Home Miejscówki Polskie Miejscówki: Lasek Wolski plac zabaw Krakowian

Miejscówki: Lasek Wolski plac zabaw Krakowian

0
1862

Gdzie?

 

Las Wolski położony jest na zachód od centrum miasta, w dzielnicy Zwierzyniec. Powierzchnia lasu przekracza 400 hektarów, lecz jego największym atutem jest silne zróżnicowanie terenu. Duże różnice wysokości względnej to skutek występowania licznych wąwozów, parowów oraz całkiem sporych wzgórz, których wysokość przekracza nierzadko 350 m n.p.m. (Sowiniec, Pustelnik, Ostra Góra, Srebrna Góra). Nie powinno zatem dziwić, że tak doskonały z punktu widzenia MTB punkt na mapie szybko padł łupem maniaków kolarstwa górskiego. Obszar lasku poprzecinany jest trailami tak gęsto, że istnieją praktycznie niezliczone możliwości przejazdu. W artykule nie sposób opisać wszystkich tras, dlatego odwiedziliśmy jedną z, naszym zdaniem, najciekawszych. Początek trasy znajduje się w północno-wschodniej części lasku, od strony wzgórza Św. Bronisławy, i biegnie w kierunku południowo-zachodnim, pnąc się dość stromo w górę. Wjazd do Lasu z charakterystyczną tablicą informacyjną znajduje się przy Starowolskiej, kilkaset metrów na południe od skrzyżowania z ulicą Poniedziałkowy Dół. 

Jaki rower?

 

Lasek Wolski oferuje taką różnorodność tras i poziomów trudności, że wybór roweru to przede wszystkim kwestia umiejętności i stylu jazdy. Zwinny full o dużym skoku da na pewno sporo frajdy podczas pokonywania bikeparkowych hopek. Oczywiście tutaj najbardziej właściwe są sprzęty dirtowe, ograniczają one jednak znacznie możliwości podjazdu. Dobrym rozwiązaniem, dla osób lubiących podjeżdżać, będzie wyścigówka XC, która przy dobrych umiejętnościach pozwoli pokonać każdy odcinek tras Lasku Wolskiego. Na pewno będziecie mieli okazję spotkać kogoś na takim sprzęcie, gdyż las jest popularnym miejscem treningów wielu krakowskich zawodników XC. Jak mieliśmy okazję naocznie się przekonać, karbonowy sztywny twentyniner nie przeszkadza w zabawie na hopach, jeżeli w wysokim stopniu opanuje się kontrolę roweru w locie i łagodne lądowanie. Podsumowując – jakikolwiek sprzęt zabierzesz ze sobą, na pewno znajdziesz odpowiednie traile. Warto jednak uwzględnić rodzaj podłoża. Tam, gdzie ścieżki są często uczęszczane, twarde i spoiste podłoże pozwoli na użycie szybkich i lekkich opon o łagodnej rzeźbie bieżnika. W pozostałych przypadkach lepsze mogą okazać się opony o masywnych klockach, dobrze trzymające na luźnej (czasem i wilgotnej) leśnej nawierzchni.

 

Dokąd jechać?

 

Po znalezieniu charakterystycznej tablicy informacyjnej należy kierować się na południowy-zachód, nabierając wysokości. Możliwości pokonania trasy jest bardzo wiele i już na samym początku można wybrać najbardziej optymalną dla siebie ścieżkę. Nasza trasa przebiegała w większości popularną Łopatą, ale nie byliśmy szczególnie ortodoksyjni w trzymaniu się jej przebiegu. Istotne jest, aby unikać podjeżdżania fragmentami, gdzie hopy występują seriami – nietrudno o spotkanie pędzącego w dół ze sporą prędkością ridera, który nie spodziewa się jadących pod prąd. W przypadku Lasu Wolskiego trudno o określenie konkretnego kierunku czy celu jazdy. Tutaj wiele zależy od sił i możliwości kolarza, na pewno warto spróbować kilku wariantów, tak, aby wybrać swój ulubiony, zaplanować trasę treningową lub rekreacyjną. Warto także rozmawiać z napotkanymi miejscowymi kolarzami, którzy doskonale znają teren i mogą udzielić pomocnych wskazówek. 

 

Dla kogo?

 

Chciałoby się krótko odpowiedzieć: dla każdego! I choć jest to prawda, warto wziąć pod uwagę, że tereny Lasku Wolskiego bywają wymagające kondycyjnie. Podjazdy są krótkie, ale strome, podobnie zjazdy. Las jest na pewno doskonałym poligonem treningowym, czego potwierdzeniem są pozytywne opinie oraz popularność tego miejsca wśród zawodników MTB. Z powodzeniem można opracować trasy treningowe wszelakiego rodzaju – od wyczerpujących pętli interwałowych po techniczne podjazdy i zjazdy. W przypadku korzystania z bikeparkowej infrastruktury nie można zapomnieć o odpowiednich ochraniaczach. Uderzenia o rozjeżdżoną i zbitą nawierzchnię bywają bardzo bolesne i mogą być przyczyną poważnych kontuzji. Tutaj obowiązuje prosta zasada – im bardziej agresywna jazda, tym więcej ochraniaczy. Ba, w sieci można znaleźć relację z zawodów DH, które rozegrano tu w zamierzchłych czasach polskiego MTB (z naszej perspektywy wygląda to dziś dość zabawnie, ale to już zupełnie inna sprawa).

