FABRYKA ROWERÓW CZĘSTOCHOWA

Od czego by tu zacząć? Wojtek Kluk sypie anegdotami jak z rękawa. Teoretycznie wystarczyłoby tylko skrzętnie je notować. Próbujemy. Opowieść płynie. Tyle że bez przerwy ktoś dzwoni albo wpada, by o coś spytać, przybić piątkę. Wojtek z każdym jest na ty, każdego zna po imieniu. Umówili się, żeby zrobić na nas wrażenie? Istnieje też możliwość, że trafiliśmy do centrum rowerowego wszechświata, który siłą ciążenia sprawia, że ludzie i przedmioty ulegają zbliżeniu. Przynajmniej na lokalną, częstochowską skalę.



Fabryka zapaleńców

Jest... upał. Bez przerwy od pięciu miesięcy. Muchy ledwo machają skrzydłami, ogródek na zewnątrz pełni funkcję plaży, chowamy się więc w sklepie, zgrabnie ukrytym wśród bloków. Przed chwilą minęliśmy białą wieżę Jasnej Góry. W drzwiach wita nas Wojtek i… jego złoty rower Treka. W jakiś sposób do siebie pasują. Spędzamy razem kilka godzin, a jakbyśmy się znali wiele lat. Ok, tak naprawdę się znamy, ale tym razem udało się wypełnić luki tkanką informacji.

 

OPOWIEŚĆ PIERWSZA

 

Jak doszło do powstania sklepu?

Wojtek: Po latach tułaczki wkurzyłem się i powiedziałem: otworzę swój sklep! Dosyć pracy u innych! Zawsze jeździłem na rowerze. Moja mama wkurzała się, bo łamałem wszystkie rowery. Kupiła mi wreszcie w kultowym wówczas sklepie rower na raty, Gianta Terrago. Pod jednym warunkiem… że będę przychodził i uczył się skręcać rowery. Najpierw więc montowałem, następnie przeszedłem do serwisu, a w końcu awansowałem do sklepu. No i zacząłem się ścigać. Potem przeszedłem przez kolejne firmy. Wcześniej ścigałem się w Kolejarzu. W 99 miałem wypadek, samochód mnie potrącił, byłem w śpiączce. Mama nie pozwoliła mi wrócić na rower, dlatego później sprzedawałem. Otwierając sklep, zaryzykowałem. Współpracowałem też z takimi ekipami jak Mróz, CCC Lotto-PZU, BDC Marcpol, czy Markiem Galińskim.

 

 

 

fabryka rowerów częstochowa

 

BIKE F ITTING

Dobieranie pozycji na rowerze to proces, sama jego obserwacja potrafi wiele nauczyć.

 

 

Perspektywy?

Co roku się rozbudowujemy, przejęliśmy już jeden lokal obok! Opowieść płynie. Skacze od ostatniej prezentacji Treka, przez wspólnych znajomych, sławy kolarskie, po imprezy.

 

Właśnie! Robicie też imprezy, skąd pomysły?

Wojtek: Są całej ekipy. Olga w tym roku nas zawstydziła (partnerka Wojtka – przyp. red.). Robi babskie wtorki z dziewczynami, a my robimy wieczorne czwartki, a jeździmy cały rok.

 

Ile przyjechało dziewczyn?

Olga: Czterdzieści! Jeździmy MTB, staramy się robić różne trasy. W tej chwili jest stała grupa, 16 do 20 dziewczyn. To Wojtek jako pierwszy zorganizował w mieście dni testowe.

Wojtek: Wszyscy pytali mnie: po co? A w tym roku były cztery demo daye w Częstochowie! Jakby tego było mało, to także dobry duch wyścigu szosowego Częstochowa Trek Race, który w tym roku odbywa się 16 września. Wymyślił go z pomocą Cezarego Zamany od początku do końca, wraz ze sponsorami.

 

Zmieniamy pomieszczenie, cały czas rozmawiając, nagle znajdujemy się w zupełnie innym świecie. W drzwiach wita nas… kościotrup.

