Bartosz Mikler – Z miłości do błota, czy z miłości do roweru?

Bartosz Mikler jest niezwykle barwną postacią na polskiej scenie przełajowej. Lubi robić zdjęcia, nie przepada za tłumem, nie znosi upałów, za to dobrze czuje się w chłodzie, lubi błoto i jazdę na biegówkach. Można go spotkać na góralu albo na szosie. Jako orlik w 2015 roku został mistrzem Polski w kolarstwie przełajowym, obecnie jest wicemistrzem kraju w elicie. Opowiada, czym jest dla niego przełaj.



Wszystkim cyclocross kojarzy się z błotem. „For the love of mud”. Czy u ciebie jest tak samo? Kochasz błoto? Czym jest dla ciebie kolarstwo przełajowe?

 

Stylem życia. Kocham błoto. Jestem jednym z lepszych zawodników, którzy dobrze jeżdżą technicznie. Na wyścigach w śliskich zakrętach czuję się jak ryba w wodzie. Odpowiada mi forma przełajów, godzina wyścigu na technicznej i siłowej trasie.

 

Przełaj - Bartosz Mikler_5

 

Co mówisz, kiedy musisz komuś wytłumaczyć, na czym polegają przełaje?

 

Zwykle, że to odmiana kolarstwa dla prawdziwych twardzieli. Przez godzinę jedziesz na bardzo wysokim tętnie. Do tego w pełnym skupieniu. To takie połączenie kolarstwa górskiego i kryterium na szosie.

 

Co sam najbardziej w tym lubisz? Prędkość? Przepał? Atmosferę? Zmaganie z warunkami atmosferycznymi?

 

Jest dużo rzeczy, które lubię w przełaju. Najważniejsze, że mogę spotkać się ze znajomymi „przeciwnikami”, pogadać z nimi przed startem. Wydaje mi się, że kolarze przełajowi mają swoją pakę, to nie to samo co torowcy, szosowcy czy mtb. Tu panuje luźna atmosfera. Wielokrotnie byłem na innych wyścigach niż CX, tam atmosfera jest sztuczna i napięta. Warunki atmosferyczne to kolejna rzecz, za którą kocham przełaje. Uwielbiam ścigać się na śniegu, lodzie i w deszczu. Im zimniej, tym lepiej dla mnie. Jazda na 101% do samej kreski, żeby zaraz za nią paść na ziemię i powiedzieć – „dałem z siebie wszystko”. To stan, który trzyma mnie przy tej odmianie kolarstwa, sporcie dla prawdziwych twardzieli, którzy muszą jechać do końca.

 

Przełaj - Bartosz Mikler_2

 

Jest coś, czego nie lubisz w przełajach? Masz przed sobą weekend ścigania i myślisz: „o nie, znów… coś”. Czym jest to coś?

 

Nie lubię, gdy wyścig jest daleko od mojego domu. Trzeba jechać długo samochodem. Drogi w naszym kraju są, jakie są. Po za tym nie cierpię, kiedy jest za ciepło, dla mnie +8 stopni to już za dużo.

 

Współpracujesz z Accent Bikes. Jak to wygląda? Masz wpływ na konfigurację czy projekt rowerów?

 

Współpracę z Accentem zacząłem po zdobyciu tytułu Mistrza Polski U23 w 2015 roku. Od tamtego czasu razem stworzyliśmy rower przełajowy ACCENT CX ONE CARBON, na którym zdobyłem srebrny medal w elicie w tym roku. Dzielę się moim doświadczeniem i razem tworzymy nowe komponenty lub całe rowery.

 

Przełaj - Bartosz Mikler_3

 

Jak trenujesz? Jak byś oszacował procentowo ilość czasu poświęconego na poszczególne elementy: technikę, szybkość, wytrzymałość, inne elementy?

 

Największy nacisk stawiam na wytrzymałość siłową. Siła jest bardzo ważna w przełaju. Szlifuję ją w sezonie letnim i na niej najbardziej się skupiam podczas przygotowań do kolejnego sezonu przełajowego. Zaraz po niej jest szybkość. W sezonie wykonuję nawet trzy treningi za motorem tygodniowo. Trening techniki raz w tygodniu w moim przypadku wystarczy. Dużo biegam z rowerem na barku po schodach.

 

Co jest ważnego w technice? Co warto ćwiczyć? Jaka umiejętność może dać przewagę?

 

Zakręty. Wyobraź sobie, że na rundzie masz 25 zakrętów. Na każdym możesz urwać około sekundy. To daje nam 25 sekund w jednej rundzie. Możesz szybko zyskać parę sekund, ale przez chwilę nieuwagi możesz też cały nadrobiony czas stracić. Warto trenować także pokonywanie przeszkód, najlepiej tzw. „bunny hopem”, nie schodząc z roweru. Pamiętaj, żeby powtarzać do skutku. Za pierwszym razem nie wyjdzie. Za drugim się wywrócisz. Musisz próbować i robić tak, żeby nie popełnić tego samego błędu.

 

Przełaj - Bartosz Mikler_1

 

Mamy wrażenie, że Puchar Polski CX zastąpił dziś Puchar Polski XC i tam spotyka się cały kolarski światek. Jak postrzegasz sytuację kolarstwa przełajowego w Polsce? Czy popularność, jaką się ostatnio cieszy, będzie rosła?

 

Myślę, że kolarstwo przełajowe w Polsce mocno się rozwija. Tak, jak wspomniałaś, zastąpiło XC. Wielu zawodników startuje w przełajach, żeby przygotować się do sezonu letniego. To idealne przygotowanie, poprawiasz swoją technikę i dynamikę.

 

Dziękujemy za rozmowę.

 

Przeczytaj również:

 

Algarve - mniej morza

Rotor Uno - Pierwsza na olej

Basso: Cichy Olbrzym

Komentarze do artykułu