Test first e-ride: Kellys Theos i90 enduro pod prądem

Kellys przygotował swojego elektryka w topowej wersji z godną podziwu konsekwencją pod kątem użycia w ostrym enduro. Do zgrabnej aluminiowej ramy, z zawieszeniem z wirtualnym punktem obrotu, z dużym przekrokiem i zintegrowanym akumulatorem w dolnej rurze, dołożono kompletną grupę Shimano XT w wariancie Di2, hamulce tego samego producenta, czterotłoczkowe XT, oraz zawieszenie Foxa z najwyższej wersji Factory.



 

Firma postawiła na koła w rozmiarze 27,5 cala, chcąc utrzymać zabawowy charakter roweru. Wyposażyła sprzęt w markowe komponenty: mocne koła DT Swiss z serii hybrydowej (specjalna wersja do elektryków H1900, wzmocnione wszystkie elementy, także piasty) i agresywne ogumienie Schwalbe Magic Marry oraz Hans Dampf z miękką mieszanką z przodu i lżej toczącą się z tyłu. Dołożono do tego dużą baterię o pojemności 630 Wh, własny model Kellysa, tym samym wyprzedzono popularny trend, ponieważ baterie Shimano o tej pojemności dostępne są od niedawna. Własna jest też szybka ładowarka. Postawiono na prostotę obsługi, dlatego napęd Di2, manetka i przerzutka zasilane są z tego samego, centralnego akumulatora co silnik wspomagania. A do sterowania stopniem wspomagania użyto przełączników z grupy E7000, które lepiej współpracują z dźwignią sztycy teleskopowej, zostawiając jej miejsce pod kierownicą. Pozostałe komponenty są równie solidne – mostek i kierownica Race Face mają połączenie o średnicy 35 mm, co ma zapewnić odpowiednią sztywność. Oczywiście na pokładzie jest również sztyca teleskopowa o skoku 150 mm. Wrócimy do niej za chwilę, ponieważ konstrukcja ramy ma jedno, specyficzne ograniczenie, umiejscowienie tłumika komplikuje możliwości schowania jej w ramie. W kolekcji poniżej wersji i90 znajdziemy też dwie tańsze, oparte na tej samej ramie i prostszym wyposażeniu, ceny zaczynają się od 15999 złotych.

 

 

Rama i zawieszenie

 

Rower testowaliśmy w rozmiarze M, kompletny waży 23,5 kilograma, co jak na aluminiową ramę i duży, ciężki akumulator oraz wielkość skoków jest wynikiem dobrym. Fakt, że rama jest kompaktowa, zgrabnie „wbita” między koła, sprawia, że pozycja za kierownicą jest centralna, w rowerze. Łatwo na nim znaleźć środek ciężkości i bawić się, nie ma przesunięcia w przód lub tył roweru. To równomierne rozłożenie masy daje w efekcie efekt łatwego przyzwyczajenia się do roweru i szybkiego opanowania jego możliwości. A te są bardzo interesujące, dawno nie mieliśmy do czynienia z tak skocznym elektrykiem. Zdecydowanie mają na to wpływ koła 27,5 cala. Theo łatwo skręca, co jest zauważalne w szczególności po przesiadce z większych kół. Nie ma jednak problemu z utrzymaniem kierunku za sprawą połączenia kilku cech – bardzo dobrego widelca, miękkiej, przyczepnej opony i dobrze dobranego kąta widelca. 66,5 stopnia nie jest wybitnie płaskie, ale dzięki temu rower ma tak pożądaną neutralność zarówno pod górę, jak i w dół. Na działanie sprzętu wpływ ma także zawieszenie, bardzo zbliżone do konstrukcji np. Mondrakera (ramę Kellysa wyprodukowała ta sama firma co w przypadku Hiszpanów, Astro). Jak wiele zawieszeń z tzw. wirtualnym punktem obrotu jest bardzo neutralne względem napędu i pozostaje ciągle aktywne. Tłumik wysokiej jakości także przyczynia się do bardzo dobrych ogólnych wrażeń z jazdy, pasuje do Foxowego przodu.

 

Geometria

Jazda

 

Pod górę rower wspina się bardzo dobrze, kłania się jego długość. Tylne widełki są również długie, mają 445 mm. Na wybitnie stromych podjazdach ograniczeniem jest jedynie brak ultralekkiego przełożenia, tryb 11-46 to maksymalny, jaki jest możliwy do użycia z Shimano XT Di2. Sam Di2 tradycyjnie działa bardzo dobrze, z precyzją trudną do pobicia. Biegi wchodzą czysto, a manetka jest bardzo dobrze wyczuwalna. To jeszcze cenniejsze w elektrykach, gdzie większa moc układu człowiek plus maszyna wystawia napęd na ciężką próbę. W komplecie (gratis) dostajemy opcję przeprogramowania napędu zgodnie z własnymi upodobaniami. Także w tym rowerze sprytnie użyto lewego przełącznika wspomagania z grupy E7000, który lepiej współpracuje z dźwignią sztycy niż odpowiednik z E8000 (identyczny z manetkami Di2). Osobom o mniejszym wzroście od razu polecamy zainteresować się montażem krótszej sztycy niż seryjna. Ta o skoku 150 nie chowa się całkowicie w ramie, co może przeszkadzać. Krótsze 125 mm powinno załatwić sprawę. 

 

I na koniec ciekawostka! Włącznik ukryty jest pod rurą dolną, trzeba wiedzieć, gdzie go szukać. Dla niezorientowanych to takie swoiste, jedyne w swoim rodzaju, zabezpieczenie przeciwkradzieżowe!

 

Bojowa, zwarta sylwetka, mocno opadająca rura górna i płaski widelec – elektryczne enduro w całej okazałości.

 

Info: kellysbike.com

Cena: 24499 zł

Skoki: 160/150 mm (przód/tył)

Silnik i akumulator: Shimano E8000, 630 Wh

Rozmiar kół: 27,5”

 

 

Czterotłoczkowe hamulce XT z tarczami 203 mm są w stanie skutecznie zatrzymać sprzęt.

 

 

Rzadko spotykane i szlachetne – manetki Shimano XT Di2 można programować wedle własnych życzeń.

 

 

W dolnej rurze ramy ukryto akumulator o pojemności aż 630 Wh.

 

 

Szlachetne zawieszenie obejmuje zestaw Foxa na poziomie Factory, widelec 36 i tłumik DPX2.

Komentarze do artykułu