Trek Fuel EX - As wszystkich tras

Test Scott Spark RC 900 Team Issue AXS – sprytna sztuka!

Test Scott Spark RC 900 Team Issue AXS - sprawdzamy nową wersję kultowego modelu Nino Schurtera, wyposażoną we wszystkie nowinki techniczne, które wypada mieć w sezonie 2020.



Scott Spark i długa historia sukcesów

 

Jak myślicie, ile to już lat obecności tego modelu w kolekcji? Sprawdziłem i sam miałem z tym problem, bo kojarzyłem tylko lekko kanciastą konstrukcję z tłumikiem pod rurą górną, w charakterystycznych barwach z żółtym logo, oczywiście na kołach 26 cali. Śledząc linię modelu, znalazłem informację, że pierwszy Spark został pokazany w 2006 roku jako zapowiedź sezonu 2007. Firma z dumą zaprezentowała wówczas ultralekki model do cross country, i tylko w takim wariancie Spark był dostępny. Przez kilka sezonów wyglądał tak, jak możecie zobaczyć poniżej (to wariant z 2008 roku). Od razu został wyposażony w manetkę Twin Loc (cecha charakterystyczna modeli zawieszonych Scotta), która pozwala wybrać jeden z trzech trybów pracy amortyzacji: otwarcie, częściowe ograniczenie i blokadę. Manetka i rozwiązanie, w którym to użytkownik, a nie automat typu Brain Speca, wybiera charakterystykę, pojawiło się już w roku 2003 w Geniusach i stosowane jest do dziś. Ale, jak widać, Spark zmienił się bardzo! 

 

 

 

 

Scott Spark z sezonu 2008

 

Scott Spark 2020

 

Rower w najnowszej wersji, która będzie dostępna również w sezonie 2020, w kolekcji pojawił się w tym kształcie w 2017 roku. W stosunku do poprzedników zmieniło się niemal wszystko poza przeznaczeniem. Choć i to ostatnie zostało poszerzone, bo w niektórych wariantach wyposażenia, gdy na przykład z przodu pojawia się Fox 34, można mówić o lekkim ścieżkowcu. W każdym razie nowa rama ma zmienione miejsce usytuowania tłumika, z przeniesieniem spod rury górnej niżej, nad środek suportu i przed rurę podsiodłową, zawieszenie zaś, dzięki zastosowaniu elastycznych elementów tylnych widełek, obywa się bez dodatkowych punktów obrotu w okolicach haków, co pozwoliło odchudzić konstrukcję. Nominalnie jest to jednozawiasowiec, a konstrukcja z odwróconym "do góry nogami" tłumikiem jest dziś często kopiowana. Wśród wielu zalet warto wymienić obniżenie środka ciężkości, ale też fakt, że odwrócenie pozwala na zgrabne doprowadzenie linki służącej do sterowania tylnym amortyzatorem.

 

 

 

 

Scott Spark RC 900 Team Issue AXS

 

Nasz testowy Spark to jeden spośród aż czterech modeli (!) Scotta Sparka wyposażonych w napęd SRAM AXS. Cała kolekcja Sparków obejmuje aż 17 modeli. 

 

Podstawowe cechy wyposażenia

 

Rama
Rama Spark RC Carbon HMF - podstawowa wersja włókien używana przez Scotta, oprócz tego w najwyższych modelach są to włókna HMX, o 20% sztywniejsze przy tej samej wadze. Technologia IMP, 1x rama - konstrukcja przystosowana wyłącznie do napędów 1x; środek suportu BB92,  tylny wahacz także jest z karbonu, haki SW na Boost 12x148 mm

Zawieszenie
Widelec - RockShox SID Select+RL3 100 mm, oś 15x110 mm Maxle Stealth, tłumik dedykowany Charger 3-tryby; blokada
Tłumik - FOX Nude EVOL 100 mm,  TwinLoc - manetka SCOTT custom, regulowane skok & geometria, 3 tryby, skok 100-70-blokada

Komponenty
Napęd SRAM X01 AXS Eagle 12 biegów, tryb i łańcuch Sram Eagle GX, korba Sram Stylo

Shimano XT hamulce tarczowe, tarcze 180/160 mm

Koła
Koła Syncros Silverton 2.0 TR
Opony Maxxis Rekon Race Kevlar, 29x2,35"

 

 

KILKA UWAG NA MARGINESIE 

 

Oczywiście, zabieg zastosowania przerzutki z grupy wyższej znany jest chyba, odkąd istnieją rowery górskie. Na pewno wielokrotnie spotkaliście się z określeniem "rower na XT", gdzie do grupy Shimano XT należała tylko przerzutka tylna, a reszta komponentów była zgrabnie wymieszana tak, by nie było widać największych oszczędności. Podobny zabieg zastosowano w tym modelu (jak widać w specyfikacji), ale tylko podobny. Całość dobrano bowiem tak, że komponenty pasują do siebie, oszczędności polegają głównie na użyciu materiałów, czyli sprowadzają się do wyższej wagi. W zamian mamy jednak niższą cenę roweru, a nie dzieje się to kosztem jakości działania komponentów. 

