REPORTAŻ: ENDURO TRAILS A.D. 2020

Natura nie cierpi próżni. Po wiosennym zamknięciu w lasach i górach pojawiło się jeszcze więcej rowerzystów. Choć w każdy weekend można przebierać wśród imprez, swoistym ukoronowaniem sezonu było dla nas Enduro Trails Adventure w stolicy polskiego MTB Bielsku‑Białej.



KLASYCZNE ENDURO

 

Oczywiście nieco koloryzujemy. Ani nie była to impreza największa, ani najważniejsza, ale w jakiś sposób był w niej duch radości powrotu do tego, co lubimy najbardziej. Wspólna jazda, niekoniecznie po to by wygrać, mierzenie się z własnymi ograniczeniami, nowe, dzikie szlaki. Dla tych, którzy pamiętają początki Enduro Trails, była to też podróż do przeszłości, ponieważ impreza przypominała wyścigi enduro takie jak kiedyś. Mniej ścigania, więcej szwendania się po górach. Tak, były odcinki specjalne, ale za to jakie! Dość powiedzieć, że pierwszy zawodnik open na mecie miał po przejechaniu zaledwie dwóch OS‑ów czas w sumie 18 minut, przeciętniak (jak niżej podpisany) 23 minuty. I, uwierzcie mi, na dole każdego z nich ręce mi dosłownie odpadały. Oczywiście były i kultowe wypychy! Czy można sobie bez nich wyobrazić klasyczne enduro? Półtorej godziny z buta po to, by zjeżdżać przez dziesięć minut? Proszę bardzo, najlepiej od razu dwa razy pod rząd!

 

Enduro Trails

 

Odcinki pokazały również, że nadal możliwe jest wymyślenie czegoś ciekawego pod tym względem, dzięki połączeniu starego z nowym. Klasyczna ścieżka TW z Magurki została wydłużona od góry o nowe fragmenty niemal pod schronisko na Magurce i powstał OS1. Z drugiego końca wzniesienia startowała zaś linia stanowiąca połączenie Killera, Borówy i Czarownicy. W ten sposób powstał OS2. Na chętnych, o ile jeszcze mieli siły, czekał deser w postaci wycieczki w stronę Bystrej i Szyndzielni, ale na szczęście ten „bisik” nie był zaliczany do końcowej klasyfikacji. Całość godnie podsumowała, chciałoby się powiedzieć rodzinna, impreza na Błoniach.

 

Enduro Trails

 

Dzieje się, czyli nowe ścieżki

 

Impreza imprezą, ale jeszcze w tym roku mają powstać nowe trasy w kompleksie Enduro Trails w Bielsku‑Białej, spod Klimczoka na Szyndzielnię i z przełęczy Koziej do Bystrej, z powrotem podjazd na Kozią (przedłużenie trasy RockNRolla). Ekipa Enduro Trails starała się o nie już parę lat, zwłaszcza ta z okolic Klimczoka wymagała wielu zmian i kolejnych ustaleń (pierwotnie miała się zaczynać na samym szczycie, ale jest tam wydzielenie określane jako „las referencyjny” i… trzeba było obniżyć start). Teoretycznie więc trasy mogły powstać dwa lata temu, w końcu jednak staną się faktem. Nie będzie już trzeba wracać ze schroniska po pieszym szlaku i jak ktoś mieszka lub zaczyna jazdę w Bystrej, także będzie w końcu mógł wrócić do domu czy wyjechać bezpośrednio na ścieżki.

 

Enduro Trails

 

Co do dalszych etapów koncepcji rozbudowy kompleksu, przedstawionej wcześniej także przez nas (chodzi przede wszystkim o połączenie ze Szczyrkiem), sprawy nieco wyhamowały. Trochę covidowo, trochę w wyniku trudności z uzyskaniem stosownych pozwoleń od właściciela terenu. Finalnie kompleksy w Szczyrku i Bielsku będą zapewne połączone, ale wcześniej trasy Enduro Trails w Szczyrk Mountain Resort zostaną poddane konkretnemu remontowi przed kolejnym sezonem! Liczba rowerzystów w tym ośrodku obrodziła szczególnie. Jak to podsumowała ekipa utrzymująca ścieżki:

„Gondola zasuwa zdrowo, po dwa rowery na wagonik. Każdy robi wiele przejazdów jednego dnia (rekordziści nawet kilkanaście!). Na HipHopie wychodzi parę tysięcy przejazdów dziennie!”

 

Enduro Trails

 

Prawie legalny ferment

 

Dla każdego, kto bywa w BB, jasne jest, że centrum tego mikroświata są Błonia i miejscowe bary – Bike Bar i Rowerownia. Można tu jechać w ciemno i spotkać każdego. Nie trzeba się umawiać. Tutaj bez problemu dowiecie się, jakie nowe ścieżki powstały w okolicy i znajdziecie chętnego, który je pokaże. Fakt powstawania nowych ścieżek jest wymownym świadectwem tego, że miejsce żyje. Jasne, kopanie bez zezwoleń jest kontrowersyjne, ale nie sposób nie przyznać, że niemal każda miejscówka kiedyś była nielegalna. Tak samo zaczynały ścieżki Enduro Trails, które także miały swoich autorów i budowniczych pozostających w naszej czułej pamięci. Bez nich by nie powstały. To samo zapewne stanie się (i trzymamy za to kciuki) z częścią nowych wytyczonych linii. Nie wszystkie przetrwają próbę czasu czy legalizacji, ale nie o to w tym chodzi. To rodzaj twórczego fermentu, który wydaje owoce, choćby w postaci ekip, które później zaczynają budować legalnie, ucząc się jak wykorzystywać teren. Albo nie chcąc, by coś, co stworzyli w pocie czoła, znikło. Trzymamy więc kciuki za następne inicjatywy!