 

Przebieg trasy

 

Wspinaczka rozpoczyna się praktycznie od samej tablicy przy wjeździe do lasu. Dość szeroka ścieżka prowadzi wzdłuż ogrodzenia do ogromnej ściany wykorzystywanej do wallride’ów. Nieco dalej, po prawej stronie, znajdują się hopki i kilka stromych zjazdów, które można zaatakować podczas jazdy w dół. Podjazd jest możliwy dobrze widoczną ścieżką w wąwozie. W czasie opadów deszczu tworzy się tam sporej głębokości strumień, który wymywa grunt, pozostawiając kamienie i korzenie w centralnej części. Warto o tym pamiętać, zmagając się z tym podjazdem. Po pokonaniu kilkuset metrów (za skrzyżowaniem z trasą zjazdową bikeparku) należy odbić w lewo, na południe, i kierować się dalej ku górze, aż do lekkiego wypłaszczenia. Po kolejnych kilkuset metrach oczom ukaże się dirtowa ścieżka z licznymi hopkami, kilkoma box’ami i przede wszystkim mnóstwem zabawy. Dla osób lubiących skoki i chcących potrenować latanie na rowerze, miejsce dostarczy mnóstwo frajdy przez wiele godzin. Dodatkowa ścieżka, niekolidująca z trasą zjazdową, umożliwia sprawny podjazd nawet ciężkim rowerem z długim skokiem zawieszenia. Zjazd można podzielić na kilka etapów, gdyż co chwila pojawia się możliwość bezpiecznego opuszczenia trasy i podjazdu do punktu początkowego. Umożliwia to odnalezienie optymalnej dla siebie pętli treningowej i doskonalenie przejazdu każdego z odcinków trasy. Pokonując trasę zjazdową od początku do końca, należy wystartować z najwyższego punktu, do którego łatwo trafić wspomnianą ścieżką. Trail prowadzi następnie między drzewami, oferując kilka rozgrzewkowych hopek. Teraz pora na wysokie bandy i długie skoki. Współczynnik zabawy wzrasta wprost proporcjonalnie do prędkości. Po pokonaniu płaskiego odcinka pora na wjazd w stromą i krętą część trasy. Kolejne skoki dają dużo radości, jednak slalom między drzewami wymaga uwagi. Po minięciu wspomnianego wcześniej skrzyżowania (dostępne są co najmniej dwa warianty jego pokonania) na zakończenie czeka sporych rozmiarów drop, po pokonaniu którego do wyboru pozostaje wysoki lot z hopki na zachodniej ścianie wąwozu lub szeroki wallride na ścianie wschodniej (wspomnianej wcześniej). Mało? Nie pozostaje nic innego jak stanąć w korbach i podjechać jeszcze raz. Bike ostrzega, to silnie uzależnia!  

 

Inna interesująca miejscowa propozycja to singel znany jako „Pomba”, albo „Wąsy Miłosza”. Startuje na górze, niemal pod Zoo – widać to na filmiku.

Bartosz Janowski, Romet MTB Team

 

Las Wolski i przylegający do niego Sikornik eksploruję od początku mojej kolarskiej przygody. Przejechałem go wzdłuż i wszerz niezliczoną ilość razy, znam tu dosłownie każdy centymetr. Piękno przyrody, ogromna liczba ścieżek sprawiają, że jest to wprost idealna miejscówka do uprawiania kolarstwa górskiego. Często odwiedzam te tereny na treningach. Przejazd przez Lasek zaczynam zazwyczaj u podnóża Kopca Kościuszki. Na Sikorniku ścieżki swoim charakterem przypominają trasy wyścigów XC. Są bardzo kręte, a podjazdy krótkie i strome, interwałowe. Znajduje się tutaj także kilka ciekawych i bardzo stromych zjazdowych ścianek, gdzie liczy się technika jazdy. Charakterystycznym miejscem są tzw. Wilcze Doły. Po przejechaniu tego fragmentu zagłębiam się w szlaki Lasu Wolskiego. Tutaj ukształtowanie terenu przypomina trasy maratonów. Podjazdy są dłuższe, bardziej wytrzymałościowe. Zjazdy techniczne, ale pokonuje się je z większą prędkością. Bardzo lubię singiel mający swój początek w okolicach wejścia do zoo. Świetna jest także techniczna ścieżka żółtym szlakiem, prowadząca przez Wolski Dół oraz Panieńskie Skały. Lubię też przecinać Las Wolski szlakiem czerwonym, zielonym i niebieskim. 

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Translate »