Niner RIP 9 RDO – pierwsza jazda x 2!

Niner RIP 9 RDO to zupełnie nowy rower. Poza zawieszeniem CVA (Constantly Varying Arc, zawieszenie z grupy z wirtualnym punktem obrotu) niewiele zostało z poprzednika o tej samie nazwie. Najważniejsze zmiany? Nowa konstrukcja centrum ramy wokół tłumika, która sprawia, że rama jest dramatycznie sztywniejsza, a przy okazji ma mniejszy skok niż poprzednik. W dodatku dostępna jest do wyboru z kołami 29 i 27,5 cala. Jeździliśmy na obu wersjach.



Niner RIP 9 RDO

 

Niner RIP 9 RDO na kołach 27,5 cala w jednym z 2 możliwych malowań.

 

Niner RIP 9 RDO

 

Niner RIP 9 RDO

 

Nie da się ukryć, że zgodnie z tym, co mówi Niner, to najdłuższy, najniższy i najbardziej wypłaszczony rower w historii firmy. Zmian jest jednak więcej, bo to też pierwszy model, w którym postawiono na dwie ramy dla dwóch rozmiarów kół. Tak, tu nie da się założyć 27,5+ w miejsce 29, konstrukcje są zupełnie inne. Dlaczego w ogóle 27,5 w firmie nazwanej Niner? Bo są ludzie, którzy chcą 27,5! Niner mówi, że chcieli stworzyć rower “killera”, najlepszy, jak to możliwe, stąd decyzja, że skoro jest drugi rozmiar kół, to musi być i rama. Poza tym ukryto w środku pancerze i przewody, zintegrowano flip-chipa do zmiany geometrii, w dodatku obniżono środek ciężkości za sprawą zmienionej konstrukcji ramy. Modyfikacji jest więc o wiele więcej, niż się wydaje na pierwszy rzut oka. Wracając choćby do skoków... Poprzednia generacja miała 160 mm z przodu i 150 z tyłu, nowa ma odpowiednio 150 i 140 mm. Kolejny przykład to wewnętrzne poprowadzenie przewodów do tylnego hamulca, włącznie z tylnym trójkątem. Co można dostrzec, to także przygotowanie do systemu Fox Live Valve, bo są odpowiednie porty. Bardzo ciekawe w układzie dopiero zapowiadającym jeszcze nieistniejącą wersję.

 

Niner RIP 9 RDO

 

Niner RIP 9 RDO

 

Podobny, niepodobny

Jeśli ktoś zna poprzednie modele Ninera, oczywiście dostrzeże wiele podobieństw. Zawieszenie CVA działa w ten sam sposób, choć zrezygnowano z poprzeczki w wahaczu, by podsunąć tylne koło bliżej rury podsiodłowej. Generalnie góra roweru jest podobna, różni się dół - z potężną klatką kryjącą tłumik. To się czuje natychmiast. Nowa konstrukcja spowodowała usztywnienie przodu ramy, środek suportu znajduje się nisko. Nowa konstrukcja uporządkowała też przebieg pancerzy i linek. Obawy co do dolnych dźwigni zawieszenia, że mogą uderzyć w przeszkodę? Środek nadal jest na rozsądnej wysokości, dźwignie są dodatkowo chronione. Wstawki flip-chip znajdują się w miejscu połączenia wahacza i górnej dźwigni (rockera), dodatkowo zintegrowano nowe wskaźniki SAG-u (praktyczne!). Wentyl tłumika nie jest w wybitnie dostępnym miejscu, w zestawie jest kątowy adapter, by ułatwić pompowanie (gdyby ktoś pytał). Dźwignia kompresji tłumika jest łatwo dostępna w czasie jazdy.

 

Do testu były dostępne obie wersje roweru, na kołach 27,5 (kolorowy) i 29 (grafitowo-zielony), w rozmiarze M. Wersja mniejsza ważyła minimalnie więcej niż 13 kg, większa 13,5 kg. Niner tę wersję wyposażenia nazywa "4 stars”. Obok topowego zawieszenia zawiera też napęd Sram X01 Eagle. Podstawowy model dwugwiazdkowy ma Srama NX Eagle na pokładzie (chwilowo niedostępny w Europie), prostszą amortyzację Foxa, ale nadal tę samą ramę.

