BEZ PRZYMIARKI, BEZ SUKCESU – TEST SPODENEK ROWEROWYCH

Czy 400 złotych wystarczy na komfortowe spodenki rowerowe? Sprawdziliśmy 12 modeli dla pań i panów. Spodenki były albo spontanicznie chwalone, albo bezlitośnie krytykowane. Wspólnym mianownikiem opinii testerów i testerek jest konieczność ich przymierzenia przed zakupem.



PANOWIE NA SZELKACH, PANIE Z PASKIEM

 

„Ta wkładka jest jak pielucha!” – uskarża się jedna z testujących już podczas przymierzania spodenek. A jej mina po zakończonej jeździe mówi sama za siebie. Pierwsze wrażenie pozostało. Swojemu niezadowoleniu daje więc wyraz w ankiecie testowej, gdzie komentuje: „jakbym pływała na siodełku, nie kupiłabym ich nigdy!”. Obok adnotacja kolejnego testera dotycząca innego modelu: „te spodenki są świetne, praktycznie ich nie czuć!”.

Cóż, jak widać różnice między 24 parami spodenek rowerowych w cenie do 400 zł były duże. 12 par, dwie testerki i dwóch testerów, dziesiątki przymiarek. W przypadku konfekcji męskiej poprosiliśmy producentów tylko i wyłącznie o spodenki na szelkach. Panie miały do dyspozycji spodenki ściągane pasem, a to dlatego, że wybór typowo damskich spodenek na szelkach w tej cenie jest znacznie mniejszy. A nam zależało na porównaniu kompleksowym.

 

Spodenki rowerowe

Wkładka Vaude po
lewej stronie ma niemal 20 cm. Dynamics po prawej to zaledwie połowa tej szerokości, dlatego pasuje tylko osobom o węższym rozstawie kości kulszowych.

 

BEZLITOSNA KRYTYKA

 

Spodenki były albo spontanicznie chwalone, albo bezlitośnie krytykowane. Rozbieżności mogą oczywiście wynikać także z indywidualnej budowy ciała. Modele skrojone pod sprinterów leżą na nich niczym druga skóra, na udach mniej umięśnionych cyklistów będą za to powiewały, mimo że ogólny rozmiar ciała może być podobny. Jak pokazuje doświadczenie, panie preferują z reguły bardziej miękki i mechaty materiał, a panowie wręcz przeciwnie. Z czysto technicznego punktu widzenia wkładka musi byś dopasowana pod kątem wielkości i grubości do materiału i kroju spodenek, żeby podczas pedałowania pozostawała na swoim miejscu, czyli pod kościami kulszowymi kolarza. Jeśli materiał jest za cienki lub zbyt rozciągliwy, wkładki mogą się ślizgać. Nie każde spodenki skutecznie utrzymywały swoją wkładkę, co zostało skrupulatnie odnotowane przez naszych testerów i testerki. Szelki i wykończenia nogawek mają natomiast utrzymywać pierwotny kształt spodenek, zapobiegając ich „wędrowaniu” po ciele kolarza.

 

Spodenki rowerowe

Wysoki komfort noszenia wymaga szerokiego pasa.

 

PRZYMIERZ PRZED ZAKUPEM

 

Idealnie dopasowane spodenki wymagają przymiarki, dlatego jeśli nie mamy wypróbowanych modeli, lepiej nie kupować online. Wizyta w sklepie branżowym będzie zdecydowanie lepszym pomysłem. Koniec końców wyniki naszego testu okazały się pozytywne, z kilkoma tylko wyjątkami. A produkty Gonso, Löffler i Endura mogą nawet konkurować z dwa razy droższymi modelami z najwyższej półki. Cube i Sportful odstają nieco ze względu na nie do końca optymalne wykończenie nogawek czy wykonanie szelek. Testujący nie polecają natomiast spodenek Shimano, Vaude i Dynamics, nawet jeśli te ostatnie są bezkonkurencyjne cenowo.

 

Spodenki rowerowe

Tak samo jest w przypadku szelek, np. Dynamics.

 

TAK TESTUJE TOUR

 

Na ocenę końcową składają się cząstkowe z czterech kategorii. Istotność ocen cząstkowych uzależniona była od ogólnego znaczenia kategorii.

