Basso Venta na 20. rocznicę modelu

Na 20 rocznicę premiery włoska marka przygotowała wyprodukowany w Italii i uniwersalny rower z karbonu, czyli nowa generację modelu Basso Venta. Wyciągając wnioski ze swoich topowych modeli Basso wprowadziło model tańszy, który jest nie tylko lekki i aerodynamiczny, ale też dostępny w wersjach do tarcz i hamulców tradycyjnych.



Basso Venta

 

20 lat modelu

20 lat temu pierwsza Venta, jako konstrukcja monolityczna, była stosunkowo rzadkim okazem tego typu, królowały wówczas jeszcze "zwykłe" rower kompozytowe z okrągłymi rurami. Miała nie tylko charakterystyczny włoski styl, ale i pewne cechy aerodynamiczne. Tym razem Basso stawia na kołach nową wersję jako swój najbardziej dostępny cenowo model z karbonu, dodając więcej cech z topowej serii Diamante. 

 

 

Basso Venta

 

Basso nazywa model Venti Venta (venti to po włosku 20), celebrując w ten sposób 20 lat swojego "woła roboczego". Co ciekawe, nie dość że Basso Venta to najtańszy model w kolekcji marki, to nadal w całości został wykonany we Włoszech.

 

Inna cecha charakterystyczna, i jednocześnie nowość dla Włochów, to fakt, że w nowym rowerze po raz pierwszy odwołano się do jednolitego dizajnu dla całego brandu. Przynajmniej tak donoszą w materiałach prasowych. Co to oznacza? Przypuszczalnie mają być do siebie zbliżone wizualnie, i to niezależnie od poziomu cenowego.

 

 

Geometria

Basso Venta

 

Venta, co nie musi w tym kontekście zaskakiwać, ma te same wyścigowe kąty i krótkie widełki tylne co topowe modele Diamante, ale jednocześnie jest odrobinę bardziej zrelaksowana. Jak to możliwe? Wartości Stack są odrobinę większe - 2-3 centymetry konkretnie ujmując - Reach także odrobinę zmalał dla każdego rozmiaru, mówimy tu o 5 mm. Tym samym rower ma lepiej pasować amatorom. Ostre kąty podsiodłowy i widelca mają jednak utryzmać zwrotność.

 

Basso Venta jest dostępna w siedmiu rozmiarach - od 45 do 61 cm.

 

 

Rozwiązania techniczne

Basso venta ma taką samą, całkowicie monolityczną konstrukcję ramy co droższe modele firmy, nie znajdziemy tu żadnych aluminiowych stawek. Główka sterowa ma typową dla Basso konkretną grubość (czytaj oversize), stery są zintegrowane, a widelec także w pełni karbonowy.

 

Co ciekawe, w Basso venta przewidziano, co może być nietypowe we włoskim rowerze, seryjnie opony o szerokości 28 mm. Ba, wygląda na to, że zmieszczą się nawet odrobinę szersze!

 

Basso Venta

 

Basso Venta

 

Basso Venta

 

Rower nie ma wyraźnych cech aerodynamicznych, ale warto odnotować płynne przejście między widelcem a ramą, zminimalizowną rurę podsiodłową i opadające widełki podsiodłowe. Jednocześnie rurki widełek są szczupłe, co powinno dodać odrobiny komfortu. Także rura dolna lekko opada.

 

Przewidziano również zintegrowany system blokady sztycy, pracujący z klasycznymi, okrągłymi rurami. Nie zmienia to jednak faktu, że Basso zastosowało unikalną sztycę spłaszczoną na górze, tak, by dodatkowo poprawić jej aerodynamikę.

 

 

Kompletne rowery dostępne są wyłącznie z grupami mechanicznymi, ale jednocześnie ramy przystosowano do grup sterowanych elektronicznie (odpowiednie wewnętrzne prowadzenia). Wersje na zdjęciach mają osie 12 mm i hamulce tarczowe, ale będzie dostępny też wariant z tradycyjnymi hamulcami. Jego geometria ma być ta sama.

 

 

 

Różne wersje Basso Venta

 

Rower dostępny jest wyłącznie jako kompletny, ale przewidziano trzy wersje kolorystyczne - srebrną, antracytową i czarną (stealth black konkretnie ujmując).

 

 

Basso Venta

 

Basso Venta

 

Co do napędów do wyboru mamy Shimano 105 albo Ultegrę, obydwie w wersjach do tarczówek lub zwykłych hamulców, do tego dodatki Microtech, opony 28 mm Michelin Dynamic Sport i siodła San Marco.

 

Najlepsze - ten wyprodukowany we Włoszech rower ma cenowo zaczynać się od równowartości 1900 euro (klasyczne hamulce) i 2300 euro (tarcze). Najdroższy wariant na Ultegrze i na tarczach to 2600 euro.

 

Info: BassoBikes.com

Komentarze do artykułu