Home Nowości Hybrydowy Wilier Filante skrywa najlżejszy silnik eRoad Mahle X20

Hybrydowy Wilier Filante skrywa najlżejszy silnik eRoad Mahle X20

0
513

Wilier zaprezentował karbonowy i aerodynamiczny rower szosowy Filante Hybrid, w którym zgrabnie zintegrowano zupełnie nowy silnik Mahle X20, wyznaczający nowy standard jako najlżejszy na świecie system napędowy do rowerów elektrycznych.

Filante Hybrid ma łączyć klasyczne wyczucie i prowadzenie roweru szosowego z gładkim wsparciem maleńkiego silnika Mahle X20 w tylnej piaście. Rozszerzalna baterią 250 Wh ukrytą w rurze dolnej nowy ma wydłużać przejażdżki szosowe i terenowe bez poczucia, że jest się obciążonym przez nieporęczny rower elektryczny.

Nowy szosowy rower elektryczny Wilier Filante Hybrid nie wygląda jak rower elektryczny, podobno nie czuje się, że jedzie się na rowerze elektrycznym, ani nie waży tak dużo jak większość rowerów elektrycznych. Jest nawet lżejszy od swojego poprzednika Cento10 Hybrid, bo nowy Filante Hybrid może być zbudowany tak, aby nie przekroczyć progu 10 kg wagi, co daje mu realną szansę na tytuł najlżejszego roweru szosowego z dodatkowym napędem na świecie.

Duża część tajemnicy udoskonalenia nowego Filante Hybrid tkwi w całkowicie nowym, wyprodukowanym w Słowenii układzie napędowym Mahle X20, z silnikiem w piaście. Przy masie całego układu napędowego wynoszącej około 3,2 kg, (według Mahle) oznacza to prawie 10% oszczędności na wadze w stosunku do poprzedniego modelu, przy jednoczesnym zachowaniu tej samej mocy 250 W i zmniejszonym momencie obrotowym, co daje bardziej naturalne odczucia podczas jazdy po szosie (Wilier porównuje to do 60 Nm momentu obrotowego silnika w napędzie centralnym).

Nowy system silnika w piaście tylnej X20 o mniejszej średnicy to także świeżo wprowadzony standard osi 12 mm, bezkablowy montaż koła dzięki samocentrującej się zaślepce haka oraz wymienne korpusy piasty dla lepszej kompatybilności z napędami. Napęd nadal współpracuje zarówno ze standardowym wewnętrznym akumulatorem 250 Wh, jak i zewnętrznym akumulatorem w miejsce bidonu 185 Wh.

Nowy system X20 posiada również ulepszone czujniki momentu obrotowego w środku suportu, które płynniej zwiększają moc w zależności od mocy kolarza. W nowym rowerze Wilier zgrabnie zintegrował kontroler jednostki głównej iWoc z jednoczęściowym kokpitem wykonanym z włókna węglowego. Dane może wyświetlać nowy komputer rowerowy Pulsar One, który śledzi przebieg jazdy, moc, tętno i przekazuje wszystkie dane dotyczące mocy systemu elektronicznego.

Zasięg tych lekkich rowerów szosowych jest bardzo zróżnicowany w zależności od stylu jazdy. Ponieważ jednak większość czasu spędza się powyżej unijnego limitu 25km/h, Wilier przewiduje, że konfiguracja X20 z samą baterią wewnętrzną pozwoli na przejechanie 100 km, a w przypadku baterii o zwiększonym zasięgu – nawet 150km. Oczywiście waga kolarza, tryb wspomagania, nawierzchnia drogi i ilość wzniesień mogą mieć duży wpływ na rzeczywisty zasięg.

Szczegóły techniczne Filante Hybrid

Wilier Filante Hybrid ma być „elektrycznym rowerem wyścigowym”, więc łączy w sobie wiele optymalizacji aerodynamicznego roweru szosowego ze standardowego Filante SLR. Są to aerodynamicznie ukształtowane rury węglowe, szeroko rozstawione ramiona widelca, niewielkie wycięcie na tylne koło, jednoczęściowy zintegrowany kokpit, całkowicie wewnętrzne prowadzenie przewodów oraz aerodynamiczną karbonową sztycę podsiodłową z ukrytym zaciskiem.

Przejście na osie 12 mm i automatycznie dopasowująca się wtyczka zasilania w miejscu mocowania sprawiają, że zmiana opon (lub przebicie opony) jest o wiele bardziej przyjazna dla użytkownika niż w przypadku poprzednich silników Mahle/eBikeMotion, gdzie używano dodatkowych przewodów.

