First Ride: Cannondale Scalpel Carbon SE 2

Cannondale zafundował swojemu Scalpelowi nową ramę. To całkowicie świeża konstrukcja. Oprócz rasowej, wyścigowej wersji w kolekcji marki znalazł się wariant SE, przeznaczony do turystyki i jazdy po ścieżkach.



NOWE ŻYCIE SCALPELA

 

Historia wyścigowego fulla Cannondale’a sięga 2001 r. Wówczas użył go po raz pierwszy Tinker Juarez, prawdziwa legenda ścigania na rowerach górskich. Odtąd zawodowcy z całego świata regularnie wjeżdżają na Scalpelu na podium. Wśród nich oczywiście takie sławy jak dziewięciokrotny mistrz Niemiec Manuel Fumic. Na sezon 2021 Amerykanie zafundowali maszynie do cross country nowe życie. Wersja wyścigowa i SE są identyczne konstrukcyjnie, różnią się tylko wielkością skoku. Serce nowego roweru to zawieszenie Flex Pivot. Hasło brzmi: „wyginaj się zamiast skręcania”, a spłaszczone widełki łańcuchowe zastępują zdefiniowane punkty obrotu. Dzięki rezygnacji z zawiasów Horst nowy Scalpel ma być lżejszy o 200 g w stosunku do poprzednika. Wszystkie modele z wyjątkiem SE mają 100 mm ugięcia z przodu i z tyłu. Ramy produkowane są w rozmiarach od S do XL, dostępne są też wersje damskie.

 

Cannondale Scalpel Carbon SE 2

Rama została skonstruowana w zmyślny sposób, dzięki temu oferuje miejsce nie tylko na dwa koszyki na bidony, ale przewiduje montaż przybornika, łatek i pompki na naboje CO2.

 

EDYCJA SPECJALNA

 

To już tradycja, modele SE (Special Edition) z powiększonym skokiem są w ofercie Amerykanów od kilku lat. Łatwo je rozpoznać. Nowa rama może się podobać nie tylko za sprawą efektownego designu, również w naszym laboratorium testowym pokazała się od jak najlepszej strony. Uzyskując wynik 2153 g, Cannondale zbudował lekką i jednocześnie sztywną ramę. W głównym trójkącie znalazło się miejsce nie tylko na dwa koszyki na bidon, ale i na przybornik, łatki i uchwyt na pompkę. W testowanym przez nas wariancie SE 2 akurat te akcesoria nie są dostarczane w komplecie. Krótka rura górna sprawia, że kierujący siedzi komfortowo, a długie podjazdy pokonuje wygodnie. Niestety, tłumik RockShoxa można zablokować tylko kompletnie. Widzielibyśmy w tym miejscu opcję wyboru trybu Trail, która pozwalałaby tylko stłumić wpływ napędu na zawieszenie. Na zjazdach Scalpel SE ze swoim wyprzedzeniem widelca (66,5°) prowadzi się pewnie także przy większych prędkościach i w trudnym terenie.

 

Cannondale Scalpel Carbon SE 2

SID użyty w SE 2 w najnowszej wersji ma nie tylko 120 mm skoku, ale i golenie o średnicy 34 mm.

 

Ze sprawą krótkiego rozstawu kół zachowuje jednak zwrotność i pięknie skręca na ciasnych ścieżkach. Geometria jest naprawdę udana. Co ciekawe, Cannondale postawił na kompletne zawieszenie RockShoxa, a z przodu znajdziemy między innymi najnowszego Sida o powiększonej do 34 mm średnicy goleni, z tyłu zaś towarzyszy mu nowy Sid Lux. Różnica jest zauważalna przede wszystkim w postaci większej sztywności widelca. Całe zawieszenie działa harmonijnie, jednocześnie nadal pozostała tak typowa dla RockShoxa sportowa charakterystyka działania. Nie da się ukryć, że pokrewieństwo z wersją wyczynową Scalpela, przeznaczoną do ścigania, jest to bardzo wyraźne.

 

Cannondale Scalpel Carbon SE 2

Opatentowane zawieszenie Flex‑Pivot zastępuje zawias Horsta spłaszczonym fragmentem przed hakami tylnego koła. Obniża to wagę i usztywnia konstrukcję.

 

PODSUMOWANIE

 

Testowana wersja SE 2 to podstawowy, najtańszy model w kolekcji. Z wersją 1 łączy ją identyczna karbonowa rama. Niższa cena, a mówimy tu o różnicy między 18 699 a 24 900 zł, odbija się przede wszystkim na osprzęcie. Wariant SE 2 wyposażony jest w napęd Sram SX Eagle 1x12 i proste hamulce Shimano serii 500. Tradycyjnie już zalecamy wymianę tylnej przerzutki SX na model GX, który jest zdecydowanie sztywniejszy, a więc działa lepiej. To praktycznie jedyna sugestia tuningowa w przypadku tego modelu. Ewentualne odchudzanie, a tak jak wspominaliśmy rama ma duży potencjał, możliwe jest w miarę zużycia osprzętu. Największy potencjał kryje się przede wszystkim w trybie. SX Eagle sam w sobie działa dobrze, zarówno zębatka przednia, jak i tylna, są ze stali, co zapewnia im wysoką trwałość. Także manetka ma wystarczającą sztywność, mimo wykonania z tworzywa. Słaby punkt to wspomniana przerzutka, ze zbyt miękką sprężyną i zbyt wiotka, by znieść ostrzejszą jazdę.

 

Cannondale Scalpel Carbon SE 2

Cannondale konsekwentnie stosuje wielką mufę środka suportu, co także pozwala usztywnić całą konstrukcję.

 

CENA: 18 699 zł
SKOK: 120/120 mm
ROZMIAR KÓŁ: 29”

 

Napęd sprawia również, że rower gotowy do jazdy waży nieco powyżej 13 kg (z pedałami, w rozmiarze M). Stalowe komponenty SX są ciężkie. Proste hamulce nie dają specjalnych powodów do narzekań, przynajmniej w turystyce. Dobrze dotarte mają wystarczającą moc. Zdecydowanie warto pomyśleć za to o użyciu większej tarczy z przodu, szczególnie jeśli jeździ się w górach i waży więcej niż 70 kilogramów!

 

Dowiedz się więcej na: cannondalebikes.pl

 

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ:

 

Zrób to sam: Tuning kół - żegnaj dętko

Seria warsztatowa "Zrób to sam"

FIRST RIDE: Öhlins RXF 36 M.2 i TTX Air Custom

Komentarze do artykułu