TEST: Trenażery typu smart do 4000 zł – JET BLACK WHISPERLITE

Jet Black to australijski producent i dystrybutor własnej linii modelowej, ale jego określenie „whisperlite” jest mylące. Nie sposób przyrównać natężenie dźwięku podczas pracy do szeptu.



JET BLACK WHISPERLITE

4300 zł

Już przy średnim tempie poziom hałasu jest stosunkowo wysoki. A przy wysokich prędkościach towarzyszy nam głośne bzyczenie i turkot. Za to odczucia z jazdy na trenażerze są w porządku. Układ oporowy reguluje obciążenia raczej miękko, ale i efektywnie. Całą zabawę psuje wchodząca w skład zestawu aplikacja, która na smartfonie Samsung S7 z Androidem nie działała płynnie. Kalibracja powodowała wielokrotne zawieszanie systemu i udała się dopiero przy „n-tej” próbie. Od tego momentu wartości pomiaru mocy były stosunkowo dokładne, co zmotywowało nas do eksplorowania obszernej biblioteki treningowej aplikacji. Urządzenie nie wymaga zewnętrznego źródła zasilania, bo prąd wytwarza poprzez siłę naszych mięśni. A port USB jest w stanie podładować małe urządzenia w trakcie treningu. W wirtualnym świecie Zwift trenażer wykazywał około trzysekundowe opóźnienia.

 

Test - Trenażery - Jet Black

 

Wróc do głównego artykułu

 

Pozostałe testowane modele:

 

ELITE DIRETO X

KINETIC  R1

SARIS  H3

TACX FLUX 2 SMART

WAHOO KICKR CORE

 

Przeczytaj również:

 

GT Grade Carbon Pro - Odrobiona lekcja

Kultowe miejsca - tropem klasyków

Test: Hunt 30 Carbon Gravel - Pancerne na szutry

Nowe ceny mierników mocy Inpeak

Komentarze do artykułu