

Testowany Hope HB.130

Test jego poprzednika HB.160 znajdziecie tutaj

Komentarze do artykułu