Po przeniesieniu wszystkich kabli do wewnątrz, zintegrowanie prostego, kolorowego kontrolera trybu Mahle z karbonowym kokpitem Wiliera daje najładniej wyglądający system sterowania rowerem elektrycznym.

Geometria all road?

Filante Hybrid również nawiązuje do modnych rowerów all road, więc ma nieco większy prześwit na opony do 32 mm dla większego komfortu i kontroli. Geometria jest o pół stopnia wypłaszczona w porównaniu do Filante SLR, krótszy jest Reach i wyższy Stack. W nowym rowerze dodano dwa dodatkowe rozmiary, aby dopasować go do szerszego grona kolarzy – obecnie jest to sześć rozmiarów, od XS do XXL.

Ceny i warianty wyposażenia Wilier Filante Hybrid

Lekka włoska rama z włókna węglowego, lekki system napędowy roweru elektrycznego i wysokiej klasy komponenty mają swoją cenę. Najtańsze modele zaczynają się od 9300 Euro z napędem Ultegra Di2 lub 9400 Euro z napędem SRAM Force AXS i kołami z aluminium. Lub o 1000 Euro więcej, jak w przypadku rowerów z kołami karbonowymi.

Najwyższe modele są jeszcze droższe i kosztują 12300 Euro za Dura-Ace Di2 lub 12500 Euro za Red AXS z karbonowymi kołami Wiliera. Wszystkie modele są już dostępne do zamówienia u najbliższego dealera Wilier Triestina.

Pierwsze wrażenia z jazdy

Zauważalna jest przede wszystkim niska waga. Nawet na za dużym rowerze – inny nie był dostępny – odczuwalna, z pedałami, wynosiła nie więcej niż 11 kilogramów. Nic więc dziwnego, że wrażenia z jazdy są takie same, jak na rowerze szosowym.

Moja runda obejmowała pętlę o długości około 20 kilometrów, gdzie były opcje sprawdzenia zachowania zarówno na płaskim, krótkich podjazdach i w końcu na zjazdach. Na zjazdach zauważa się stabilność. Rower podnoszony ma zauważalnie cięższy tył, ale w trakcie jazdy się tego nie czuje.

Wprost przeciwnie, bo Wilier lekko skręca, zupełnie jak klasyczny rower szosowy. Na podjazdach najpierw następuje rozczarowanie, bo…. nic się nie czuje. W trybie „trail”, czyli drugim od góry, wspomaganie jest minimalne. Poniżej jest „eco”, które w górach jest nieprzydatne, dopiero tryb „turbo” to coś, co się rzeczywiście docenia. Strome podjazdy o długości kilkuset metrów udało sie pokonać sprawnie, z wyraźnie luźniejszą nogą niż na zwykłym rowerze i uśmiechem na ustach.

Zużyłem przy tym stratę niewielkiego procenta baterii, a wyruszyłem „naładowany” do zaledwie 43%. Wyłączenie zaś systemu uświadamia, że jednak wspomaganie nadal istnieje! Oczywiście podczas krótkiej jazdy trudno cokolwiek powiedzieć o rzeczywistym zasięgu, ale zdecydowanie przy tylko baterii głównej granica 1000 metrów w pionie powinna być osiągalna, choć przy oszczędnym korzystaniu ze wspomagania. W terenie płaskim zasięg powinien wynosić o wiele więcej, 100 km to żaden problem.

Cała obsługa odbywa się za pomocą pojedynczego przycisku, poprzez jego wielokrotne naciskanie. Oprócz tego kolorysygnalizuje wybrany tryb wspomagania, jak i stan naładowania baterii. Im bardziej jaskrawy kolor, tym mocniejsze wspomaganie – czerwony to „turbo”. Bateria podobnie – czerwona oznacza już końcówkę pojemności, miganie na czerwono… konieczność powrotu do bazy.

System przełącza się automatycznie pomiędzy dwoma bateriami, jeśli dodatkowa jest podłączona. Standardowa bateria w ramie ma 236 Wh, ewentualna dodatkowa 172 Wh. Do systemu jest też dedykowana appka.

Co do charakterystyki pracy, to zauważalny jest wpływ użytego przełożenia i kadencji. Silnik pracuje lepiej gdy jedzie się na małej tarczy pod górę, tak jak zwykło to się robić na klasycznym rowerze szosowym. Za to gdy próbuje się gwałtownie zmieniać tempo jadąc z dużej „płyty” ma opóźnienie, lepiej radząc sobie z długimi, równymi podjazdami niż ze zmianami szybkości.

Info: wilier.com

Zobacz także

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Translate »