 

WYKONANIE (10%)

 

Przed testem każda para spodenek została pięciokrotnie wyprana w temperaturze 40 stopni w programie „delikatne” oraz odwirowana przy prędkości 900 obrotów. Szukaliśmy luźnych nitek, krzywych przeszyć, przefarbowań i odchodzących nadruków. Koniec końców możemy potwierdzić wysoki poziom wykonania. Firmy Vaude i Pearl Izumi uszyły swoje spodenki bardzo dobrze. Małe niedoróbki zauważyliśmy w produktach Dynamics i Scotta. Jeśli znajdziecie jakieś luźne nitki, należy od razu je odciąć, co zapobiegnie poplątaniu (np. podczas prania) i całkowitemu rozpruciu.

 

Spodenki rowerowe

Większość spodenek była dobrze wykonana. Nienaganne były damskie Pearl Izumi o idealnych szwach

 

WYPOSAŻENIE (20%)

 

Na ocenę wyposażenia wpływają detale w postaci fasonu, ułożenia szelek i wykończenia nogawek. Szelki z jednorodnego elastycznego materiału bez gumowych ściągaczy leżą zdecydowanie lepiej i nie mają tendencji do zwijania się, za co dostawały dodatkowe punkty. To samo w przypadku wykończenia nogawek, które nie powinny uwierać i muszą utrzymywać całą nogawkę na swoim miejscu. Przyznawaliśmy punkty także za bezpieczeństwo, tj. za wstawki z materiału odblaskowego.

 

WKŁADKA (30%)

 

Rozmiar i grubość wkładki mają bezpośredni wpływ na komfort siedzenia i pedałowania. Doświadczenia rowerzystów mówią, że lepsze od grubych i miękkich „poduch” są elastyczne, stałe i nie za duże wkładki. A już szczególnie na długich dystansach. W celach orientacyjnych zmierzyliśmy skuteczną powierzchnię amortyzacji każdej z wkładek, a uzyskane dane zebraliśmy w tabeli. Dzięki temu każdy, zależnie od rozstawu kości kulszowych, będzie mógł dokonać wstępnego wyboru.

 

Spodenki rowerowe

W konfekcji Scotta należało ostrożnie poobcinać luźne nitki.

 

DOPASOWANIE/KRÓJ (40%)

 

Podczas testu praktycznego porównaliśmy dopasowanie oraz komfort użytkowania modeli w dwóch rozmiarach (L, M dla panów oraz S, M dla pań). Braliśmy pod uwagę osobiste wrażenia dotykowe oraz zachowa‑ nie w wysokich temperaturach. Ważne było dopasowanie spodenek do ciała, sprawdzaliśmy, czy się marszczą i jak łatwo, tudzież trudno, je zakładać i zdejmować. Istotne było także osadzenie wkładki i przyleganie szelek. Koniec końców kontrolowaliśmy także stosunek elastyczności jednolitego materiału spodenek do części zszywanych.

 

CUBE

 

Spodenki rowerowe

Spodenki rowerowe

 

Spodenki Cube pasowały każdemu. Chwalono dobry komfort noszenia. Materiał utrzymuje wkładkę na swoim miejscu. Dobre są także szelki męskich spodni i szeroki, przyjemnie przylegający pas modelu dla pań. Jedynie wykończenia nogawek męskiej wersji nieco za mocno opinają umięśnione uda sprintera.

 

DYNAMICS

 

Spodenki rowerowe

Spodenki rowerowe

 

Zdecydowanie najtańsze w całym porównaniu. Niewystarczająca gramatura słabo opinającego materiału, co jest wyraźniej odczuwalne w przypadku nieco gąbczastej wkładki w męskiej wersji spodenek. Szczupli cykliści o krótkich nogach powinni mierzyć mniejszy rozmiar. Wkładka damskich spodenek jest ekstremalnie wąska.

 

ENDURA

 

Spodenki rowerowe

Spodenki rowerowe

 

Za tę cenę to dobra propozycja, przy czym wersja męska jest jeszcze lepsza. Komfort noszenia, ułożenie wkładki, wszystko w jak najlepszym porządku. Chwalono także szelki i wykończenia nogawek. W modelu damskim nogawki są krótkie, a ich wykończenia mogą wrzynać się w umięśnione uda, ponieważ szew jest mało elastyczny.

