Miejscówki: Single Track Szklarska Poręba

To zdecydowanie niedoceniana propozycja, projekt, który z nie do końca wiadomych powodów zupełnie nie jest promowany. Pod pewnymi względami Szklarska przypomina tu inną miejscowość górską, słynne Chamonix, gdzie rowerzyści są podobnie traktowani trochę po macoszemu.



Oczywiście tuż obok Szklarskiej Poręby znajduje się Pasmo Rowerowe Olbrzymy, o którym pisaliśmy niedawno, na razie jednak niewiele osób wie, że także od zachodu mamy do wyboru przygotowane ścieżki. Nawiasem mówiąc - nazwa to rzeczywiście Single Track, a nie Singletrack, obydwie są poprawne, choć ta druga częściej używana. Czy wynika to obecnego nietypowego sezonu? Trzymamy kciuki za popularyzację i dokładamy cegiełkę. Po otwarciu w październiku ubiegłego roku o miejscu nie słychać, a szkoda. Idealnie nadaje się do kanalizacji ruchu turystycznego na dwóch kółkach, a nie da się ukryć, że Szklarska w niektóre weekendy potrafi pod względem ilości turystów przytłoczyć. Rozdzielenie ich szlaków to sposób sprawdzony. Tu ciekawostka - akurat w przypadku tych singli nie znajdziemy zakazu wstępu dla pieszych, ale sprytne poprowadzenia sprawia, że trudno jest ich na nich spotkać.

 

 

Polana Jakuszycka i pociąg, którym można dojechać. Polecamy!

 

 

Na trasie znajdują się wiaty, gdzie można odpocząć

 

Podstawowe informacje

 

Nowa inwestycja jak do tej pory nie doczekała się w sieci wydzielonej dedykowanej strony internetowej, wszystkie podstawowe informacje znajdują się na podstronie Szklarskiej Poręby - http://www.szklarskaporeba.pl/sport-i-wypoczynek/lato/rowery/singel-track-szklarska.html. Na facebooku istnieje także strona o bardzo podobnej nazwie (Singletracki Szklarska Poręba), ale nie jest aktualizowana i przypomina bardziej prywatną inicjatywę niż bezpośredni kanał komunikacji. Swoją drogą podobny brak czytelnych stron o ścieżkach wydaje się być miejscową przypadłością w Kotlinie Jeleniogórskiej - dotyczy też Olbrzymów. Czekamy na poprawę! Cały okrąg, bo singiel to pętla, liczy sobie niemal 22 kilometry, do pokonania mamy na niej 460 metrów w pionie. Odcinki sztucznie wyznaczone i wykopane przeplatają się tu z dojazdówkami po drogach. Zadbano o walory widokowe, bardzo dobrze wykorzystano też ukształtowanie terenu. Na stronie Szklarskiej Poręby znajdziemy dodatkową informację że singiel stanowi fragment Rowerowej Krainy (kolejny projekt o którym wcześniej nie słyszałem)

 

 

Można też spotkać mapy, ale.... singla na nich nie ma

 

 

Nie tym razem, ale.... Kopalnia Stanisław wygląda tak!

 

Porady praktyczne

 

Najwygodniejszym miejscem na start będzie Polana Jakuszycka, z co najmniej trzech powodów. Z jednej strony są to duże parkingi, nie mieliśmy problemu ze znalezieniem miejsca na samochód nawet w ładny weekend. Do polany dojeżdża też czeski pociąg, kursujący do Szklarskiej Poręby, co pozwala na łączoną wyprawę rowerowo-pociągową, na przykład dla tych, którzy zatrzymali się w samej Szklarskiej i wybrali inne środki komunikacji niż cztery kółka. Pociąg - to czeski skład, z miejscami na rowery - pozwala też skrócić pętlę, gdyby na przykład okazało się, że w połowie część ekipy nie ma już sił - ze stacji Szklarska Poręba Górna wrócimy wówczas do Szklarska Poręba Jakuszyce. Na Polanie wreszcie wypożyczyć można rowery. Inne praktyczne miejsca startu Zakręt Śmierci i Szklarska Poręba Huta, pozwalające zgrabnie zamknąć pętlę. Przy starcie z Polany Jakuszciej lub Huty pierwsza połowa to głównie podjazdy, trzeba więc odpowiednio zaplanować siły.

 

 

Dojazdówka między kopalnią a Wysokim Kamieniem

 

 

Charakterystyczny podjazd, a często podejście w kierunku Wysokiego Kamienia

 

 

Widok z Wysokiego Kamienia w stronę Szklarskiej Poręby

 

 

I w stronę Szrenicy

 

 

Oraz na Kopalnię Stanisław

 

Poziom trudności

 

W opisach ogólnych można znaleźć informacje, że ścieżki mają średni poziom trudności. W tłumaczeniu “na nasze” oznacza to tyle, że są łatwe. Każdy, kto w podstawowym stopniu opanował jazdę na MTB powinien sobie poradzić. Ścieżki są dobrze przygotowane, także pod względem nawierzchni, trudności techniczne to dosłownie kilka ostrych zakrętów. Bardziej wymagające mogą być same przewyższenia, tu wspomniane niemal 500 metrów może już spowodować zadyszkę, szczególnie u dzieci. Zjazdy zostały zaprojektowane tak, że osoby jeżdżące szybciej także mogą się dobrze bawić, a początkujące nadal nie będą miały problemu.

 

 

Fragmenty poniżej Wysokiego Kamienia są najbardziej widowiskowe

 

 

Tutaj też spotkamy podobne serpentyny pod górę, na szczęście krótkie

 

 

Potem w nagrodę już długi zjazd!

 

 

I zjazd!

 

Szczególnie polecamy

 

Na trasie jest kilka punktów, gdzie można odpocząć w postaci wiat, ale zdecydowanie warto porzucić pętlę na rzecz przystanków specjalnych. Jedno miejsce to Kopalnia Stanisław, z imponującym kamieniołomem na szczycie góry. Po starcie z Jakuszyc po dotarciu do asfaltu i wiacie wystarczy zrobić zakręt pod górę, w lewo. Kolejne to Wysoki Kamień, z niedoawno wybudowanym schroniskiem i wieżą, gdzie dodatkowo można uzupełnić zaopatrzenie, położony zaledwie kilka kilometrów dalej. Tu wystarczy dołożyć jeden podjazd, by cieszyć się niezapomnianym widokiem na całe Karkonosze i Kotlinę Jeleniogórską!

 

 

Na trasach, nawet w pogodny dzień, jest niewielu jeżdżących. Super

 

 

Końcówka zjeżdżania, tuż obok droga, którą kiedyś podjeżdżał słynny maraton z Bike Festiwalu (pierwsze imprezy tego typu w Polsce)

 

 

Końcówka drogi powrotnej przechodzi m.in. obok strumienia. Aż się chce wykąpać!

 

Wybierasz się do Szklarskiej? Zobacz nasz raport z Pasma Rowerowe Olbrzymy - https://magazynbike.pl/2020/07/12/pasmo-rowerowe-olbrzymy-plac-zabaw-mai-wloszczowskiej/

 

 

Tu także postarano się o atrakcje. Mostki!

 

Komentarze do artykułu