Trek Fuel EX - As wszystkich tras

Elektryki – edukacja przede wszystkim!

Podobne okoliczności przyrody, zaledwie godzina drogi między miejscówkami. Na Rychlebach znak, że e-MTB są niemile widziane, w Srebrnej Górze i innych miejscówkach coraz więcej elektryków.



Generalnie rzecz ujmując, zdanie na temat zakazów mam dość wyrobione – nie popieram. Podobnie też zareagowałem na to, co zobaczyłem na Rychlebach (a przedtem w mediach społecznościowych). Znak możecie zobaczyć na zdjęciu – not welcome. Fakt, zakaz to nie jest, ale sugestia wyraźna – użytkownicy elektryków są nie do końca mile widziani. Z jednak strony -  patrz wyżej - zakazów nie lubię i nie popieram. Z drugiej, próbuję zrozumieć. W USA wiele miejsc, takich jak Moab, wprowadziło wprost zakazy, zakładając, że wjechanie elektryków w teren zburzy stan chwiejnej równowagi panujący między pieszymi, rowerzystami a koniarzami. Serio. Bojąc się, że jak wjadą elektryki, to potem przyjdzie czas na motocykle itd. Pamiętać trzeba jednak o tym, że w USA m.in. wyższe są limity odcinania wspomagania elektryków, więc i same rowery jeżdżą szybciej. Nie tędy jednak chyba droga - nie przez zakazy!

 

 

Rychleby u progu sezonu - tu także elektryków widać coraz więcej!

 

W wielu miejscach są witane z otwartymi ramiona, bo pozwalają wielu osobom wjechać w teren. Dobrym przykładem jest szwajcarskie Flims, gdzie powstają specjalne trasy. W tym takie, które... są niedostępne dla zwykłych rowerów bo za strome. Albo też... ominąć kolejki do tarpanów, jak w Srebrnej, jeśli ktoś naprawdę nie lubi pedałować pod górę i jednocześnie się męczyć. Wygląda jednak na to, że podobne pytania będą pojawiać się coraz częściej, bo elektryki są i będą. Z mojej praktyki zaś wynika, że każdy (naprawdę każdy), kto spróbuje, jest zachwycony działaniem. Wydaje mi się, że może problem tkwi w kulturze korzystania ze wspólnego dobra (nie dyskutuję tu, czy Rychleby są czyjeś, czy wspólne, chodzi o abstrakcyjny przykład miejsca)? Na jednokierunkowych, wąskich ścieżkach (patrz: podjazdówki) elektryki mogą stanowić problem, szczególnie w rękach mniej doświadczonych użytkowników, ale nie muszą. Potrzebna jest edukacja i jeszcze raz edukacja, po to, by wszyscy mogli korzystać ze ścieżek.

 

Ciekawy jestem, co Wy o tym sądzicie! 

 

 

 

Stacja ładowania rowerów elektrycznych w Flims

Komentarze do artykułu