Home Nowości Haven Mercer i alternatywny napęd MTB z CVT

Haven Mercer i alternatywny napęd MTB z CVT

0
13

O nie, znowu? Chciałoby się zakrzyknąć widząc cudaczny wynalazek z korbą z kółkami na ramionach w miejscu zębatki. A gdybym wam powiedział, że widzicie fragment działającego napędu MTB z czymś w rodzaju bezstopniowej skrzyni biegów CVT?

Patent pierwszy wykopała i przybliżyła na pinkbike.com Jessie-May Morgan, najprostsze streszczenie całości wygląda tak: 

Wynalazcą napędu, który został zgłoszony do ochrony patentowej, jest Haven Mercer, który nie tylko całość wymyślił, ale i skonstruował działający prototyp. Po zobaczeniu filmu i kilku rysunków technicznych łatwiej jest pojąć zasadę działania.

Najciekawsza oczywiście jest korba, która od razu rzuca się w oczy. Składa się z ramion, które zmieniają długość pod wpływem nacisku łańcucha. Kółka zębate obracają się tylko w jedną stronę, zahaczając łańcuch i ciągnąc go w trakcie obrotu korbą czyli pedałowania, blokują się. Jednocześnie sprężyny, które widzicie, mają tak dobraną twardość, że ramie „skraca się”, co odpowiada zmniejszeniu wielkości zębatki z przodu – tym bardziej, im mocniej naciskamy na pedały.

Na rysunku możecie zobaczyć sytuację, w której mamy „twardy” bieg i „miękki” bieg. Całość odbywa się całkowicie automatycznie i mechanicznie! Nie ma żadnych linek, liczy się tylko siła. Czyli też np. kąt wzniesienia, na które wjeżdżamy.

Z tyłu znajduje się takie same rozwiązanie, które zmienia wielkość, tyle, że działa w przeciwnym kierunku. Czyli gdy z przodu pracujący obwód się zmniejsza, ten z tyłu rośnie! Nie ma żadnych biegów pośrednich, przełożenie zmienia się płynnie – stąd i skojarzenie ze skrzynią typu CVT z samochodów, gdzie także standardowo nie ma biegów, jest za to zmiana za pomocą dwóch stożków służących za przekładnię.

Mogłoby się też wydawać, że system nie wymaga napinacza łańcucha, ale tak nie jest, bo obydwa „obwody” nie zmieniają się w tym samym tempie, długość łańcucha nie może być więc stała. De facto napinacze są dwa – ten z przodu to jednocześnie prowadnica.

I teraz najlepsze – wynalazca jeździ na rowerze i twierdzi, że choć całość nie jest jeszcze doskonała, to działa. Problemem, póki co, jest dobranie twardości sprężyn, w finalnej wersji mogłaby być to opcja tuningu i dobierania do wagi użytkownika.

Jeszcze inne wątpliwości może budzić fakt komplikacji całości i ilość ruchomych części, jednocześnie fascynujące jest to, że ktoś zupełnie na świeżo podszedł do kwestii napędu rowerowego. I to bez wykorzystania elektroniki! Szacunek!

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Translate »