Michał Kamiński przed UCI Esports World Championship o ściganiu na Zwifcie

Już 9 grudnia w Watopii rozegrane zostaną pierwsze w historii UCI Esports World Championship. W składzie reprezentacji Polski na tą imprezę znalazł się zawodnik drużyny Canyon Esports – Michał Kamiński. Porozmawialiśmy z nim o specyfice ścigania na Zwifcie przez imprezą.



Jesteś w reprezentacji Polski na Mistrzostwa Świata. Jak do tego doszło? Ściganie na Zwifcie to stosunkowo młoda dyscyplina, z ty będziesz naszym reprezentantem. Jak się dochodzi do tego momentu?

 

Michał Kamiński: Nic nie ma z przypadku. Na Zwifcie jeżdżę od 2016, 2017 roku, początkowo traktowałem tę platformę typowo treningowo, nie wierzyłem do końca w wyścigi, nie przekonywało mnie to. Aczkolwiek miałem też ochotę, żeby spróbować ścigania w porównaniu do ścigania w rzeczywistości. W 2018 roku wystartowałem po raz pierwszy, na nieoficjalnych mistrzostwach Polski, organizowanych przez Jacka Taracha i Daniela Wojtyne. To był bardzo fajny wyścig, ale popełniłem wiele błędów amatora zwiftowego. Tak się moja przygoda ze ściganiem na Zwifcie zaczęła. W 2019 roku, gdy wszyscy inni zaczynali roztrenowanie, napisał do mnie Jacek Tarach, czy chcę reprezentować e-racing w Polsce. Stwierdziłem, czemu nie? Cała zimę spędziłem nie na roztrenowaniu i przygotowaniu do sezonu, tylko zmieniłem podejście i zacząłem się bawić Zwiftem. Tu ukłony dla mojego trenera Adama Starzyńskiego, który ogarnął tą moją chęć do ścigania i pogodził z planem na sezon 2020 w realu. W 2020 na wakacjach usłyszałem o mistrzostwach świata. Nie wierzyłem, że będzie mi dane wystartować w tym wyścigu. Pewnego wrześniowego dnia napisał do mnie Jacek, że zostałem wytypowany. To był dla mnie szok i niedowierzanie. Dodam też jeszcze, że w sierpniu Canyon ePort Team otworzył też rekrutację do swojego teamu development, czyli U23, do której zaaplikowałem. Nie nastawiałem, że się uda. Dostałem maila, że będą wyścigi do rekreacji. Wystartowałem, wyścig poszedł nieźle. Tydzień później dostaję informację od menadżera tego temu, maila - byłem przekonany że to coś na temat wyścigu - patrzę, zostaję zaproszony do dalszej rekrutacji. Zostałem wybrany. Od zawsze jeżdżąc w wyścigach na Zwifcie spoglądałem na koszulki Canyona z nadzieją dalszego rozwoju. To jedyna można powiedzieć zawodowa drużyna na Zwifcie. Udało się! Jestem reprezentantem Canyon Development team, ścigam się w Community League na Zwifcie, to wyścigi towarzyszące Premier League, czyli pucharu świata. Jeżeli  dobrze pójdzie to być może od stycznia zawitam też w Premier League. Kto wie?

 

 

Jak wyglądały eliminacje do mistrzostw świata? Czy były jakieś rozgrywki?

 

Nie było rozgrywek. PZKOL zaprosił kilku zawodników pokroju mistrzów Polski, nie skorzystali z tej szansy. Ja będąc osobą, która ściga się na Zwifcie, czując to i znając specyfiki, bardzo chętnie przystąpiłem do selekcji. Tu lepiej kierować pytanie do Jacka Taracha, który jest ojcem dyrektorem ścigania na Zwifcie w Polsce.

 

Tour: Jak to więc wyglądało?

 

Jacek Tarach: W pierwszej kolejności pytanie zostało skierowane do najlepszych zawodników. W większości odmówili. Zwift jest specyficzny.

 

Na czym polega specyfika specyfika na Zwifcie?

 

Michał Kamiński: Każdy wyścig na Zwifcie nie zaczyna się spokojnie, od razu jest ogień, od pierwszej sekundy. Trzeba jechać od koło 500 watów.

 

 

Czy to predyspozycje osobnicze, czy da się to wytrenować?

 

Trzeba się przyzwyczaić, ale też fizjologia organizmu też pomaga. Generalnie Zwift nastawiony jest na osoby, które mają bardzo duże moce do pięciu minut. Jeżeli przekraczasz 10 W/kg przez minutę, albo 7 W/kg przez pięć minut, to masz już szanse, że będziesz miał bardzo dobre wyniki na Zwifcie. Mało jest takich podjazdów, gdzie się jedzie dłużej niż 15 minut. Taka osoba “panczerska”, która ma bardzo wysokie moce beztlenowe, też wytrzyma te 15 minut. Dizle, osoby które są góralami, mają gorzej.

 

Czy słynny STU - amator który seryjnie bił zawodowców na wiosnę - jeździ w tym roku?

 

Jacek Tarach: Jeździ, ale nie chce się ścigać w polskiej lidze. Chce być sobą. Liczą się algorytmy Zwifta, których nikt dokładnie nie zna, ale są. Liczy się też aerodynamika i oczywiście moc. W przypadku STU to połączenie działa, ma predyspozycje. Jego waga i moc plus ona idealnie wkomponowują się w ten schemat Zwifta.

