Test Sram Force eTap AXS Wide bezprzewodowo w błocie

Pomorska 500 stworzyła idealne warunki do przetestowania nowego sprzętu, a Sram Force eTap AXS Wide bez problemu sprostał wyzwaniu, nic sobie nie robiąc z katastrofalnego błota. Test oczywiście trwa nadal.



Zestawienie napędów dwunastkowych, które znalazło się w numerze 3/2020 TOUR, powstało chwilę przed tym, zanim dostaliśmy do testu zestaw Srama Force eTap AXS w wersji Wide. Sram wybrał oryginalny sposób na poszerzenie swojej oferty, chcąc ją dostosować do wymagań jazdy po szutrach. Zamiast stworzyć zupełnie nowy zestaw, tak jak zrobiło to Shimano z GRX, zaproponował specjalny wariant grupy istniejącej wcześniej – Force eTap AXS. Podstawy pozostały bez zmian, bezprzewodowa zmiana biegów i prosty montaż dzięki eliminacji przewodów. 

 

Zmodyfikowano przełożenia i tzw. współczynnik Q, czyli odległość między pedałami. Oznacza to tyle, że z jednej strony dostajemy większy zakres przełożeń, z drugiej więcej miejsca na oponę z tyłu. Obie wartości jak do tej pory mogły stanowić istotne ograniczenie w przypadku graveli. Przy nowej zębatce 10-36 z tyłu i korbie 43/30 dostajemy przełożenie zdecydowanie większe niż 1:1 (36:30), nie brakuje też biegów na szybkie zjazdy (43:10). Warto wiedzieć, że do tej pory wiele graveli ze względów konstrukcyjnych miało problem z napędami z dwiema zębatkami z przodu, ponieważ nie mieściły się szersze opony. W przypadku wersji Wide Force przesunięto z tego powodu linię łańcucha na zewnątrz o 2,5 mm. Sram sugeruje, że tym samym zmieszczą się opony do 45 mm przy 700c i 2,1 cala przy 650b. Przesunięcie uzyskano dzięki zastosowaniu dłuższej osi. Nowa linia łańcucha wynosi 47,5 mm. Odpowiednio dostosowano też przednią przerzutkę.

 

Kompletna nowa grupa została zamontowana do ramy Rondo Ruut CF w wersji teamowej w Thirty Three Bicycle Studio (thirtythree.pl), które prowadzi autoryzowany serwis Srama. Tradycyjnie bezprzewodowe grupy AXS zachwycają prostotą montażu. Odpada konieczność zajmowania się linkami i pancerzami. Także hamulce były wstępnie zalane i sprytnie przygotowane do skrócenia, tym samym najwięcej czasu zajęło założenie owijki. Montaż przerzutek upraszczają specjalne pomocnicze przyrządy, co jest o tyle istotne, że w szczególności przerzutka przednia wymaga bardzo dokładnego ustawienia do precyzyjnej pracy. Sram przygotował bardzo dobre filmiki instruktarzowe na Youtube, które mogą służyć pomocą. W przypadku wersji Wide istotny jest jeden dodatkowy element, a raczej podkładki. Dłuższa oś wymaga ich zastosowania ze standardowym środkiem, tak by usunąć luz. Śruba służąca do regulacji ma niewystarczający zakres ruchu. Po montażu wystarczy dokonać sparowania elementów, przerzutek z manetkami (przyciśnięcie przycisków we właściwej kolejności) i już można jechać. Jeszcze drobiazg, pamiętajcie o naładowaniu dwóch akumulatorów w przerzutkach.

 

Przed startem w wyścigu zrobiłem jeszcze kilkadziesiąt kilometrów w terenie, by się upewnić, że wszystko działa. Po szutrowej pętli konieczne były drobne regulacje przerzutki z tyłu. Co ciekawe, zakresy pracy w przerzutkach, mimo ich nowoczesności, nadal ustawia się tradycyjnie, zwykłymi śrubami. Tu po jednorazowym ustawieniu nie było konieczności ponownych ingerencji. Rower gotowy do jazdy, z zapakowanymi sakwami i pełnymi bidonami, ważył 15 kilogramów. Sam, z pedałami, waży 8,9 kilograma, co, zważywszy że zamontowałem m.in. koła na wysokich stożkach, jest bardzo dobrym wynikiem. Biegi także dobrałem nieprzypadkowo, zależało mi szczególnie na miękkich przełożeniach ze względu na problemy z kolanami, które i tak ostatecznie po 320 kilometrach wymusiły wycofanie się. Ale napęd działał bez problemu. I to mimo tego, że teoretycznie szutrowa trasa okazała się błotną kąpielą. To było zresztą moje kolejne doświadczenie z napędami bez klasycznych linek w podobnych warunkach, także tym razem się nie rozczarowałem. Przedzieranie się przez kilkanaście kilometrów bez przerwy przez błoto robiło wrażenie na mnie, ale nie na napędzie. Podobnie jak dwa efektowne upadki, po których musiałem tylko ustawić prawą klamkę, przekręconą o 90%. Szczególnie podobała mi się opcja wrzucania na małą tarczę, działająca mimo skoku o 13 ząbków, za każdym razem. Żółw w tych warunkach przydawał się wielokrotnie. Problemy? Dźwięk pracy napędu na jednym z przełożeń, przerzutka nie ustawiała się idealnie liniowo. Poza dźwiękiem innych efektów ubocznych nie było.

 

Sram Force eTap AXS to napęd stworzony do graveli, który dzięki szerokiemu zakresowi przełożeń dobrze pasuje do ich zastosowania. Jest drogi, ale wart zainwestowanych pieniędzy.

 

 

Rondo Ruut CF w specjalnej wersji przygotowany na Pomorską 500.

 

 

Bardzo miękkie przełożenia przydają się na gravelu, szczególnie jeśli jeździ się z bagażem.

 

 

Tylnej zębatce 10-36 w wersji Wide Force eTap AXS towarzyszy korba z tarczami 30/43.

 

Postscriptum

 

Finalnie problem z pracą na jednym z przełożeń okazał się bardziej skomplikowany, niż sądziłem wcześniej. Aby ustawić cały napęd musiałem cofnąć się do początku, czyli zacząć od sprawdzenia ustawienia haka. Po jego zaś wyprostowaniu przejść przez całą procedurę montażową, a ta zdecydowanie odbiega od standardów znanych z napędów mechanicznych. Po staremu zostaje tylko ustawienie ograniczników. Zaczyna się od dobrania liniowej pozycji wózka na drugiej zębatce od góry, resztę teoretycznie ustawia komputer systemowy, oprogramowanie w końcu "wie" fabrycznie, jakie są odległości między zębatkami . Napęd zaczął działać jak należy po tym przejściu wszystkiego "od początku", ale przy okazji okazało się, że wózek przerzutki jest krzywy, zgięty do środka - efekt solidnego upadku czy upadków na Pomorskiej. Nie przeszkadza to w użytkowaniu całości. 

 

Więcej informacji: sram.com

Waga: 1522 g

Cena: 5825 zł

 

Zobaczcie nasz test Sram Force eTap AXS.

https://magazynbike.pl/tour/2019/04/03/sram-force-etap-axs-pierwsza-jazda/

Wszystkie detale techniczne dotyczące nowej wersji grupy WIDE.

https://magazynbike.pl/tour/2020/05/13/sram-force-etap-axs-wide-oferuje-ultra-rozpietosc-przelozen/

Prezentacja roweru gotowego do startu.

https://magazynbike.pl/tour/2020/06/10/rondo-ruut-cf-custom-na-pomorska-500/




Komentarze do artykułu