 

 

 

 

fabryka rowerów częstochowa

 

WOJTEK

Szef całego zamieszania ze swoim, charakterystycznym złotym rowerem.

 

 

 

OPOWIEŚĆ DRUGA

Wojtek: Michał (Barczyński – przyp. red.) obok bike fittingu prowadzi także normalny gabinet fizjoterapii. Mieliśmy tu już pacjenta, który miał jedną nogę krótszą o 4 centymetry i normalnie jeździ na rowerze.

 

Michał: Tam też wisi mój certyfikat, mam ponad 300 fittingów za sobą, ale nie jestem fizjoterapeutą.

 

Michał Barczyński, członek załogi Fabryki Rowerów, jest fizjoterapeutą, który współpracuje m.in. z polską kadrą szosową, z którą przejechał na przykład tegoroczne Tour de Pologne. Mogliśmy obserwować go przy pracy (wizytę w Fabryce Rowerów wystarczy odpowiednio wcześniej umówić). Tym razem klient z nietypowym problemem przyjechał specjalnie z Katowic. Z dwoma rowerami, nie wiedząc, na którym jest mu lepiej.

 

 

 

fabryka rowerów częstochowa

 

WARSZTAT

Sklep w jednym z zakamarków kryje też bardzo dobrze wyposażony warsztat.

 

 

 

„Zasadniczo fitting można robić na sucho, czyli na urządzeniu Precission Fit (mówimy tu o rowerze szosowym – przyp. red.), albo już na rowerze właściwym, gdy szukamy konsensusu” – mówi Wojtek. „W fittingu najważniejsza jest szczerość. Chodzi o to, żeby ludzie się otworzyli. Bo jeśli osoba, która jeździ, nie przyzna, że ma jakiś problem, to będzie jak szukanie dziury w całym”. W przypadku Fabryki Rowerów wszystkie droższe sprzęty (od 10 000 złotych) pełny fitting mają już zawarty w cenie. Wojtek tłumaczy: „Mamy tu wszystkie grupy zawodowe – CCC, Wibatech, Hurom, Domin Sport, Voster Uniwheels”. Tym razem jednak porady dotyczą zwykle nie czystego bike fittingu, ale poprawek w ustawieniu roweru, np. po kontuzjach czy wypadkach. „U nich ważny jest milimetr, bo jednocześnie jest sprawdzane, ile cisną watów”. To pozwala sobie uzmysłowić, z jak delikatną materią mamy do czynienia.

 

„Czasami się wydaje, że jest lżej, ale znów waty uciekają!” – dodaje Wojtek. My zaś cały czas, za zgodą „pacjenta”, patrzymy na to, jak przebiega proces ustawiania pozycji. I zadajemy niekończące się pytania w stylu – skąd wiadomo, że ten kąt, który mierzysz, jest najwłaściwszy (chodzi o kąt zgięcia kolana)?

Michał Barczyński: Są zakresy, których należy się trzymać, a wynikają z właściwości biomechanicznych stawu kolanowego. Za mały lub za duży wyprost to zbyt duże obciążenie dla stawów.

 

 

 

fabryka rowerów częstochowa

 

OLGA

Prowadzi damskie wtorki, na których potrafi zjawić się 40 pań!

 

 

 

A co się dzieje, gdy ustawiamy właściwy kąt, a badany mówi: mam za wysoko siodełko!?

Michał: Trzeba się przestawić. Każda zmiana na początku wydaje się dziwna w stosunku do tego, do czego jesteśmy przyzwyczajeni.

 

Wojtek: Sami też z tego korzystamy. Na przykład dziś nie wyobrażam sobie jazdy bez wkładek, ale po trzech pierwszych jazdach wywaliłem je, bo mnie wszystko bolało. A chodziło o to, że nagła zmiana powodowała zmianę ustawienia stawów.

 

 

 

fabryka rowerów częstochowa

 

DOBÓR WKŁADEK

Jeden z etapów procesu doboru to... odciśnięcie stóp, by zbadać rozłożenie nacisku.

 

 

 

Czy klient (czy też pacjent) otrzymuje coś w rodzaju gwarancji efektów fittingu?