 

Niner RIP 9 RDO

 

Jazda Niner RIP 9 RDO

Zdjęcia marketingowe nie oddają tego, jak rower wygląda w rzeczywistości. A nowy RIP natychmiast znalazł się na pierwszym miejscu rowerów do sprawdzenia w Toskanii. Od razu w dwóch wariantach, by móc je porównać na świeżo. Uprzedzając fakty, to kolejny rower, który powoduje, że człowiek jeszcze raz zaczyna się zastanawiać, czy na pewno to, że twentyninery jeżdżą łatwiej, oznacza wyłącznie zalety. Czy łatwiej zawsze znaczy lepiej? Na tak pokręconych trasach jak te w Massa, zwrotność trudno przecenić, a o długich, szybkich prostych niespecjalnie da się mówić, bo nie istnieją. Za to ceni się możliwość zawrócenie rowerem niemal w miejscu, a tu nawet nowoczesne 29-tki są minimalnie słabsze niż rowery na małych kołach. Jednocześnie teren z bardzo dużą liczbą kamieni idealnie nadawał się do sprawdzania czułości zawieszenia, jak i jego odporności na wpływ napędu. Tu w obu wersjach rower zachowuje się tak samo - płynie przez nie, bez kopania korbami. Na szczęście środek suportu pozostaje na tyle wysoko, by o nie nie zaczepiać.

 

Niner RIP 9 RDO

 

Niner RIP 9 RDO w drugim malowaniu i na kołach 29 cali. 

 

Generalnie zawieszenie Ninera jest przyjazne w obsłudze. Zostawiając tłumik w pozycji “Trail”, wygodniej się podjeżdża, nie ma konieczności wachlowania dźwignią w razie potrzeby pedałowania. Nie da się jednak ukryć, że rower jest co najmniej równie przyjemny podczas zjeżdżania, gdy wszystkie elementy nowej konstrukcji łączą się w spójną całość. Płaski kąt widelca - 66 stopni przy “High Mode”, 65 “Low Mode”, sztywna rama i duży przekrok sprawiają, że łatwo się prowadzi, łatwo jest też manewrować, omijając przeszkody, zarówno górą, jak i skręcając.

 

 

Niner RIP 9 RDO

 

Pod wieloma względami modele się nie różnią, wybór zależy bardziej od preferencji i umiejętności niż samych możliwości. 27,5 łatwiej skręca i lepiej się odrywa od ziemi, 29 za to lepiej przetacza się przez bardzo duże przeszkody. Warto jednak pamiętać o tym, że choć teoretycznie rowery są w takim samym rozmiarze, jako średnie mają taki sam Reach (440/433 High/Low), to już Stack w wariancie na kołach 29 jest większy o 12 mm (rama też wyżej). Wniosek? Rozmiar ten sam, ale 29 jest odrobinę większy. Co wybrać? 27,5 do zabawy, 29 do ścigania albo spokojnych wycieczek. Najlepiej byłoby mieć oba...
Panie Premierze, jak żyć?!

 

Niner RIP 9 RDO

 

Wskaźnik SAG - praktyczne!

 

Niner RIP 9 RDO

 

Osłony chroniące karbonową ramę

 

Podsumowanie

Pierwsze wrażenia z jazdy na nowym modelu Ninera potwierdzają, że to udana konstrukcja. Podobne pozytywne wrażenia jak ja mieli też inni dziennikarze. Zdecydowanie model zasługuje na wypróbowanie, bez względu na rozmiary kół. Ważne! Dopracowana rama może być perspektywicznie podstawą do tuningu w przyszłości, nawet kupiona z tańszym wyposażeniem.

 

 

Specyfikacja Niner RIP 9 RDO (wersja 27,5, wersja 29 różni się głównie kołami)

strangesummit.com

Cena: od 19999 zł/30999 zł (testowany)

Materiał/rozmiar: karbon/S/M/L (40,6 cm)

Masa bez pedałów: 13,22 kg

Widelec/tłumi: Fox 36 Factory FIT4/Fox DPX2 Factory

Korba/napęd: Sram X01/Sram X01 Eagle 1x12

Przełożenia/szer. kierownicy: 32, 10-50 / 800 mm

Hamulce/rozmiar tarczy: Sram Guide Ultimate/180/180 mm

Sztyca/ skok: SDG Tellis/150 mm

Koła: piasty Neo, obręcze Stan NoTubes Flow S, opony Maxxis DHF WT/Agressor Exo TR 27,5x2,5/2,4

Reach/stack/bb drop: 440/ 603 / -20

 

Jeszcze więcej detali Niner RIP 9 RDO

 

Niner RIP 9 RDO

 

Niner RIP 9 RDO

 

Niner RIP 9 RDO

 

Niner RIP 9 RDO

 

Miejsca na oponę jest dość - tu w wariancie 29!

 

 

Fox Live Valve... ale jeszcze nieistniejąca wersja. Otwory już są!

 

 

W kilku zresztą miejscach, tak jak tutaj, przed tłumikiem.

 

 

I to pochodzenie... Colorado!