Trzecia edycja otwartych ustawek dla kobiet z GVT za nami!

Drugi weekend lutego rozpieszczał nas we Wrocławiu pogodą. Słońce, delikatny wiatr i rosnący słupek rtęci zachęcał do dłuższych rowerowych przejażdżek.



 
 
Tym razem wybrałyśmy się w stronę Lasku Rędzińskiego. Dojazd wzdłuż wałów, szerokimi szutrami upłynął nam na pogaduchach: czy jedna warstwa ciepłej bielizny termicznej to rozsądne rozwiązanie na taka pogodę, czy zwykłe rękawice narciarskie zima na rower wystarczą, czy na trening biegowy zimą warto kupować specjalne obuwie (frakcja triathlonowa miała dzisiaj swoją mocną reprezentację) no i sprawa kluczowa: co zjemy na obiad:) Samo życie, a wykręcone kilometry rosły.
 
 
Przejechałyśmy Lasek Osobowicki (ukłony dla osób, które pozamiatały ścieżki z liści), w Lasku Rędzińskim trochę pobłądziłyśmy i tradycyjnie, zrobiłyśmy przystanek nad wodą. W ruch poszła zawartość kieszonek: banany, ciastka, żele, kanapki. Szybka fotka i azymut na miasto. Na powrocie mocno wiało, dlatego  zgodnie zdecydowałyśmy się podzielić grupkę, tak żeby mocniejsze dziewczyny mogły w komforcie termicznym ;) zakończyć trening. 
 
 
Sobota godzina 12:00, trening zaliczony i akumulatory naładowane pozytywną energią. I jeszcze cały dzień na sobotnie sprawunki przed nami.
 
 
Nie kręć sama, wpadaj do nas:) Samotności kolarskiej mówimy NIE!
 
 

 
 

Komentarze do artykułu