First Ride – NS Define 130 2

Karbonowy Snabb? W dużym skrócie tak można określić najnowszą propozycję polskiego brandu. NS Define 130 2 to tańszy wariant, ma ramę wykonaną całkowicie z kompozytu, mimo to nie ma wersji przejściowej w konfiguracji przedni trójkąt z karbonu i wahacz ze stopów. Od razu jest na bogato.



Kąty i technologie

 

Zawieszenie to coś, co znamy z przeszłych konstrukcji NS‑a, klasyczny czterozawias z Horstem. Żeby jednak Define nie był tylko kserokopią Snabba w karbonie, dodano szereg uszlachetniających detali. Zastosowano unikalny system offsetowych misek sterowych, dzięki którym możemy wydłużyć lub skrócić ramę o 10 mm. Zmienia to oczywiście dopasowanie Defina do sylwetki ridera i nieco zmienia jego prowadzenie, co jest dość istotne, bo rower nawet w rozmiarze M jest tak długi jak przeciętna L‑ka innych producentów. Kąt główki wynosi 65,5 stopnia, co w dzisiejszych konstrukcjach tej klasy jest już normą. Przewody poprowadzono w specjalnym kanale pod dolną rurą przedniego trójkąta, unikając tym samym ich klasycznej ekspozycji, z zachowaniem prostoty serwisowania. Przypomnijmy, że testowany Define ma 130 mm skoku tylnego koła i 140 mm przedniego, i jest rasową dwudziestkądziewiątką.

 

NS Define 130 2

Rzeźba z kompozytów. W tym rowerze także tylna część, czyli cały wahacz, wykonana jest z karbonu.

 

Wyposażenie

 

Co na pokładzie? W wyposażeniu znajdziemy fanty typowe dla rowerów z niższej kategorii cenowej, w których trzon stanowi rama ze stopów. Tu mamy jednak karbon i w cenie szesnastu tysięcy złotych dostajemy dwunastobiegowy napęd Eagle skomponowany w dużej mierze z komponentów klasy Sram NX. Niejako tradycyjnie dla branży tylna przerzutka należy do wyższej grupy GX, ale już cała reszta (kaseta, manetka i korby) to produkty zaszeregowane punkt niżej. I z tej przyczyny nie uświadczymy tu kasety 10–50 z driverem xD, tylko bardziej klasyczną i niestety cięższą kasetę o zakresie 11–50. Oczywiście w praktyce, na szlaku, różnica tego jednego ząbka w trybie jest odczuwalna w stopniu znikomym i dla wielu kolarzy górskich najważniejszym będzie, jak Define 130 2 poradzi sobie ze stromymi podjazdami. Amortyzatory Foxa działają raczej sztywno niż miękko, z tłumieniem bardziej ograniczającym niż otwartym, i nie była to kwestia ustawienia zaworów. Co ciekawe, taki zdefiniowany charakter dobrze pasuje do szlakowego twentyninera.

 

NS Define 130 2

Specjalne stery pozwalają na zmianę Reach, czyli efektywnej długości roweru.

 

Geometria i estetyka

 

Geometria jest w punkt, lecz należy podkreślić, że piszący te słowa powinien dosiadać roweru o rozmiar większego, a tu ideałem okazuje się M‑ka ze sterami ustawionymi na +10 mm (dłuższy wariant). W wykończeniówce Defina wiele razy powtarza się zwrot NS Bikes, co nie powinno nikogo dziwić, jako że producent ma bogate portfolio komponentów. Absolutnym hitem jest mostek i piasty w kolorystyce „oil slick”, mieniące się feerią barw. One nawet na zdjęciu wyglądają rewelacyjnie, nie mówiąc o efekcie, jaki robią na żywo. Przy tej całej dbałości o detale oberwało się oponom. Gumy Schwalbe Nobby Nic w wariancie Performance to produkt pasujący do rowerów znacznie tańszych, nie mielibyśmy nic przeciwko, by rower kosztował o te 200 zł więcej, ale miał opony o bardziej zaawansowanej konstrukcji.

 

NS Define 130 2

Dolne mocowanie tłumika przykręcane do ramy pozwala myśleć po zmianie o wydłużeniu skoku.

 

Wrażenia z jazdy

 

Rower jest posłuszny pod każdym względem. Chociaż na NS‑ach siedzi się specyficznie i ciężko ową specyfikę nazwać po imieniu, długość, podparcie sylwet‑ ki i sztywno działające zawieszenie to coś, co docenimy zwłaszcza na singlach w świeradowskim typie. Duży skok, czyli większy o 150 mm, tylko by tam zawadzał, gasząc impet i wygładzając strukturę ścieżki. W takim scenariuszu karbonowy Define leci jak na skrzydłach. Możliwość tuningu ramy do własnych upodobań pozwala eksperymentować dalej i poszukać złotego środka.

 

Podsumowanie

 

Define 130 2 wygląda jak milion dolarów z unikalnym malowaniem przypominającym rozgwieżdżone, nocne niebo, z tęczowymi wstawkami mostka  i piast. Uwodzi magią włókna węglowego. Wrzucenie go na wagę to kubeł zimnej wody - 14,2 kg w karbonie? To trochę za dużo. Dla bardziej wymagających uzytkowników jest w końcu Define 130 1 za niemal 22 tysiące.

 

Dowiedz się więcej na: nsbikes.com

 

NS Define 130 2NS Define 130 2

 

Przeczytaj również:

 

Marin Mount Vision 8

Akcesoria Xtorm - prąd ze słońca

Pierwsza jazda - Nowe Shimano XT M8100 vs. SLX M7100

Pro Tharsis idzie w enduro!

 

 

Komentarze do artykułu