Home Nowości Canyon Dude CF 9.0 SL – Prezentacja

Canyon Dude CF 9.0 SL – Prezentacja

0
792

Ten rower robi wrażenie. Podwójne. Pierwsze – szokuje wyglądem. Drugie – szokuje masą. Jest lżejszy, niż większość fatbików, choć jeszcze nie są to wyniki rekordowe w tej kategorii. Zastosowanie karbonu i kół DT Swiss skutecznie zatrzymało otyłość roweru na poziomie wizualnym, a sam Dude CF 9.0 SL, pomimo opasnych kół, sprawia wrażenie zgrabnego. Czekamy na pierwszy śnieg, tymczasem przyjrzyjcie się mu z bliska. 


Trochę kabla na zewnątrz, trochę w środku. Do tego przewód sztycy regulowanej (Rock Shox Reverb Stealth) w ostatnim momencie chowa się w ramie. Canyon zabezpiecza ramę przed niepożądanym nadmiernym skręceniem widelca za pomocą ogranicznika skrętu. 



Rok temu, albo i więcej, szokował. Dzisiaj – dalej szokuje. Szerokośc widelca Bluto wynika z konieczności zmieszczenia nie tylko poszerzonej piasty, ale i szerokiej opony. Nawet w standardach fat bików koła Dude CF są szerokie, co dotyczy równiez obręczy.



Skoro o kołach mowa – zestaw DT Swiss BR 2250 waży prawie tyle, ile ma w nazwie – 2230 gramów. Wewnętrzna szerokośc obręczy to monstrualne 76 mm!



Napęd Deore XT 2×10 to dobrze nam znany temat. Nie spodziewamy się niczego innego, jak bezproblemowego działania i wystarczających zakresów na podjazdach. Dude CF, dzięki swoim regulowanym hakom, umożliwia zwiększenie rozstawu osi. To fajnie z jego strony, ale tak, jak jest, jest dobrze.



Na kierownicy równiez komponenty Deore XT, a w suporcie korba e13 TRS+. 



Kokpit w całości Canyona – aluminiowy wspornik i karbonowa kierownica H23 o szerokości 760 mm. Przydaje się do sprawnego manewrowania rozpędzonymi, grubymi oponami. 



„Koleś CF” (pozdrowienia od Lebowskiego) waży 13,1 kg. Tak, to jest waga fat bika. Cena: 13.399 zł. W jego pełnej nazwie kryje się skrót SL – czyżby Super Light?

 

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Translate »