TEST: Trenażery typu smart do 4000 zł – SARIS H3

Dawny Cycleops firmuje zmieniony model Hammer pod nowym szyldem Saris. H3 napędza konkretne koło zamachowe, które na biegu jałowym potrafi kręcić się niemalże bez końca. Układ oporowy jest bardzo mocny i w razie potrzeby może symulować podjazdy o 20% nachyleniu. Precyzja pomiaru mocy jest do zaakceptowania.



SARIS  H3

4300 zł

 

W porównaniu z poprzednikiem wyraźnie wyciszono natężenie dźwięku. Do średnich prędkości trenażer jest bardzo cichy. W pagórkowatym terenie Zwifta zdarzają się wielosekundowe opóźnienia w reakcji, co jest irytujące, bo avatar zjeżdża już ze wzniesienia, a układ oporowy wciąż każe nam pedałować pod górę. Saris nie ma (jeszcze) swojej własnej apki i poleca Rouvy, z którą wielokrotnie nie mogliśmy dojść do ładu. Wzorowy jest sposób demontażu. Stopki, które solidnie i szeroko podpierają korpus trenażera, składają się dziecinnie łatwo. W przeciągu dosłownie kilku sekund zwarte urządzenie jest gotowe do transportu za pomocą stosownego uchwytu. Podpórka przedniego koła wchodzi w skład zestawu.

 

Test - Trenażery - Saris

 

Wróc do głównego artykułu

 

Pozostałe testowane modele:

 

ELITE DIRETO X

JET BLACK WHISPERLITE

KINETIC  R1

TACX FLUX 2 SMART

WAHOO KICKR CORE

 

Przeczytaj również:

 

GT Grade Carbon Pro - Odrobiona lekcja

Kultowe miejsca - tropem klasyków

Test: Hunt 30 Carbon Gravel - Pancerne na szutry

Nowe ceny mierników mocy Inpeak

Komentarze do artykułu