Wojtek: Pierwszy fitting polega na tym, że Michał przeprowadza wywiad. Sprawdzamy proporcje ciała, zakres ruchomości, stabilność, gibkość i dowiadujemy się, co chcemy osiągnąć. Sadzamy zainteresowanego na jego rower i na nasz. Mamy możliwość wypróbowania różnych produktów typu siodełka i komfort, że w produktach Bontragera istnieje 30‑dniowa gwarancja satysfakcji, czyli możliwość wymiany na inny model. To pierwsze ustawienie jest, nazwijmy je, książkowe. Ale bywa, że pacjent dzwoni, że jednak coś go boli. I poprawiamy, np. przesuwając progi w bucie o 2 mm do przodu czy do tyłu. Bywa też, że Michał przepisuje dodatkowe ćwiczenia, np. rozciągające, by podnieść elastyczność. W tle cały czas trwa dobór pozycji w siodle, sprowadzający się tym razem do przesunięcia w przód. Konieczna okazuje się wymiana sztycy na model bez cofnięcia jarzma.

Wojtek wtrąca: „Najlepiej przyjść na fitting przed zakupem roweru, wówczas zaczniemy od podstaw, czyli doboru właściwego rozmiaru ramy”.

 

 

 

 

fabryka rowerów częstochowa

 

 

 

 

OPOWIEŚĆ TRZECIA

W naszej rozmowie co jakiś czas przewijają się… żużlowcy. W sklepie rowerowym?

Wojtek: Marek Cieślak, trener polskiej kadry, pochodzi z Częstochowy. Mamy takie miejsce spotkań, Bar Leśny, jak kończymy jazdy. Znam Marka od lat. Kiedyś siedzę tam, a miałem już sklep od dwóch lat, przyjeżdża Marek. Rozmawiamy, odwiedził mnie w sklepie. Wrzuciłem to na Facebooka. Dzwoni Kacper (Wójcik, polski menadżer Treka – przyp. red.), który jest wielkim fanem żużla. Ty, Cieślak był u ciebie! A mnie to nie rusza, znam go 10 lat i nie jestem takim fanem żużla. Od słowa do słowa i Marek Cieślak zaczął jeździć na Treku Madonce. A oprócz tego wcześniej już współpracowałem z Włókniarzem na targach. Nie stać mnie było na reklamę, ale zaoferowałem możliwość korzystania z wypożyczalni i naszych rowerów. To była dla mnie świetna reklama, bo żużlowcy wypożyczali rowery 2, 5, może 10 razy w roku.

 

A potem przyszedł Marek, który też jest trenerem Włókniarza. I zimą tak ich przetrzepał, że codziennie byli tu po parę rowerów! Najbardziej znany, który tu bywa, to Fredrik Lindgren…

 

 

 

fabryka rowerów częstochowa

 

JAK TO DZIAŁA?

Michał Barczyński do demonstracji pracy stopy użył odpowiednich rekwizytów.

 

 

 

EPILOG

Wizytę kończymy doborem butów. To także jedna z usług związana z bike fittingiem (temat rozwiniemy przy innej okazji, bo zdecydowanie wart jest szerszego opisu). Rozwiązując problem drętwiejących stóp, Michał dobrał wkładki korekcyjne do butów i poprawił ustawienie bloków. Zaczęliśmy już testować skuteczność zmian. Konieczność wprowadzenia poprawek mogłaby okazać się niezłym pretekstem, by ponownie odwiedzić Fabrykę Rowerów. Takiego pretekstu jednak nie potrzebujemy. Jeśli ktoś jest w stanie przyczynić się do tego, by w Częstochowie pojawił się Jens Voigt – honorowy gość Częstochowa Trek Race – na pewno ściągnie nas z powrotem… Choćby po to, by posłuchać kolejnej opowieści!

 

 

 

 

fabryka rowerów częstochowa

 

 

 

Tekst ukazał się w TOUR 3/2018

 

Jego wersję elektroniczną znajdziecie w eKiosk

 

Komentarze do artykułu