 

GONSO

 

Spodenki rowerowe

Spodenki rowerowe

 

Rzutem na taśmę męskie spodenki Gonso pokonały propozycję marki Löffler. Krój, wkładka i wyposażenie (szerokie, dopasowane szelki, komfortowe wykończenia nogawek), wszystko jest w najlepszym porządku. Panie stwierdziły, że wkładka w swojej tylnej części jest za wąska. Oba modele występują także z innymi wkładkami i w bardzo dużej rozmiarówce!

 

GOREWEAR

 

Spodenki rowerowe

Spodenki rowerowe

 

Oceny były bardzo różne. Panowie krytykowali zbyt luźny materiał i słabe napinanie szelek – wkładka pływała między pośladkami a siodełkiem. Wersja damska była materiałowo w porządku, a wkładka siedziała pewniej. Ze względu na długie nogawki spodenki będą lepsze dla wysokich kobiet o długich nogach.

 

LÖFFLER

 

Spodenki rowerowe

Spodenki rowerowe

 

Löffler nie zdobył wprawdzie pierwszego miejsca, ale plasuje się wysoko, zaraz obok Gonso. Oba modele charakteryzuje wysoki komfort noszenia, w jednym i w drugim znajdziemy też wygodne wkładki i dodatki. Męska wersja z wstawką Transtex na wysokości kręgosłupa lędźwiowego i z wysoko poprowadzonym pasem przeznaczona jest raczej na chłodne dni.

 

PEARL IZUMI - ZWYCIĘZCA TESTU

 

Spodenki rowerowe

Spodenki rowerowe

 

Damskie spodenki Pearl Izumi były wyłącznie chwalone. Szczególnie sprytne są połowicznie zintegrowane wykończenia nogawek, które miło otulają uda. Nie obeszło się za to bez krytyki wersji męskiej. Wprawdzie wkładka siedzi na swoim miejscu i dobrze tłumi, ale jest słabo przytrzymywana przez materiał, szelki wykończenia nogawek.

 

ROSE

 

Spodenki rowerowe

Spodenki rowerowe

 

W obu przypadkach widać braki w wykończeniu. I o ile męskie spodenki uszyto z materiału, który dobrze opina, a szelki są świetne, wkładka znalazła się za bardzo z przodu, a szwy i wykończenia nogawek nieco drapią. W damskich spodenkach nieelastyczne szwy wykończenia nogawek wpijają się w uda.

 

SCOTT

 

Spodenki rowerowe

Spodenki rowerowe

 

Scott oferuje paniom dobrze dopasowane spodenki z miękkiego i bardzo przyjemnego w dotyku materiału. Wkładka w każdej sytuacji znajduje się na swoim miejscu, ale na długie trasy jest trochę za miękka. W wersji męskiej szelki mają tendencję do zwijania się, wykończenia nogawek bardzo opinają, a wkładka mogłaby być twardsza.

 

SHIMANO

 

Spodenki rowerowe

Spodenki rowerowe

 

W obu przypadkach dopasowanie spotkało się z krytycznymi uwagami testujących. Z powodu niewystarczającego napięcia spodenki praktycznie nie są w stanie utrzymać grubych wkładek na swoim miejscu. Podczas pedałowania szybko mamy „gąbczaste” odczucia. Ocena końcowa została złagodzona dzięki dobremu wykończeniu i wyposażeniu.

 

SPORTFUL

 

Spodenki rowerowe

Spodenki rowerowe

 

Obie pary spodenek sprawdzają się dobrze, ale tracą punkty za zwijające się szelki (wariant męski) i lekko drapiące szwy (wersja damska). Poza tym wkładki siedzą pewnie między siodełkiem a kośćmi kulszowymi i dobrze tłumią, także na długich trasach. Rozmiarówka jest raczej zaniżona!

 

VAUDE

 

Spodenki rowerowe

Spodenki rowerowe

 

Firma Vaude chciała połączyć wysoki komfort noszenia elastycznego materiału z płaską i twardą wkładką SQLab. Niestety, w praktyce to nie działa. Już stojąc, czujemy, że wkładka bezwładnie trzęsie się w miękkich spodenkach. W siodle też nie było lepiej.

 

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ:

 

Kolorowo - letnie koszulki kolarskie

Test długodystansowy - koła aluminiowe

Górny Śląsk gravelowo, czyli "Trzy hałdy race"

 

Komentarze do artykułu