Emonda

Pierwsze wrażenia: Trek Émonda SLR 9 eTap Project One

Pisanie o tym, że nowe modele są lepsze od poprzedników to standard w marketingowej nowomowie, nie tylko w rowerówce. Nie inaczej jest w przypadku nowej Émondy Treka. Tak się składa, że mamy ją w teście. Zanim napiszemy, jak jeździ, oto jej prezentacja.



O tym, czym się różni nowa Émonda od poprzedniej, pisaliśmy już w prezentacji w dniu premiery. Jeśli więc jesteście ciekawi wszystkich detali technicznych, zapraszamy do tamtego tekstu. Zawsze możecie też zajrzeć do naszego porównania poprzedniej wersji SLR 9 i Treka Madone 9.9. Emondę SL6 Disc mieliśmy też w teście długodystansowym. Naszą najnowszą sztukę dostaliśmy do testu na miesiąc przed oficjalną prezentacją, zdążyła więc już przejechać dobre kilkaset kilometrów. Co prawda pierwotnie miała też znaleźć się na Etnie.... ale wiadomo, musiały wystarczyć Góry Sowie. Na które też trudno narzekać! W każdym razie póki co sprawuje się bez problemów i przedstawia następująco.

 

Trek Emonda SLR9 eTap Project One

 

Rower, który mamy w teście, to najwyższa wersja, kosztująca 50 499 zł czyli Emonda SLR eTap Project One w malowaniu Icon. Rower w rozmiarze 52 cm waży 6,68 kg.

 

 

Samo malowanie kosztuje ponad 5000 złotych, to jeden z trzech nowych wzorów, podobno akurat najładniejszy

 

 

Malowanie jest o tyle oryginalne, że w zależności od kąta padania światła zmienia barwę. Rower potrafi być zielony, niebieski, fioletowy, a nawet.... żółty. Jedna z koleżanek nazwała malowanie "benzyna na wodzie"

 

 

Jak przystało na topowy model wszystko jest top, wyżyłowane do granic możliwości. Podobno sama rama waży 698 g (56 cm, niemalowana)

 

 

Oczywiście rama dopuszczona jest do wyścigów - jest i stosowna nalepka UCI

 

 

Jakby tego było mało, od razu seryjnie mamy i na pokładzie do grupy RED eTap AXS miernik mocy (sam oddzielnie kosztuje niemal 5000 złotych)

 

 

Jest i nowe, szerokie siodło Bontrager Aeolus Pro na karbonowych ramkach

 

 

Jest i nowy, ultralekki kokpit Aeolus RSL, który pozwala schować w środku pancerze hamulca

 

 

Rower toczy się na nowych kołach Aeolus RSL 37 , które same w sobie mają ważyć niewiele więcej niż 1300 gramów

 

 

W kołach zoptymalizowano wszystko pod kątem wagi, stąd i filigranowe piasty

 

 

Oczywiście rower tak jak napędzany, tak i hamowany jest za pomocą hamulców SRAMA z grupy RED

 

 

Do produkcji ramy użyto nowego materiału OCLV 800, który pozwolił zbudować lżejszą ramą

 

 

Rower wyposażono w napęd 2x12, z trybem 10-33

 

 

Tradycyjnie też rama przystosowana jest do czujników DuoTrap Bontragera do pomiaru prędkości i kadencji

 

 

Wszystkie niemal elementy ramy są aerodynamiczne, widelec ma ważyć 375 gramów

 

 

Odpowiednie kształty ma też rura dolna ramy

 

 

Stąd i odpowiedni profil, przypominający łzę po ucięciu ogonka (kammtail)

 

 

Tu raz jeszcze siodło Aeolus Pro. Uprzedzając inne fakty - jest bardzo wygodne. Maszt podsiodłowy jest także z karbonu

 

 

Rower sterowany jest za pomocą manetek i napędu SRAM Red AXS eTap

 

 

Podsumowanie testu nowej Emondy już w TOUR 3/2020.

 

Wszystkie numery magazynu można kupić sklep.magazynbike.pl

 

 

Komentarze do artykułu