 

Dobrym przykładem jest napęd. Manetka SRAM AXS obsługuje taką przerzutkę, to rzecz oczywista. Mamy więc najnowszą generację bezprzewodowej grupy. A jednak też tryb 10-50 z grupy Eagle, jak i korbę Stylo ze środkiem DUB, czyli same komponenty najnowszej generacji, gdzie w miejsce kompozytów, np. w ramionach korby, użyto innych materiałów. 

 

Podobnie jest z hamulcami, to sprawdzone Shimano XT, pracujące z tarczami z poziomu SLX. Tarcze mają odpowiednie rozmiary do tego typu roweru - 180 i 160 mm. I znów trudno temu rozwiązaniu cokolwiek zarzucić, poza tym, że można byłoby użyć tarcz z wyższej (czytaj: droższej i lżejszej) grupy. Zestaw działa jednak bardzo dobrze.

 

To samo dotyczy pozostałych komponentów - kół Syncrosa (produkowanych przez DT Swiss), opon Maxxisa - zgadza się rozmiar i oplot, przystosowane są do tubelessowania; jak i zawieszenia w postaci SID-a z przodu i Foxa z tyłu. To ponownie solidne, markowe komponenty. 

 

 

Scott Spark RC 900 Team Issue AXS
Dopracowanie detali

 

 

 

Manetka Twin Loc w najnowszej wersji znajduje się w optymalnym miejscu, a dwie dźwignie pracują lekko i są zawsze pod ręką, a raczej pod lewym kciukiem. Działanie jest zrozumiałe samo przez się. Duża sluży do "wrzucania", uruchamiania kolejnych trybów zawieszenia, mała do "zrzucania". Obejma mocująca manetki służy jednocześnie do blokowania gripu.

 

 

Także z prawej strony mamy tylko jedną manetkę, a raczej przełącznik - SRAM AXS. Manetka została zamocowana do wspólnej obejmy z hamulcem Shimano, co pozwala obniżyć wagę. Dodatkowa regulacja możliwa jest dzięki użyciu dwóch otworów montażowych.

 

 

Sprawdzone hamulce Shimano XT, z tarczą 180 mm z przodu, to gwarancja pewności działania w każdych warunkach. W przypadku lekkich użytkowników możliwa jest zmiana na mniejszą tarczę 160 mm i pozbycie się adaptera, to także możliwość zbicia wagi. 

 

 

Korba Stylo Truvativa, czyli marki SRAM, z zębatką typu Narrow-Wide najnowszej generacji (X-Sync 2). Wielkość 32 zęby będzie najlepsza dla większości użytkowników. Fabrycznie zastosowano też dodatkową prowadnicę łańcucha.

 

 

Pod mostkiem Syncrosa (marka należąca do Scotta) znalazła się kolumna podkładek, co pozwala na regulację wysokości kierownicy w szerokim zakresie. Główka ramy jest bardzo niska, pozycja może być więc bardzo pochylona, jeśli tylko ktoś chce.

 

Zobaczcie koniecznie naszą prezentację modelu Spark RC Team Issue AXS

 

 

Scott Spark RC 900 Team Issue AXS
Geometria i pozycja

 

Rower do testu dostaliśmy w rozmiarze M (jeden spośród czterech dostępnych). Ma nowoczesną geometrię cross country, bez ekstremalnego przesunięcia w stronę geometrii progresywnej. Wartości Reach czy kąt widelca są typowe dla tej kategorii i rozmiaru - Reach 429,50 mm i kąt 68,5 stopni. W myśl zasady, że co dobre jest dla Nino Shurtera, powinno być odpowiednie i dla innych. W końcu to właśnie na tym modelu mistrz zdominował ściganie w XC. Warto zwrócić uwagę na fakt, że główka sterowa ma tylko 95 mm wysokości, a za wydłużenie pozycji odpowiada cofnięcie rury podsiodłowej, a nie sama tylko długość ramy. 

 

 

 

Scott Spark RC 900 Team Issue AXS
Jazda

 

Nino Schurter znany jest z tego, że długo jeździł na kołach 27,5 cala, które pasują do jego dynamicznego stylu jazdy. Po przesiadce na koła 29 ma bardzo nisko ustawioną kierownicę, co pomaga mu w dociążeniu przodu (zobaczcie m.in. w naszym bike checku jednego z jego Sparków). W moim przypadku, ale i Cecylii Czartoryskiej, która również testowała rower, pozycja była mniej ekstremalna, podkładki pod kierownicą pozwalają zachować równowagę między możliwościami roweru pod górę, jak i w dół. Roweru używałem zarówno do turystyki - wypad do Wielkopolskiego Parku Narodowego z Komorniki MTB Team, jak i do rund na trasach we Wrocławiu. Cecylia używała go podczas treningów z klubem GVT. Rozmiar M jest odpowiedni dla osób o wzroście 170 (ja) i 173 cm (Cecylia), pozwala też na regulację wysokości siodła w szerokim zakresie, podobnie jak i wysokości kierownicy. Z mojego punktu widzenia dopasowanie się do roweru było banalne, bo sprowadziło się do regulacji wysokości siodła (seryjnie to obejma ze śrubą, zacisk jest w wersjach testowych udostępnianych przez polskiego przedstawiciela) i delikatnej modyfikacji ustawienia dźwigni hamulcowych. Napęd AXS mam we własnym rowerze, więc nie musiałem się oswajać z jego działaniem.