 

Enduro Trails

 

MAGURKA – ŻYŁA ZŁOTA WE MGLE

 

Gdzieś tam, powoli, rysuje się na horyzoncie perspektywa legalizacji jazdy po Magurce. Wieść niesie, że prowadzone są rozmowy. W sieci istnieje fanpage Wilczych Ścieżek, bez problemu znajdziecie je też na Trailforksie. Inna sprawa, że to fascynujące, jak do tej pory nie udało się dogadać mieszkańcom Magurki, by zarabiać na chętnych do podjeżdżania busami słynnym asfaltem (a raczej endurową Golgotą, szczególnie w słońcu). To byłaby żyła złota zdolna przebić słynne tarpany ze Srebrnej Góry.

 

Enduro Trails

 

LEGENDY, BERY I BOJKI

 

Jeszcze inni z zachwytem opowiadają o Beboku albo Kołtunie, które trudno znaleźć, co jeszcze bardziej dodaje im uroku. Na pewno jednak, podobnie jak inne ścieżki, mają moc przyciągania, o czym przekonałem się po raz kolejny, wizytując Bielsko i Błonia. Gdy słucha się człowieka, który mówi, że po 15 latach w Niemczech przeprowadził się do Polski i miasto pod Szyndzielnią wybrał na nowy dom, w jego oczach widać zachwyt. To samo pokazują liczby chętnych na szkolenia, wspólne jazdy, czy wypożyczających rowery. Być może enduro w formie zawodów sportowych, gdzie liczą się rywalizacja i miejsca, wyczerpało swoje możliwości, nie mogąc przebić się ponad magiczną granicę dwustu paru uczestników, spotykających się stale w swoim gronie. A może było to tylko chwilowe przesilenie? W każdym razie frekwencja w takim miejscu, jak Enduro Trails, i nowe twarze świadczą dobitnie o tym, że nadciąga nowa fala popularności MTB.

 

Enduro Trails

 

„Może wreszcie się uda”, Wywiad z Jakubem Jonkiszem

            

Enduro Trails

 

JAKUBA JONKISZA, człowieka, dzięki któremu powstała oficjalna sieć ścieżek ENDURO TRAILS, zapytaliśmy, jak wygląda dziś sytuacja w Bielsku-Białej po przejściu z fazy utajonej, istniejącej wcześniej, w publicznie dostępną i legalną.

 

Po wiosennym zamknięciu Enduro Trails odżyły, odbyły się zawody Enduro Trails Adventure, organizujecie też Campy. Jaka jest ich idea?

 

Pomysł na Campy narodził się wraz z rzeczywistością covidową. Zamknięte granice, brak możliwości realizacji wyjazdów do Toskanii czy Ligurii. Wielu uczestników pytało, czy może w takim razie w kraju coś ogarniemy. No i okazało się, że wersja krajowa, ale na pełnym wypasie (hotele, jedzenie, szkolenie, shuttling w BB i Szczyrku, sesje zdjęciowe, aranżacja wieczorów), jest co najmniej tak samo potrzebna jak wyjazdy zagraniczne. Wolne miejsca zniknęły w moment.

 

Enduro Trails

 

Co się dzieje ze ścieżkami? Zapowiadane były nowe inwestycje, m.in. połączenie ze Szczyrkiem, na jakim jesteśmy etapie?

 

Z wielu względów w lesie, dosłownie i w przenośni. Covid sprawił, że zrobiło się nerwowo, i u nas w Urzędzie Miejskim, i w Lasach Państwowych, ale walczymy. Coś pewnie jeszcze w tym roku powstanie, ale najprawdopodobniej tylko trasy po stronie administracyjnej Bielska (spod Klimczoka na Szyndzielnie i z końca RockNRolli do Bystrej). Walczę już o nie trzeci rok (ta z Klimczoka była uzgadniana w LP przez dwa lata…). Może wreszcie się uda.

 

Enduro Trails

 

Bywając na miejscu okazyjnie, mam wrażenie, że ludzi w BB na ścieżkach jest więcej niż w latach ubiegłych. Czy jesteście w stanie podsumować to statystycznie? Zauważacie wzrost?

 

Biorąc pod uwagę, że Szczyrk zaczął działać jak na TMR (Tatry Mountain Resorts – przyp. red.) przystało, machina przerabiająca kilka tysięcy wyjazdów rowerowych dziennie, a u nas jest co najmniej tyle samo ludzi (choć możliwe, że nawet więcej), to znaczy, że przynajmniej tu, w Beskidach, liczba ludzi zdecydowanie rośnie.

 

Enduro Trails

 

Jakie plany macie jako Enduro Trails, organizacja, która za- początkowała ścieżkowy boom w Bielsku?

 

Chcemy nadal rozwijać projekt ET, czyli zrealizować przynajmniej podstawowe założenia koncepcji, która została zaprezentowana w UM i w Regionalnej Dyrekcji LP. Generalnie wiadomo, że jej podstawą jest połączenie tego, co stworzyliśmy w BB, z tym, co teraz projektujemy i budujemy w Szczyrku. Ostatnio idzie to niestety jak krew z nosa… Covid to drobiazg, najtrudniej pokonać przeszkody formalne, np. brak zgody LP, projektowanie kolejnej wersji tras itd.

 

Enduro Trails

 

Dowiedz się więcej o ENDURO TRAILS

 

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ:

 

Trening na Zwifcie: przez zimę w dobrej formie

Superprodukcja "The Old World" z braćmi Godziek od 4.12 na Redbull.tv

 

Testowane modele w serii Trendy 2021 – Trail:

Komentarze do artykułu