OPROGRAMOWANIE TRENINGOWE

Zwift to obecnie najbardziej znany kolarski świat wirtualny, ale nie jedyny. Podczas naszej przygody z wirtualnym trenowaniem i ściganiem się w świecie nierzeczywistym wypróbowaliśmy jeszcze trzy oferty dostępne w tej chwili na rynku, które naszym zdaniem są warte uwagi.



Gry sportowe-Bkool

 

BKOOL


Bkool pochodzi z Hiszpanii, większość jego tras bazuje na tych, które użytkownicy załadowali na platformę. Częściowo przypomina trening w studio spinningowym.

KONSTRUKCJA

Menu startowe Bkool zawiera tak wiele opcji, że łatwo stracić orientację. Nic dziwnego, że instrukcja ma 16 stron. By móc korzystać z „highlitów”, takich jak na przykład jazda z innymi użytkownikami etapów Vuelty, trzeba dodać najpierw imprezę na swoim koncie na stronie internetowej. To skomplikowane i trwa. Trudno zaplanować udział w wyścigach. W przeciwieństwie do Zwifta, RGT i VirtuGo nie da się zmieniać wyglądu swojego avatara, roweru i ciuchów.

TRASY

Użytkownicy Bkool mogą wrzucać własne ślady GPX. Na całym świecie jest odpowiednio wiele tras do dyspozycji. Wcześniej nie widać jednak, czyBkool pokaże trasę jako animację 3D, materiał filmowy 2D czy mapę. Grafika 3D jest mało urozmaicona i ma mało detali. Już po kilku jazdach ma się dość domów, kamieni i łąk. Dobre jest to, że możliwość wrzucania tras pozwala przygotować się do określonych imprez. Jest też tryb torowy z różnymi konkurencjami, działający jednak z przynajmniej dwoma użytkownikami. Nie ma przeciwników generowanych komputerowo.

JAZDA

Ruch avatara jest nerwowy, całe ciało porusza się na boki. W zależności od zawartości bazy danych można wybierać między animacją 3D, sfilmowanym widokiem 2D albo poruszaniem się po mapie i przeskakiwać między nimi. Filmy nakręcono z kierownicy, to nietypowo niska perspektywa. Nie ma efektów jazdy na kole, punktów za podjazdy czy sprinty albo innych bonusów.

 

Gry sportowe-Road Grand Tours

 

ROAD GRAND TOURS (RGT)


Firma znajduje się jeszcze na początku prac rozwojowych, obecnie korzystać można z bezpłatnej wersji beta. Grafika i odwzorowanie jazdy należą jednak do najlepszych z dostępnych w wirtualnym świecie.

KONSTRUKCJA

Przejrzysta i prosta w obsłudze. Okno startowe pokazuje wszystkie sześć dostępnych tras. Zamiast licznych opcji RGT zachwyca przede wszystkim wyglądem. Do podtrzymania zainteresowania światem brakuje jednak treningów czy imprez jak na innych platformach.

TRASY

Od strony wizualnej wszystkie trasy są świetne. Zarówno podjazd pod Mont Ventoux, Przełęcz Stelvio, jak i gravelowa trasa w Toskanii czy pofalowana szosa na Majorce do Cap Formentor dostarczają wrażeń dotąd niedostępnych pod dachem. Tylko trasy dwóch kryteriów w Berlinie i Londynie za sprawą niewielkiego dystansu szybko stają się monotonne. Na dłuższych trasach w regularnych odstępach występują odcinkim Stravy, lista wyników skłania do bicia rekordów. Poza dwiema trasami okrężnymi użytkownik może wybierać, skąd będzie zaczynać, do kogo dołączyć albo zacząć od razu od początku segmentu Stravy, cenne urozmaicenia. Wyposażenie jest bardzo realistyczne. Rowery od BMC, Ridleya i 8Bar są piękne, do tego dostępne jest wyposażenie Adidasa, Lazera i DT Swiss.

JAZDA

Na trasie kryterium w Londynie co tydzień odbywają się wyścigi, okno chatu pozwala na konwersację z innymi użytkownikami. Poruszanie się avatarów jest tak dopracowane, jak w żadnym innym ze światów. Sprint przed ostrym zakrętem nie ma sensu, bo jadący musi wyhamować, a liczba watów błyska przy tym na czerwono. W zależności od terenu i tempa avatar zmienia chwyt, wstaje też z pedałów. Nad avatarem widać imię i produkowane waty, co pozwala ocenić, jak dobrze wykorzystuje się koło poprzednika.