 

To zabawne, jak dobre potrafią być obecnie rowery seryjne. Oczywiście w cenie ponad 20 000 złotych, a tyle kosztuje ten Spark, takie być powinne! Warto jednak uświadomić sobie, że w kolekcji Sparka są wersje ponaddwukrotnie droższe. Początkowo, czytając samą specyfikację, nieufnie podchodziłem do mieszanki sprzętu, ale praktyka pokazała, że nie ma ona słabych punktów. Połączenie zestawu SRAM AXS z komponentami Eagle GX działa bardzo dobrze i w każdych warunkach. Oczywiście, sama manetka wymaga przyzwyczajenia, bo działa inaczej jak poprzednie generacje, ale po wyrobieniu odruchów trudno się od niej odzwyczaić, bo biegi zmieniane są niemal automatycznie i w każdych warunkach. Podobnie intuicyjne staje się błyskawicznie korzystanie z manetki Twin Loc, choć osobiście używam jej głównie na dojazdówkach. Zawieszenie testowanego Sparka jest sprężyście twarde, zwyczajnie nie ma potrzeby blokowania go w większości sytuacji, tym bardziej, że 100 mm skoku nigdy zbytnio nie buja. Manetka działa przy tym bardzo lekko. Hamulce XT to klasa sama w sobie, łatwością modulacji tradycyjnie już zachwycają. Do tego roweru pasują idealnie.

 

Rower w seryjnej specyfikacji jest od razu zauważalnie lekki. Rozpędzanie go nie sprawia problemu, podobnie jak zmiana kierunków. A dalsze odchudzenie nie stanowi tu specjalnego problemu - tubelessy, lżejsza zębatka przednia, inne tarcze. Od razu jest też gotowy do startu w zawodach, XC czy maratonie. Opony Maxxisa to bardzo uniwersalny model, dzięki swojej szerokości lekko się toczą, ale i oferują dobrą trakcję na prawie każdym podłożu. Objętość po zamleczeniu będzie stanowiła dodatkową ochronę przed dobiciem. Rower po dokręceniu pedałów ważył 11,5 kg - to imponujący wynik dla fulla jeszcze przed tuningiem wagowym.

 

W ustawionej przeze mnie pozycji rower wymaga dynamicznego przesuwania środka ciężkości przy bardzo stromych podjazdach - siodło Syncrosa pozwala na jazdę na jego czubku. Nie opuszczałem kierownicy, bo z dystansami pod lepsza jest kontrola na zjazdach, tu efekt "przelatywania" przez kierownicę nie należy do moich ulubionych, a nie jestem Nino Schurterem, by niwelować go genialną techniką jazdy. Kąt widelca dobrze połączony jest z długością mostka (70 mm), rower lekko skręca, ale nie jest nerwowy. Przy większych prędkościach dodatkowo stabilizuje go efekt żyroskopowy dużych kół. W moim przypadku brakowało do szczęścia sztycy teleskopowej. Nino jeździ bez niej, ale osobiście trudno mi wyobrazić sobie zrezygnowanie z tego akcesorium, zdecydowanie podniosłoby możliwości zjazdowe w moim przypadku, podobnie jak manewrowania w locie. Tu manetka Twin Loc jest pewnym utrudnieniem, ale Reverb AXS z przyciskiem satelitarnym z grupy szosowej byłby idealnym uzupełnieniem (takie rozwiązanie stosuje Kate Courtney, teamowa koleżanka Nino) . To właściwie jedyna rzecz, jaką zmieniłbym w tym rowerze. Alternatywa? Lekka sztyca, np. KS Lev Integra Carbon.  

 

Podsumowanie

 

Magia Nino Schurtera działa, a rower, na którym jeździ, zasłużenie cieszy się statusem kultowego. Nasz test kolejny raz to potwierdził. Wersja RC 900 Team Issue AXS w dodatku pozwala cieszyć się ze wszystkich najnowocześniejszych rozwiązań z napędem SRAM AXS na czele. Sprytny dobór sprzętu sprawia, że udało się zachować wszystkie najważniejsze cechy tego rasowego roweru do ścigania, jednocześnie utrzymując cenę w rozsądnych granicach. Oczywiście to nadal dużo pieniędzy, ale za jakość i dopracowanie detali warto zapłacić. No i to malowanie!

 

 

Sugerowana cena detaliczna: 20 499 zł 

Dystrybutor: Scott

Komentarze do artykułu