Emonda

FUJI JARI 1.1 LEKKI ROWER PRZYGODOWY

Jeśli poszukujecie bezkompromisowego roweru gravelowego, odpowiedniego na długie eskapady z bagażem, właśnie go znaleźliście, to Fuji Jari 1.1. Karbonowy widelec w połączeniu z aluminiową solidną (ale całkiem lekką) ramą tworzy bazę do zbudowania naprawdę przyjemnego roweru, który bardzo dobrze poradzi sobie w terenie, w dodatku obciążony!



fuji jari 1.1 mężczyzna na rowerze jadący pod górę

 

 

Pierwsze spojrzenie

Rower jest zgrabny, nie straszy grubymi aluminiowymi rurami i bardziej przypomina klasyczną stalówkę, mimo że jest od takowej dużo lżejszy. W rozmiarze 54 wygląda elegancko i nie ma przerysowanych proporcji.

 

Rama jest sztywna i już po pierwszych metrach jazdy na Fuji czuje się, że rower dobrze się prowadzi.

 

Kable poprowadzone zostały w ramie, chronione w ten sposób przed kurzem i pyłem. Rower przystosowany jest do przewożenia dużej ilości bagażu. To prawdziwie bikepackingowa maszyna. Ma otwory do montażu błotników, bagażnika i oferuje możliwość montażu dodatkowych koszyków na bidon na przednim widelcu (w sumie pomieści 5 koszyków na bidon!).

 

 

 

 

 

 

fuji jari 1.1

 

 

Przeznaczenie Fuji Jari 1.1

Pomyślany został jako rower przygodowo‑wyprawowy i tak też został przez nas wykorzystany. Nie mamy tu do czynienia z wyścigową maszyną, mimo to zastosowano napęd 1x11, pozwalający na zachowanie lekkości i sugerujący, że przeznaczenie roweru jest bardziej sportowe. Jari 1.1 nie jest zatem rowerem do pokonywania bardzo długich szosowych dystansów po gorszych drogach, lecz rowerem zupełnie innego typu. Tak go też odbieramy.

 

To rower przygodowy dla wymagającego jeźdźca. Zakres przełożeń przy korbie z czterdziestoma ząbkami jest szeroki, co czyni go użytecznym również w górskim terenie. Nie udało nam się podjechać wszystkich wzniesień, z którymi radziły sobie górale, ale z pewnością przełożeń nie brakuje w umiarkowanie trudnym terenie.

 

 

 

 

 

 

 

 

Akcesoria Fuji Jari 1.1

Jari 1.1 zwraca się trochę do przełajowej tradycji. Pod górną rurą ramy umieszczono żelową wstawkę mającą chronić ramię dźwigającego rower jeźdźca. Napęd również potwierdza przełajowe zacięcie.

 

Przelotowe osie 12 mm odkręca i zakręca się jednak przy użyciu klucza imbusowego, co dyskwalifikuje go jako rower wyścigowy, gdyż znacznie wydłuża proces wymiany koła, jest również uciążliwe przy transporcie roweru, gdy wymagany jest demontaż kół. Ma też zaletę w sytuacji używania na co dzień i turystyce – są zabezpieczone przed niechcianą zmianą właściciela.

 

 

 

fuji jari 1.1

 

 

Prowadzenie

Jazda na Jari 1.1 jest od samego początku bardzo przyjemna. Rower dobrze się toczy, jazda jest naturalna, łatwo i stabilnie się go prowadzi. Dobrze zachowuje się w trudniejszym terenie, sztywność ramy jest wystarczająca, jednocześnie czyniąc Jari rowerem dość komfortowym.

 

Niepopularne na polskim rynku opony Clement nie sprawiły nam żadnych niespodzianek, na szutrach szybkie, na asfalcie trochę leniwe. Klasyfikujemy rower jako sprzęt do wyścigów gravelowych, gdzie liczy się lekkość, jednocześnie wtedy dosiadać go będzie zawodnik doświadczony i sprawny (tu uzasadnienie znajduje napęd 1x11).

 

 

 

 

fuji jari 1.1

 

 

 

Kwestią, do której nie potrafiliśmy się przyzwyczaić, jest kształt kierownicy. Zaprojektowano ją w amerykańskim stylu, dolny chwyt nie jest równoległy do górnego i wystaje mocno na boki. Fakt, daje odpocząć dłoniom ułożonym w bardziej ergonomiczny sposób, ale uwaga, oparcie roweru o ścianę i uratowanie klamek przed rysami jest niemożliwe.

 

 

 

 

 

fuji jari

 

 

 

Info fujibikes.eu

Cena 12 600 zł

Waga 9,02 kg

Wielkości ramy 46, 49, 52, 54, 56, 58, 61cm

Rura podsiodłowa/górna/sterowa 540/545/150 cm

Stack/Reach/STR 572/370 cm/1,55

Rozstaw osi/Offset 1016/67 cm

Korba Quarq Prime Carbon, Power Ready, 40T

Hamulce tarczowe hydrauliczne SRAM Force

Napęd SRAM Force 1x11, XD, 10-42T

Koła/opony Stan’s NoTubes Grail MK3, 32/32h/Clement X’Plor MSO, 700 x 36c

 

 

 Na Fuji Jari 1.1 jechaliśmy majową wycieczkę po jurajskich Dolinkach Krakowskich

 

 

 

Artykuł ukazał się w TOUR 2/2018

 

Zapytaj o dostępność archiwalnych numerów TOUR na redakcja@magazynbike.pl

 

Elektroniczne wersje magazynu TOUR możecie kupić w eKiosk

 

 

 

Komentarze do artykułu