 

Jednym słowem szkoda, że się nie chce ścigać międzynarodowo?

 

Michał Kamiński: Jednym słowem tak, bo to by było dla polskiego e-racingu bardzo dobre wsparcie. Zwłaszcza po tym, jak odszedłem do Canyona.

 

Jacek Tarach. STU ma inną wizję na siebie, on się bawi! A wyścigi na Zwifcie tak naprawdę najbardziej przypominają to, co się dzieje w CXie. Masz bardzo mocne ściganie do godzin czasu.

 

 

Tour: No właśnie, dodatkowe pytanie, czy nie ma konfliktu między ściganiem się  teraz a przygotowaniem do sezonu, ścigania się latem?

 

Michał Kamiński: Generalnie ten sezon będzie pierwszym, gdzie faktycznie całą zimę będę musiał przepracować od deski do deski. Kontrakt zobowiązuje mnie do jazdy od września do maja na Zwifcie. Myślę że  będzie bardzo dobrze. Mój organizm czuje się bardzo dobrze, mimo że w nogach jest już około 600 godzin i 18000 kilometrów przejechanych. Czekam z lekkich wytęsknieniem tego offseason’u, ale jeszcze dwa tygodnie do mistrzostw świata, potem eliminacje do Zwift Academy, jeśli nie przejdę dalej do końca grudnia robimy totalny odpoczynek. Jest też dziura w wyścigach Pro Community - to cały sezon, pierwszy i drugi. Kolejny, drugi sezon rusza znowu od połowy stycznia.

 

A jak wygląda sprawa sprzętu w MŚ?

 

Wszyscy mają taki sam sprzęt, jedziemy na Tacxach Neo 2T. Odchyłki mocy mogą być +/- pół procenta.

 

Czy będziecie jeździć w określonym miejscu?

 

Taki był plan, ale restrykcje covidowe przeszkadzają, będzie to jazda z domu. Każdy będzie musiał zrobić sterama, by mogło być nagrane. Że nikt nie jedzie za nas. Jest też ważenie i podwójny pomiar mocy. Niektórzy stosują też potrójny!

 

UCI dostarcza trenażery?

 

Tacx jest sponsorem mistrzostw i dostarcza sprzęt.

 

Ile osób startuje?

 

Na liście startowej są 74 osoby w tym od nas 5. Na liście są takie slawy jak Uran i Pidkock, na pewno będzie się z kim ścigać.

 

 

A jaki jest twój plan?

 

Planu jakiego takiego nie mam. Mistrzostwa będą dość specyficzne. Jeśli chodzi o zwiftersów, takich jak Sanders, na pewno wiedzą jak jechać. Ale będzie też wielu zawodowców, którzy mają ze Zwiftem mniejsze doświadczenie. Trzeba się nastawić na jedną wielką niewiadomą. Taktyka generalnie jak na wszystkich wyścigach pokorju ProAm i Community - jechać czujnie w czubie, najlepiej z przodu. Nie dać się urwać. Na Zwifcie, jak się straci drift pierwszej grupy, to wyścig jest właściwie pozamiatany. Tak duży jest draft na Zwifcie. Zwłaszcza, że na zakrętach nie musimy hamować i nie można nadrobić jak w realu. Grupka jedzie cały czas tak samo.

 

Czy trasa jest już znana?

 

Tak, to Watopia Figure 8. Półtorej okrążenie, z finiszem na podjeździe, przed nami będzie 5 podjazdów. 

 

A jaki będzie dystans?

 

50 km, na realia Zwiftowe z taką obsadą to około 58 minut.

 

Jedziesz na rowerze Canyona?

Tak, na Ultimate w rzeczywistości, a w grze jest to Aeroad, czyli najszybszy rower w tym momencie na Zwifcie, na kołach DT Swiss 1100. To najlepsze połączenie na tą trasę, łączące aerodynamikę i masę.

 

Czy słynny Tron (rodzaj roweru) nie byłby szybszy?

 

Tron jest rowerem zabronionym. Zabroniony przez ZADA (odpowiednik WADA, organizacja broniąca czystości ścigania, przyp red.), bo nie każdy jest w stanie go zdobyć.

 

Czy wszyscy mają takie same rowery?

 

Nie ma sponsoringów, każdy może kupić sobie rower jaki chce na Zwifcie. Ja wiadomo, że jeżdżę w Canyonie. Mam szczęście, że jest to akurat najszybszy rower na tą trasę. Ale warto śledzić stronę zwiftinsider.com, bo są zmiany, dotyczy to także kół. Trzeba obserwować. A taktyka? W trupa od początku! Zwykle to wygląda tak, że przez wyścig jest jedna wielka selekcja a wszystko i tak rozgrywa się na finiszu!

 

Trzymamy kciuki!

 

Główne wyścigi odbedą sie 8 i 9. grudnia i bedą relacjonowane na Eurosporcie.

O imprezie możecie dowiedzieć się więcej tutaj

Tutaj zaś znajdziecie pełną listę startową.

Do 6 grudnia odbywaja się zapoznawcze jazdy z rundą mistrzostw.

 

 

Naszym partnerem cyklu artykułów poświęconych e-racingowi jest Elite

 

Komentarze do artykułu