Bartek Mikler, czyli „Pan Tygrys” w środku sezonu przełajowego

Niektórzy są po sezonie, niektórzy przed, a jeszcze inni w środku. Bartek Mikler, "Pan Tygrys", bohater naszej okładki z trzeciego numeru Toura, ściga się w przełajach, zajmując miejsca na podium, ale to nie znaczy, że ogranicza się wyłącznie do roweru. Spytaliśmy, co robi i co chciałby pod choinkę...



Bartek Mikler, "Pan Tygrys", nie ogranicza się wyłącznie do roweru, ale nie ma nic przeciwko rowerowym prezentom! 

 

1. Jeśli nie rower, to co? Twoje ulubiona aktywność zamiast roweru?

Zdecydowanie sporty zimowe. Narty biegowe (technika łyżwowa), łyżwiarstwo (uprawiane nawet na zamarzniętym stawie obok domu), snowboard. Czy fotografia amatorska to aktywność? Też lubię ją uprawiać 🙂

 

 

Bartek Mikler

 

 

2. Czy rodzina robi Ci rowerowe prezenty?

Jestem strasznie wybredny, jeśli chodzi o prezenty. Ale tak, często dostaję fajne rowerowe rzeczy. Przed Świętami dziwnie wypytują mnie, co bym chciał 🙂

 

Bartek Mikler

 

 

3. Wymarzony, drogi gadżet rowerowy, którego sam sobie nie kupisz?

Opuszczana sztyca do MTB. Zawsze chciałem mieć ten gadżet w moim rowerze. Aaaa, i takie szczypce do rozkuwania spinek w łańcuchu (to wersja tańsza). Jakoś nigdy nie mogę sobie tego sam kupić. Mały aparat, którym mógłbym robić fajne rozmyte zdjęcia z rowerowania, te z GoPro nie mają efektu "bokeh", a telefon to nie to.

 

Od redakcji

Jednym ze sponsorów Bartka, który jeździ na rowerach Accent, jest gliwickie Velo (velo.pl), które ma w ofercie ciekawą sztycę regulowaną Manitou Jack. Model kosztuje 1499 zł, ma 125 lub 150 mm skoku i jest dostępny w różnych średnicach.

 

Szczypce do łańcucha ma w ofercie m.in. Park Tool, model MLP-1.2 kosztuje 78,90 zł

Proponujemy co do aparatu, coś z serii Sony RX100 Mamy wersję M4 w redakcji. Radzi sobie świetnie, także w różnych warunkach oświetleniowych. Koszt ok. 2900 zł

 

Komentarze do artykułu