 

Gry sportowe-Virtugo


VIRTUGO


„Serce kolarstwa pod dachem”, takim marketingowym sloganem VirtuGo kusi kolarzy. Na razie trasy nie są specjalnie urozmaicone. Za to oprogramowanie oferuje liczne możliwości treningowe.

KONSTRUKCJA

Menu jest przejrzyste i intuicyjne w obsłudze. Już przed pierwszą jazdą można wybrać rowery teamowe Scotta lub Factora, można je też dopasować kolorystycznie, podobnie jak ubiór. W Zwifcie na podobne rowery i ciuchy trzeba dopiero zasłużyć. Użytkownik może zmieniać nawet takie detale, jak kolor owijki czy system pedałów. Denerwujący jest jednak czas ładowania. Czteroletni laptop potrzebował 5 minut, by wystartować oprogramowanie.

TRASY

VirtuGo oferuje tylko trzy wirtualne trasy – odwzorowujące istniejące w realu Willunga Hill i Coll de Sollér oraz wirtualną okolicę Pulseville. Podjazd z Majorki Coll de Sollér ma tylko jeden kierunek i nie da się go jechać w trybie treningowym. Grafika jest odpowiednia, ale mało urozmaicona wzdłuż trasy. Brakuje wskazówki na trasie na temat aktualnej pozycji.

JAZDA

Możliwości treningowe, określone jako najmocniejsza strona VirtuGO przez szefa marki i byłego zawodowca Michaela Rogersa, obejmują wielotygodniowe plany treningowe z różnymi celami i dla różnych poziomów wytrenowania oraz indywidualny profil użytkownika, wyliczony z mocnych i słabych stron z poprzednich jazd. Można też wrzucać jazdy na zewnątrz. W trybie treningowym „Coach” można orientować się na avatara trenera, jadącego na podstawie zadanych watów, co jest proste i bawi. System ocenia wszystkie jazdy w stosunku do zadań, wylicza obciążenia ćwiczeń (Training Stress Score) i tworzy krzywą wydajności i tętna. Analiza treningu obejmuje różne obszary i proponuje różne typy treningów na podstawie mocnych i słabych stron użytkownika, a została stworzona przez byłego trenera zawodowców Daniela Healeya. Poza treningami trasy szybko się nudzą, ale VirtuGo zapowiada nowe na zimę. Zapowiadane są podjazdy i finisze sprinterskie, to funkcja, której konkurencja nie oferuje.

 

Gry sportowe-Zwift

 

ZWIFT

 

Zwift żyje dzięki masie użytkowników, którzy jazdę na trenażerach czynią wydarzeniem socjalnym. Ludzką potrzebę rozrywki obsługuje tak dobrze, jak żadne inne oprogramowanie.

KONSTRUKCJA

Systemem poziomów (leveli) i otwieraniem kolejnych Zwift wzoruje się na klasykach, jak Super Mario. Wybór trybu gry, trasy i ubioru jest prosty, tylko wybór wyzwań (Challenges) i nagród jest ukryty w menu.

TRASY

W dotychczas dostępnych pięciu światach można jeździć tygodniami bez powtarzania tras. Prawdziwe trasy, jakie oferuje oprogramowanie, to olimpijska z Londynu czy mistrzowska z Richmond i Innsbrucka. Kto woli wirtualne, może jeździć w dżungli i wśród wulkanów Watopii. Najnowszy Nowy Jork łączy tę rzeczywistość z futurystycznym miastem. Zwift sam ustala, na jakich trasach jeździ się danego dnia, co jednak da się obejść (patrz: wskazówka na poprzednich stronach).

JAZDA

Bogactwo zdobyczy do zebrania po drodze oraz jednostek treningowych solo lub w grupie nie pozwala się nudzić. Ofertę uzupełnia kalendarz imprez z jazdami treningowymi albo kalendarz wyścigów. Wszystkie wyścigi jeżdżone są jednak szybciej, warto o tym pamiętać przy wyborze. Wielotygodniowe plany treningowe dopasowują się automatycznie, gdy przegapi się pojedyncze ćwiczenia.

 

Przeczytaj również:

 

Mistrzowie iluzji

W trasie wśród pikseli

Komentarze do artykułu